Adam Mickiewicz to bezsprzecznie jedna z najwybitniejszych jednostek w zakresie literatury narodu polskiego. To właśnie on w okresie romantyzmu podnosił ludzi na duchu i pozwalał wierzyć w nadejście lepszych czasów. Spośród wielu jego dzieł na szczególną uwagę zasługują: „Pan Tadeusz” oraz „Dziady”. Idee wolnościowe, niepodległościowe i narodowowyzwoleńcze ukrył Mickiewicza pod wieloma symbolami. Właściwy przekaz, polski wieszcz zawoalował np. w scenach opisujących taniec. Ta forma rozrywki może być alegorią szczęścia, radości i wolności, ale również: smutku, rozgoryczenia i złości. U Mickiewicza taniec przestaje być wyłącznie zabawą rozgrywającą się w konkretnym miejscu i specyficznym towarzystwie, a zaczyna mistrzowskim opisem sytuacji Polski.

„Dziady” to dramat romantyczny, a co za tym idzie jego kompozycja jest luźna, a poszczególne epizody utworu cechuje duża niezależność. Parametrem dramatu romantycznego jest również łączenie, uważanych przez klasyków za wykluczające się, kategorii estetycznych - patosu i groteski, realizmu i fantastyki, komizmu i tragizmu. Elementy te można dostrzec, zapoznając się z fragmentem trzeciej części „Dziadów”, która opisuje bal u senatora Nowosilcowa.

Pierwszym kontrastem, który akcentuje różnice pomiędzy gośćmi, jest podział uczestników balu na prawą i lewą stronę. Strona prawa to odwieczny symbol wszystkiego, co pozytywne: dobra, szczerości i moralności, z kolei strona lewa alegorycznie oznacza zło, fałsz i zatracenie elementarnych wartości etycznych. Nietrudno jest dostrzec w jaki sposób Mickiewicz dokonał podziału wśród bohaterów III części „Dziadów” – prawice stanowią młodzi patrioci, będący przeciwnikami władzy carskiej, lewicę zdrajcy narodu, poplecznicy Nowosilcowa i cara.

Stworzony przez Mickiewicza satyryczny obraz środowiska urzędników i arystokracji ma zapewne na celu ukazanie przepaści, jaka dzieli patriotów, którzy chcą walczyć o dobro Polski oraz arystokrację mającą tak duże wpływy, które mogłaby wykorzystać do wyswobodzenia Polski, ale którą bardziej interesują własne sprawy i bale, niż dobro kraju. Trudno zrezygnować elicie z posiadanych przywilejów i życia w luksusie.

Przedstawiciele myśli o wymowie antycarskiej w przeciwieństwie do carskich zauszników nie tańczą. Są zbyt głęboko skupieni na cierpieniu narodu polskiego, które nie pozwala im na żadną zabawę. Mówią wyłącznie po polsku, co stanowi kontrast dla carskich popleczników, którzy używają poza ojczystym językiem także francuskiego. Nie jest to jedyna cecha ich mowy. Należy zwrócić także uwagę na prostotę, wręcz potoczny wydźwięk ich słów. Posługują się również krótkimi, urwanymi zdaniami, co upodabnia czytany tekst do rytmu muzyki lub kroków tanecznych.

Patrioci z irytacją i nienawiścią patrzą na niezdarnie podrygującego w rytm muzyki Nowosilcowa. Porównują senatora do zwierzęcia, co świadczy o głębokiej pogardzie dla jego osoby. Między sobą dyskutują na temat zbrodniczych czynów byłego pupilka cara, życzą mu śmierci, uważają za człowieka bez serca i skrupułów, który nawet po zamordowaniu rzeszy ludzi jest w stanie bawić się i pić wśród towarzystwa, jednak podczas kontaktów z nim są mili i uprzejmi, dama nawet chwali jego taniec. Z takiego zachowania możemy wnioskować, iż mimo wewnętrznego sprzeciwu dla jego działań, boją się przedstawić publicznie prawdziwe odczucia.

Nie tylko car znajduje się pod ostrzałem krytyki prawej strony, to samo dotyczy Bajkowa, który porównany zostaje do ropuchy:

„Patrz, jak się Bajkow, Bajkow rucha,

Co za mina, co za ruch!

Skacze jak po śmieciach ropucha,

Patrz, patrz, jak nadął brzuch”

Uczestnicy balu znajdujący się po lewej stronie są obłudni, zniżają się do granic służalstwa zabiegając o względy Nowosilcowa, wyłącznie z powodu jego pozycji i sympatii cara, ani trochę nie przejmują się sytuacją zniewolonego narodu. Sowietnikowa by zbliżyć się do senatora, próbuje nawet zeswatać z nim swoją córkę, czego nie czyni Starosta, chcąc chronić dziecko przed okrutnymi, splamionymi polską krwią rękami Nowosilcowa. Wśród strony lewej nie można dostrzec żadnej zażyłości, ani jedności, dominuje tu egoizm, egocentryzm i żądza posiadania, a także degrengolada moralna. Mickiewicz ośmiesza popleczników cara, co potęguje używając przesyconych satyrą i ironią zdań oraz nadając towarzystwu groteskowy charakter.

Taniec w III części „Dziadów” stanowi parabolę podziału społeczeństwa polskiego. Na zasadzie kontrastu pokazuje ludzi przepełnionych miłością do ojczyzny, a nienawiścią do ciemiężycieli i carskich zauszników, którzy do poświęcenia dla większej idei nie są zdolni i uwagę skupiają wyłącznie na sobie.

„Pan Tadeusz” to epopeja narodowa z elementami gawędy szlacheckiej. Jest utwór o charakterze sielankowym i swojskim, pełnym harmonii i spokoju. Mickiewicz bardzo wyidealizował przedstawiony w nim świat, a osiągnął to poprzez zastosowanie wielu wyszukanych środków stylistycznych, takich jak porównania homeryckie czy personifikacje, co sprawiło, że tekst narodowego wieszcza stanowi arcydzieło poezji opisowej.

Fragment „Pana Tadeusza” dotyczy wielkiej uczty w Soplicowie ku czci generałów i wodzów wojsk polskich, podążających z Napoleonem do Rosji. Spotkanie to zostaje uświetnione polskim tańcem narodowym. Polonez to wyraz polskości i chociaż szlachta schodzi już z areny dziejowej, a rodzi się nowe, postępowe pokolenie, którego przedstawicielami są Tadeusz i Zosia, nie znaczy to, iż Polski nie czeka wspaniała przyszłość. Rozpoczyna go Podkomorzy, który jest przedstawicielem starszego pokolenia. Ubrany jest on w charakterystyczny ubiór szlachecki:

„czerwone połyskujące buty (…) świeci się pas suty”,

nieodłącznym elementem jego wyglądu są również podkręcone wąsy

Poeta wiele razy wspomina, co podkreśla jeszcze częstym stosowaniem słowa: „ostatni”, iż obyczaje dawnej szlachty odchodzą już w przeszłość.

Taniec w „Panu Tadeuszu” spełnia dwie główne funkcje. Przede wszystkim jest to element, który nawiązuje do tradycji i obyczajów szlacheckich. Uczestnicy tańczą go dostojnie i z szacunkiem. Uroczystość ta daje im poczucie dumy wynikającej z bycia Polakami.

Polonez ma także znaczenie symboliczne, które odczytać można jako pojednanie dwóch pokoleń — Podkomorzego, reprezentującego stare pokolenie pamiętające czasy niepodległej Polski, z Zosią — pokoleniem młodym — żyjącym w Polsce niesuwerennej, ale dążącym do odzyskania niepodległości. Uroczysty, taneczny korowód wyraża optymizm, nadzieję na lepsze czasy i wolność.

Motyw tańca zarówno w „Dziadach” jak i „Panu Tadeuszu” związany jest z pozbawieniem społeczeństwa polskiego wolności, jednak wyłuszczone zostają inne elementy z tym związane. Bal Nowosilcowa stanowi przede wszystkim alegorię podziału w społeczeństwie. Mickiewicz postanowił w tym utworze pokazać dwa oblicza polskiego społeczeństwa: patriotów wyznających idee narodowowyzwoleńcze , o poglądach antycarskich oraz prorosyjską arystokrację i urzędników.

W „Panu Tadeuszu” w sposób kontrastujący, taniec staje się symbolem pojednania i obietnicy wolności, a nie skłócenia i podziału. Obrazuje zmianę pokolenia, a jednocześnie wyraża nadzieję na lepszą przyszłość. Utwory dzieli także nastrój i język: groteskowy, ponury i ironiczny w „Dziadach”, a pogodny i radosny, dzięki wykorzystaniu wielu środków artystycznych, które podnoszą wartość opisów, w „Panu Tadeuszu”.