Celem moich rozważań jest uzasadnienie tezy, iż ,, Folwark zwierzęcy'' G.Orwella ma charakter uniwersalny. Czytając ową książkę, wydaje się nam, że mamy doczynienia z przypowieścią dla dzieci. Cała jej fabuła opiera się wyłącznie na fikcji. Niezwykle dynamiczna, obfitująca w nadmiar zdarzeń akcja sprawia wrażenie nierzeczywistej. W końcu to nie ludzie, ale zwierzęta wyposażone w czysto ludzkie cechy i umiejętności, takie jak pisanie, czytanie, mówienie, stają się sprawcami poszczególnych wydarzeń. Tak więc książka pokazuje odbicie człowieka w krzywym zwierciadle. Powieść można potraktować jako ostrzeżenie i nakaz krytycyzmu wobec łamania podstawowych praw człowieka do wolności, sprawiedliwości i godności. Z kart powieści Georga Orwella wyłania się ponury, tragiczny i przerażający obraz systemu totalitarnego. Autor Folwarku Zwierzęcego nie ocenia jednoznacznie i wprost totalitaryzmu, lecz sposób, w jaki ukazuje ów system, utwierdza odbiorcę dzieła w przekonaniu, że pisarz wyraźnie staje po stronie uciśnionych zwierząt i bezwzględnie ujawnia mechanizmy totalitaryzmu. Powieść dzięki temu staje się ostrzeżeniem dla wszystkich ludzi, niezależnie od czasów i miejsc, w jakich przyszło im żyć. George Orwell na przykładzie buntu zwierząt, które pragnęły uwolnić się spod jarzma człowieka i znalazły się pod nieograniczoną i odbierającą im wszystkie prawa władzą świń, ukazał do jakich absurdów może doprowadzić system komunistyczny i jakie zagrożenia niesie dla ludzkości. Autor obnażył prawdę o zniewoleniu człowieka, terrorze i aspołeczności totalitaryzmu, któremu przyświecały hasła wolności i równości społecznej. W celu potwierdzenia mojej tezy przytoczę kilka agrumentów. Pierwszym argumentem, jaki chciałabym przytoczyć jest fakt, że Orwell chcąc nas ostrzec przed komunistycznym państwem nakazuje, aby społeczeństwo nie dało sobą manipulować. Zwierzęta na folwarku, jako że bezgranicznie wierzyły swojemu władcy, zostały omanione jego ideologią. Ich system, z biegiem czasu, coraz bardziej odbiegał od demokratycznego, a rządzący folwarkiem zapomninali o deklarowanych obietnicach. W atmosferze ogólnej euforii mieszkańcy folwarku zostali oszukani, a kiedy się o tym przekonały- było już za późno. Napoleon sprytnie owinął sobie wszystkich "wokół palca" , przez co wszystko co powiedział, naiwne zwiezęte traktowały niczym świętość. W rezultacie wróciły do punktu wyjścia- znalazły się pod rządami dyktatury władcy. Orwell sprytnie dokonał tu podstawienia do ówczesnych rządów totalitarnych. Wówczas władca także miał całe społeczeństwo pod sobą, a oni nie mogli z tym nic...