Człowiek średniowiecza posiadał bardzo wiele możliwości dróg podążania do świętości w swoim życiu. Udowadniają to przykłady życia świętych Aleksego, Franciszka i Augustyna. Każdy z nich wybrał co prawda inną drogę, choć wszyscy trzej zmierzali dokładnie w tym samym kierunku, obierając sobie za przykład cierpiącego Jezusa. "Kwiatki św. Franciszka" dokładnie opisują fragment życia świętego, który na początku swej drogi nie był do końca zdecydowany co tak naprawdę chce robić w swoim życiu i jak może służyć Bogu i drugiemu człowiekowi. Św. Franciszek w końcu skierował swe pytanie do Boga i uzyskał odpowiedź, że powinien iść w świat i głosić kazania. Jak później się okazało kazania te były całkiem niezwykłe, ponieważ św. Franciszek nie kierował ich do ludzi lecz do zwierząt. Przemawiał do przydrożnych ptaków mówiąc im o tym jak bardzo powinny być wdzięczne Bogu za ich wolność i beztroskie życie. W końcu nie troskają się one ani o pożywienie, ani o jutrzejszy dzień! Żyją dzięki darom, które zsyła im Bóg w postaci otaczającej ich natury i bogactw jej plonów. Kolejna postać św. Aleksego zupełnie różni się od postawy św. Franciszka. Św. Aleksy wcale nie głosił kazań ani nie przemawiał do ludzi czy zwierząt. Oddał swoje życie Bogu żyjąc w ascezie, czyli cierpiąc dla Boga i pomagając bliźnim. Jego historia zaczęła się od przymusu ojca każącego mu znaleźć sobie żonę. Św. Aleksy podczas nocy poślubnej wyjawił żonie swoje zamiary i oddał wiążący ich pierścień. Postanowił opuścić ojca zabierając część dobytku i rozdając go biednym. Kiedy jednak sam nie miał przy sobie już nic, udał się pod drzwi kościoła, gdzie wydarzył się pierwszy z cudów. Z ołtarza zeszła Matka Boża i rozkazała wpuścić do środka św. Aleksego. Jeszcze później święty postanowił popłynąć do Syrii, ale Bóg sprawił, że jego statek zawrócił i ponownie znalazł się w Rzymie, gdzie przebywał przez następne 16 lat tułając się na ulicy pod domem własnego ojca. Św. Aleksy doznawał wielu cierpień ze strony służby swego ojca i innych mieszkańców miasta, jednak znosił je mężnie i wytrwale. Kiedy nadszedł jego kres i miał wyzionąć ducha spisał list, w którym zawarł opis wszystkich swoich cierpień. W momencie jego śmierci wydarzył się kolejny cud – wszystkie dzwony w całym Rzymie zaczęły dzwonić. Wokół osoby św. Aleksego zgromadził się...