Dzień Wszystkich Świętych w Polsce jest dość popularnym świętem. Odwiedzamy wtedy groby naszych zmarłych najbliższych. Chciałam przedstawić jak to jest w innych krajach.

Na Ukrainie Wszystkich Świętych to święto religijne, podobnie jak u nas 1 listopada odwiedzają groby bliskich, paląc na nich świeczki i modląc się za dusze zmarłych. Tego dnia na lwowskich cmentarzach odbywa się akcja "Światełko Pamięci". Zaduszki są okazją do wspólnych modlitw polsko-ukraińskich. Mieszkańcy Lwowa zbierają się przy bramie głównej Cmentarza Łyczakowskiego. Na spotkania te przychodzą dostojnicy Kościoła rzymskokatolickiego i greckokatolickiego oraz Polacy. Zebrani wspólnie modlą się o pojednanie między narodami.

Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki w Meksyku nazywane są Dniami Zmarłych. Pierwszy z tych dni poświęcony jest aniołkom, czyli małym dzieciom, a drugi dorosłym. Od połowy października wystawy i wnętrza sklepów zapełniają się kościotrupami, w piekarniach można kupić "chleb zmarłych", a w cukierniach są torty w kształcie zwłok. Najbardziej popularną zabawką w tym czasie jest trumienka, z której za pociągnięciem sznurka wychyla się nieboszczyk. Dużym wzięciem cieszą się też barwnie zdobione cukrowe trupie czaszki. Wyrabia się je z cukru zagotowanego z wodą i zdobi kolorowym lukrem i błyszczącymi papierkami. Meksykanie na grobach bliskich składają ofiary. Najczęściej są to alkohol, kurczak w sosie czekoladowym, kukurydza i owoce. Wierzą, że zmarli wracają co roku na ziemię i składane ofiary są symbolem tego, czego zmarli potrzebują w drodze do królestwa śmierci. W Dni Zaduszne meksykańskie cmentarze pełne są ludzi siedzących na grobach, pijących alkohol, palących papierosy, jedzących, śpiewających piosenki. A na grobach leżą ofiary. Często są to rozkrojone pomarańcze, aksamitki, kalie, kukurydza, zielone, pachnące iglaste gałązki i coca-cola.

W prawosławnej Bułgarii nie obchodzi się dnia Wszystkich Świętych. Natomiast 3 listopada przypadają tu Zaduszki Archanielskie. Są to trzecie i najważniejsze w roku Dni Zaduszne, obchodzone w sobotę poprzedzającą 8 listopada - dzień św. Michała Archanioła, patrona policji. Archanielskie Zaduszki są dniem, w którym czci się pamięć żołnierzy poległych za ojczyznę. Na cmentarzach wojskowych i przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Sofii podczas oficjalnych uroczystości składane są wieńce. Zaduszki Archanielskie obchodzą także zwykli wyznawcy prawosławia. Odwiedzają mogiły swoich bliskich, zapalają na nich świece i wylewają na grób czerwone wino. Cerkiew zezwala na wypicie kieliszka wina przy grobie, lecz nigdy nie należy pić wina z tej samej butelki, z której wylewane jest na grób. Na groby przynosi się przygotowaną według specjalnego przepisu gotowaną pszenicę z cynamonem i orzechami oraz kołacz. Pszenica jest symbolem przyszłego zmartwychwstania, a wino - krwi Chrystusa. Zapalone świece mają symbolizować wiarę.

W Hiszpanii od wielu lat istnieje zwyczaj kremowania zwłok, a cmentarze przypominają parki z murowanymi wielopiętrowymi grobowcami, w których przechowywane są urny z prochami. Zamknięcie poszczególnych wnęk stanowią tablice z nazwiskami zmarłych w rodzinie. Groby w Hiszpanii najczęściej odwiedzają ludzie starsi, ubrani na czarno. Czyszczą płyty z nazwiskami i zapalają elektryczne lampki. Świece są zabronione ze względu na zagrożenie pożarowe. Jednak w niektórych miejscowościach Hiszpanii do dziś rozpala się ogniska, które mają wskazywać zmarłym drogę do domu, a jednocześnie służą do tradycyjnego o tej porze roku pieczenia kasztanów. W okolicy Walencji zachował się zwyczaj palenia świec w domach w nocy przed Zaduszkami. Wszystko po to, aby dusze zmarłych bliskich odnalazły drogę do domu. Jest to związane z dawnymi wierzeniami, że dusze zmarłych powracają na ziemię i szukają ciepła domowego.

Amerykanie obchodzili Halloween, czyli swoją własną odmianę Wszystkich Świętych, wywodzącą się ze starożytno-celtyckich oraz pogańskich tradycji. Amerykanie kupują przed Halloween maski i kostiumy, w które przebierają się głównie dzieci. Zgodnie z obyczajem, dzieci chodzą tego dnia grupami, przebrane za zjawy, duchy i potwory, od domu do domu, pukają do drzwi i, grożąc psotami, proszą (słowami "trick or treat") o poczęstunek.