W bronowickiej chacie spotykają się różni ludzie, stojący po przeciwnych stronach piramidy społecznej, a jednocześnie są oni związani ze sobą. Przepaść jaka ich dzieliła do tej pory; majątkowa, rodowa, historyczna, kulturowa miała zniknąć na tę krótką chwilę wesela. Chłopi od zawsze niemal ciemiężeni stają twarzą w twarz z inteligencją. Wydaje się ich łączyć tylko jedno – wszyscy to Polacy. Chłopi z „Wesela” – Czepiec, Klimina, Dziad są postaciami bardzo barwnymi. Są oni przedstawicielami gospodarzy bronowickiego wesela. Oni przyjmują inteligencję jako gości. Ludzie ci reprezentują bardzo odważnie swą przynależność do swojej klasy – nikt z nich nie wstydzi się powiedzieć, że jest chłopem, czują się z tego dumni. Świadczy o tym wypowiedź księdza: „są tacy co się mną gardzą żem jest ze wsi, bom jest z chłopa”. To ludzie przeświadczeni o swojej wartości i uznający porządek społeczny. To ludzie głęboko zżyci z kulturą i tradycją, a jednocześnie otwarci na świat, o czym świadczy rozmowa Czepca z Dziennikarzem. Uznają zwyczaje i pewne zachowania za normalne, inne zaś nie są przez nich tolerowane. Są jednak skłonni do pijaństwa, bójek i zaczepek. W tej grupie społecznej pokładano nadzieje w odzyskanie niepodległości. Chłopi byli przygotowani do spełnienia takiej patriotycznej misji. Bardziej byli przygotowani do stawienia czoła wyzwaniu, niż nieprzygotowana do objęcia przywództwa inteligencja. Widać u chłopów wielki zapał, oni pierwsi porywają za kosy, chcą walczyć, brakuje im jednak przywódcy. Polska żyje u duszach chłopów, choć nie jest to Polska dawna, w której chłop nie miał praw. Polska żyje jako ziemia, ludzie. Jednak chłopom brakuje świadomości o własnej roli w Polsce jako państwie. Czują się wszakże związani z tradycją, kulturą, a zwłaszcza językiem. Nie boją się przyznać do tego, że są Polakami, ale brakuje im bodźca do walki o swoje państwo. Nawet po tym, jak stają gotowi do walki, Czepiec przychodzi pytać się o rozkazy. Nie ma w nich naturalnego przekonania o potrzebie walki za Polskę. Ostatecznym faktem stwierdzającym brak świadomości narodowej wśród chłopów jest oderwanie od inteligencji. Świadczy to, że nie czują się oni częścią społeczeństwa polskiego. Inteligencja, która przyjechała z miasta to ludzie bardzo zróżnicowani. Znacznie lepiej rozumieją potrzebę odrodzenia państwa, wiele więcej wiedzą o istnieniu Polski. Tak naprawdę inteligenci nie wiedzą czego chcą. Przyjeżdżają na wesele zafascynowani chłopstwem, jednak w rzeczywistości jest to sztuczne i wcale nie ma na celu zbliżenia dwóch warstw społecznych. Nie traktują chłopów godnie. W...