„Nasza przeszłość nadaje kształt naszej przyszłości.”

Antoni Kępiński

Analizując historię światowej kultury i określające ją, następujące po sobie epoki, bez trudu można wysnuć wniosek, iż są one ze sobą nierozerwalnie zespolone. Ideologia jednej, chociaż czasami zdecydowanie odmienna od następującej po niej, jest jej podwaliną, fundamentem. Upraszczając: przyszłość wynika z przeszłości. Na tej zasadzie można mówić o związku epoki romantyzmu i młodej polski. Obie charakteryzował skrajny indywidualizm, umiłowanie sztuki, kult jednostki, zaciekawienie sferą duchową przy wyparciu materialnej. W wyniku wspólnych płaszczyzn ideologicznych młodą polskę zwano również „neoromantyzmem”. Nazwa ta jednak nie przyjęła się, gdyż pomijała znaczące elementy zespołu przekonań i filozofii obowiązujących w XIX wieku. Mimo to, warto zwrócić uwagę na podobieństwa programowe obu epok w sferze koncepcji artysty i sztuki.

„Dziady” Adama Mickiewicza to modelowy utwór romantyczny. Będący bohaterem ów dramatu Konrad, kreowany jest na idealną figurę, romantycznego poety. Jak wielu jego młodych współtowarzyszy Konrad zostaje osadzony w byłym klasztorze Bazylianów w Wilnie. Bardzo szybko daje się jednak zauważyć, że jest jednostką wyróżniająca się na tle reszty przebywającej w zamknięciu. O swojej samotności pośród ludzi mówi już w pierwszych zdaniach monologu: „Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?

Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,

Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?”

W tym samym fragmencie daje się odczytać też jego poczucie indywidualności, wyższości nad innymi. Konrad uważa, iż głębię jego myśli pojąć może wyłącznie on sam. Nie może zrobić tego nikt z szarego, bezrefleksyjnego tłumu.

„Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie”

Zbuntowany poeta uważa, że jego myśl jest tak wielka, tak skomplikowana, iż nie sposób przekazać jej słowami. Z tego powodu poszukuje innych możliwości przekazu – poezji niewerbalnej, która jest wytworem ludzkiej duszy, a nie ograniczonych słów.

„Ja czuję nieśmiertelność, nieśmiertelność tworzę,

Cóż Ty większego mogłeś zrobić - Boże?”

Bohater „Dziadów” stawia siebie na równi ze Stwórcą – w końcu jak on kreuje nieśmiertelność (nieśmiertelną poezję). Wierzy, że jako postać wybitna ma prawo do targowania się z Bogiem, gdyż według własnej opinii stoi z nim na równi.

Bojownik sprawy narodowej wierzy, że jako poeta ma specjalne prawa, przemawia w imieniu ojczyzny i narodu, twierdzi, że jest "na ziemi sercem z wielkim ludem zbratan". Jawi się nam jako Prometeusz, tytan, a władza jest mu potrzebna nie na własny użytek, ale po to by dźwignąć ojczyznę i zdziwić świat.

Konrad jest poetą i zarazem najbardziej dumnym i egocentrycznym bohaterem literatury romantycznej. Jest pysznym egotykiem pragnącym niemal totalitarnej władzy (chociaż z dobrych pobudek), pewny siebie i wyniosły. Literaturę, ale tylko tą płynąca wprost z duszy, i poetów stawia na piedestale – uważa, że przewyższają oni swoją rangą ludzi, a może nawet Boga.

„Confiteor” Stanisława Przybyszewskiego to modelowy manifest epoki. Pisarz swoje teorie oparł w dużej mierze na założeniach niemieckiej filozofii romantycznej.

S. Przybyszewski w „Confiteorze” pisze, że ,,Artysta stoi ponad życiem, ponad światem”, a poezja którą tworzy stanowi odbicie jego duszy, nie ma znaczenia, czy jest ona moralnie poprawna, czy też nie. W Młodej Polsce artysta uważany jest za skrajnego indywidualistę, co manifestuje nie tylko skrajnymi poglądami i stylem życia, ale także strojem.