Jest to ostatni z cyklu trenów Jana Kochanowskiego, który jest dowodem na wyjście autora z kryzysu po śmierci córki Urszulki. W utworze tym możemy doszukać się syntezy ideałów życiowej mądrości, chrześcijańskiej pobożność i ideałów humanistycznych, które pozwoliły odnaleźć drogę do uspokojenia własnej duszy. Tren XIX ma formę sennej wizji, w której to Kochanowskiemu ukazuje się jego matka z Urszulką na rękach. Matka poety zapewnia go, że jego córka znajduje się w niebie i jest jej tam dobrze. Tym samym Kochanowski uzyskuje odpowiedź na nurtujące go pytanie w Trenie X : ,,Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest.." , nabiera on również pewności, że po śmierci zaczyna się nowe, lepsze życie, co powoduje, że kryzys religijny i zwątpienie w boga został zażegnany. Matka poety zapewnia go również, że w niebie nie ma niebezpieczeństwa, w przeciwieństwie do życia ziemskiego, że jego córka zaznała życia wiecznego(,, Żyjem wiek nieprzeżyty, wiecznej używamy dobrej myśli"). Fragment ten możemy uważać za...