Utwór ten powstał w 1820 roku w Kownie. Adresatem wiersza jest młodość. Stał się wierszem – manifestem. Podstawą konstrukcji wiersza jest kontrast pomiędzy światem młodych i starych. Ludzie starzy nie mają w sobie żadnych uczuć, związani z ziemią nie są zdolni do żadnych uniesień („Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy”). Świat starych to pokryty mgłą „obszar gnuśności zalany odmętem”. To świat martwy („szkieletów ludy”, „wody trupie”), świat ludzi ospałych, bezczynnych. Zarzuca się im egoizm, porównuje do „płaza w skorupie”, który jest sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Samolubni, samotni, tak, jak ten płaz przemijają bez śladu.

Nowy świat stworzą młodzi ludzie mający wyższe cele niż ich poprzednicy, gotowi do wspólnych działań, poświęceń dla innych. Ludzie, którzy potrafią przezwyciężać słabości, walczyć nawet za cenę życia o szczęście innych. Ludzie młodzi muszą podejmować wyzwania, przekraczać dotychczasowe horyzonty i bariery („Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga; Łam, czego rozum nie złamie”). Słowa te stanowią również krytykę oświeceniowego sposobu poznawania świata oraz wyrażają przekonanie, że świat należy poznawać drogą intuicji.

Słowa:

„Pryskają nieczułe lody

I przesądy światło ćmiące;

Witaj jutrzenko swobody,

Zbawienia za tobą słońce!”

zapowiadają nadejście nowej epoki.