Każda epoka zawiera w sobie wielką Historię, jednostkową oraz całego narodu. To literatura staje się świadectwem upamiętnienia wydarzeń historycznych, aby potomni znali swych przodków oraz ich dokonania. Historia Polski, jako narodu, obfituje w liczne tragiczne momenty, które stały się motorem dla sztuki. Tematykę literatury polskiej cechowała troska o naszą egzystencję. Dramatyczne losy i przeżycia Polaków zawsze inspirowały twórców, stąd tak liczne i wartościowe utwory. Jednym z najważniejszych epizodów w historii naszej ojczyzny jest powstanie listopadowe - spotykamy się z ujęciem je wychwalającym, jak i potępiającym. W swojej prezentacji postaram się przedstawić różne ujęcia tego wydarzenia w literaturze oraz sztuce.

Powstanie listopadowe było polskim powstaniem narodowym przeciw Rosji, które wybuchło w nocy z 29 listopada na 30 listopada 1830, a zakończyło się 21 października 1831 roku. Główną przyczyną jego wybuchu było nieprzestrzeganie przez Imperium Rosyjskie postanowień konstytucji z 1815 roku. Przyczyną upadku powstania była między innymi przewaga liczebna Rosjan, nieudolne kierownictwo powstania, brak koordynacji działań powstańczych, brak poparcia ze strony chłopów oraz brak poparcia ze strony państw zachodnich. Niestety, upadek zapoczątkował rusyfikację Królestwa Polskiego, została zniesiona konstytucja, wobec uczestników i zwolenników powstania zastosowano kary więzienia, zsyłki i konfiskaty posiadanych dóbr. Podporządkowano Rosji oświatę, system karny i monetarny Królestwa, na terytorium którego stacjonowała armia rosyjska. Jak już wspominałam, powstanie miało ogromny wydźwięk w literaturze i sztuce, spójrzmy teraz na poszczególne jego odzwierciedlenia.

Romantyzm polski jest bogatszy od zagranicznych wizerunków tej epoki o jeden niesłychanie ważny element, którego brak w literaturach europejskich. Jest nim sprawa narodowa. W tekstach romantycznych widać głęboką troskę o przyszłe losy zniewolonego narodu. Poetą, który swym piórem poruszał serca rodaków i budził w nich patriotyzm, był niewątpliwie Adam Mickiewicz. W utworze „Reduta Ordona” inspiracją do jego napisania stało się właśnie powstanie listopadowe i opowieść adiutanta Stefana Garczyńskiego, który brał udział w obronie jednego z fortów znajdujących się na warszawskiej Woli. Utwór jest opisem obrony Warszawy przed Rosjanami we wrześniu 1831 przez załogę Reduty 54, gdzie dowódcą artylerii był Juliusz Konstanty Ordon. Grupa wojska będąca jedynym oddziałem, który bronił tego przyczółku była bardzo nieliczna, a przewaga wojsk rosyjskich okazała się miażdżąca. Na początku wiersza przedstawiony jest nam opis wojsk i oddziałów rosyjskich, które przygotowują się do natarcia na fort. W odczuciu opowiadającego siła przeciwników jest bardzo duża i dominująca. Polacy są gorzej uzbrojeni, nie mają tyle broni i wojska, by wytrzymać opór i pokonać Rosjan. Kiedy wrogie wojsko przystępuje do ataku jest to najgorszy moment dla tego, który relacjonuje nam wydarzenia. Czuje, że to już koniec, że nie uda im się powstrzymać natarcia. W prawdziwej bitwie dowódca postanowił wysadzić fort, by tym samym zniszczyć oddział nieprzyjaciela. Wielu żołnierzy wtedy zginęło, ale dowódca przeżył i później działał na emigracji. Co ciekawe, Mickiewicz w swym wierszu uśmiercił Ordona, by oddać hołd tym, którzy polegli w bohaterskiej walce, poświęcili swe życie, ale nie oddali się w ręce wroga.

Utwór ten jest obrazem wielkiego patriotyzmu i chęci walki tych, dla których ojczyzna stała się największą wartością. Ich patriotyzm był tak wielki, że nie bali się oddać swego życia za wolną Polskę. Utwór jest pochwałą powstania, jako bohaterskiego przeciwstawienia się zaborcy. "Reduta Ordona" Adama Mickiewicza jest literackim pomnikiem wystawionym właśnie tym bohaterom z warszawskiego fortu.

Romantycy przypisują swojemu krajowi wyjątkową rolę, nadają temu cierpieniu wymiaru globalnego. Jedną z najbardziej rozpowszechnionych koncepcji romantyzmu był Mesjanizm. Naród to Mesjasz, który cierpi za inne kraje, jego przeznaczeniem jest odkupić świat. Stwierdzenie „Polska Chrystusem narodów” zyskało swą najpełniejszą realizację w dziełach powstałych po upadku Powstania Listopadowego, zwłaszcza w „Dziadach cz. III”. Mickiewicz przedstawił Polskę jako odkupicielkę win całej Europy. Zaborcy są oprawcami. Francji przyznano rolę Piłata, ponieważ uchyliwszy się od przyjścia z pomocą powstańcom polskim, wydała Polskę na zatratę. Z kolei Rosjanin zestawiony tu został z żołnierzem rzymskim Longinem, który przebił bok Chrystusa na krzyżu. Moskal przebijając bok żywego jeszcze narodu, jest ostatecznym sprawcą jego śmierci. Naród kona, ale aniołowie śpiewają „Alleluja”, co oznacza, że wróżą zmartwychwstanie, pomimo tragedii i zła jakie się dokonało, dramat niesie optymistyczny wydźwięk. Polska powstanie, bo spełniła się jej ofiara.

Koncepcja mesjanizmu zakłada także istnienie pośrednika między Bogiem a ludźmi, charyzmatycznego przywódcy, który poprowadzi swój naród. W „Dziadach” taką rolę pełni Konrad - obdarzony poczuciem dziejowej misji, własnej mocy i potęgi. Płynie to z jego wiary w siłę poezji, jej oddziaływania na rodaków. Kocha cały naród, chce wydźwignąć społeczeństwo z niewoli, dać mu szczęście. Poeta - mistrz jest niesiony pychą, ma wrażenie, że jest kreatorem nie gorszym od Boga. Bluźni przeciwko Stwórcy, zarzucając mu obojętność wobec narodu polskiego, któremu nie chce ukrócić męki. Co więcej, w wypowiedziach bohatera można się doszukiwać obecności samego autora utożsamiającego się z opinią Konrada o narodzie polskim, który podzielony jest na patriotów oraz zdrajców, jednostki bierne, obojętne. Jest to pierwszy utwór romantyczny ukazujący kryzys postawy wieszczej, która przegrywa w zetknięciu z rzeczywistością. Możemy się domyślać, iż Wielka Improwizacja jest tragicznym monologiem samego poety.

Mickiewicz w III części „Dziadów” zawarł refleksję nad historią oraz miejscem, jakie zajmuje w niej Polska. Po nieudanym zrywie niepodległościowym naród potrzebował otuchy, z pomocą przyszedł właśnie poeta, który stworzył szczególną wizję historiozoficzną. Pisarz przyjął rolę wieszcza, by tchnąć w rodaków ducha patriotyzmu po nieudanych bitwach i klęskach.

Inne oblicze zrywu narodowego prezentuje Juliusz Słowacki w dramacie pt. „Kordian”. Utwór może być odczytywany jako rozrachunek poety z powstaniem listopadowym. W dramacie tym Słowacki diagnozuje przyczyny upadku zrywu narodowowyzwoleńczego. Poeta odnosi się negatywnie do powstania, nie do jego idei walki o wolność narodu, ale do tego, jak zostało przygotowane i przeprowadzone. Jego szczegółową analizę zawiera „Przygotowanie”. Scena ta jest wyrazem poglądów poety, a także wizji historii jako sterowanej przez złe moce. Autor wymienia tych, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do klęski zrywu. Czarci wydobywają z piekielnych oparów „głównych aktorów” wydarzeń powstańczych. Są to kolejno – Chłopicki, Czartoryski, Skrzynecki, Lelewel, Krukowiecki.. Słowacki negatywnie ocenia przywódców powstania listopadowego. Są to w jego opinii ludzie starzy, zniedołężniali, konserwatywni, którzy nie umieją podejmować szybkich, strategicznych decyzji. Obarcza ich winą za niepowodzenie zrywu narodowego.

Formą analizy i oceny powstania listopadowego jest poniekąd odpowiednio skonstruowana biografia głównego bohatera. Wierzył on, że kraj może się odrodzić w wyniku jednorazowego, wielkiego czynu, na przykład powstania lub poprzez zabójstwo cara. Ów czyn miał zostać dokonany przez wąską grupę spiskowców, którzy sami z siebie mieli złożyć ofiarę. Metaforą tej ofiary jest w Kordianie motyw Winkelrieda – bohatera Szwajcarów, męczennika za wolność. Jego postać stała się symbolem haseł wolnościowo – rewolucyjnych. Winkelriedyzm romantyczny kwestionował cierpienie i bierną mękę mesjanizmu, akcentował również sens walki czynnej, aktywnego działania. Koncepcja ta zakładała, że Polska jest Winkelriedem narodów Europy, natomiast Kordian planując zabicie cara chciał być Winkelriedem dla Polaków i przyjąć cierpienie na siebie za miliony rodaków. Słowacki nie wierzył ani w taką ofiarę, ani w taką koncepcję walki – Kordian ponosi klęskę, zostaje osamotniony, skutkiem czego nie udaje mu się zabić cara. Jego poświęcenie okazuje się bezsensowne.

Słowacki dokonuje rozrachunku z ówczesną rzeczywistością, wskazuje na niedojrzałość polityczną wodzów narodu, nieprzygotowanie do walki o niepodległość oraz na bezsilność społeczną. Wytyka błędy popełniane przez liderów powstania. Kwestionuje ponadto „optymistyczną” legendę o posłannictwie narodowym propagowaną w dziełach Mickiewicza.

W sztuce istotnym motywem jest malarstwo historyczne, które na naszym gruncie reprezentują Juliusz oraz Wojciech Kossakowie. Juliusz Kossak realizował tę tematykę po klęskach powstańczych „ku pokrzepieniu serc”. Malując obraz „Bitwa pod Ostrołęką” miał na celu przedstawienie jednej z decydujących scen bitwy pod Ostrołęką, w której to starły się wojska Polskie i Rosyjskie. Autor poprzez ruch przedstawionych postaci oraz żywe barwy wyraźnie chce przekazać odbiorcy dynamizm uwiecznionej sceny oraz zaangażowanie obu stron w starcie zbrojne. Wyraźnie widzimy, iż artysta nie zadbał tutaj o szczegóły postaci czy też ich otoczenia, bowiem głównym celem było ukazanie ambitnej i zaciętej walki w imię miłości do ojczyzny. Kossak przedstawia walczących jako patriotów gotowych oddać życie za swój kraj. Obraz prezentuje cząstkę jakże ważnej dla nas historii naszego kraju, jednakże pobudza on również odbiorcę do patriotycznych refleksji oraz przemyśleń na temat osobistych stosunków w odniesieniu do ojczyzny. Z kolei „Noc Listopadowa” autorstwa Wojciecha Kossaka – syna Juliusza, przedstawia scenę walk powstańców pod osłoną nocy, na moście. Symboliczny zdaje się być kolor nieba – ogarnięte jest purpurą, wygląda na gorejące, bądź ociekające krwią. Żołnierze pełni są determinacji i zaangażowania na śmierć i życie. Wijące się sylwetki w zapamiętałej walce to tylko mały fragment tej historycznej nocy, której dynamikę malarz świetnie uchwycił na płótnie

Podsumowując, w mojej prezentacji starałam się udowodnić, iż literatura i sztuka prezentują bogate i różnorodne odzwierciedlenie jednego z najważniejszych wydarzeń historycznych na gruncie Polski, jakim było powstanie listopadowe. Dowiedzieliśmy się, iż zryw narodowowyzwoleńczy interpretowany był dwojako : poprzez mesjanistyczne, optymistyczne ujęcie – za sprawą pióra Mickiewicza oraz jako krytyczna wizja przedstawiona

tutaj przez Słowackiego. Zadaniem literatury i sztuki, niosących tematykę wydarzeń historycznych, jest między innymi budzenie w rodakach ducha patriotyzmu, podnoszenie na duchu oraz otwieranie oczu na rzeczywistość, mobilizacja do czynu. Dzięki literaturze i sztuce dokonania patriotyczne nigdy nie zostaną zapomniane, za sprawą pióra i pędzla będą wiecznie żywe w pamięci potomnych.