U początków narodu leży poczucie bliskiej wspólnoty – rodowej, sąsiedzkiej. Temu poziomowi odpowiadają raczej słowa „współplemieniec”, „krajan” niż „obywatel”. Błądzą jednak ci, którzy chcieliby sprowadzić naród tylko do więzów krwi i ziemi. Równie ważne (o ile nie ważniejsze) okazują się: język, historia, tradycja i kultura, naród bowiem to nie tylko więź biologiczna, lecz przede wszystkim kulturowa i duchowa. Filozofowie mówią tu czasem o wspólnocie pokoleń – tych, którzy już umarli, tych, którzy obecnie żyją, i tych, którzy dopiero przyjdą na świat.

Do 1789 roku terminem „naród” posługiwano się głównie w odniesieniu do wąskich grup społecznych. Polska szlachta traktowała jako naród tylko siebie, mieszczan i chłopów do narodu nie zaliczano. Dopiero zasada powszechnej równości pozwoliła, objąć pojęciem narodu wszystkich członków zbiorowości.

Uważam, iż jednym z najważniejszych czynników narodowotwórczych dotyczących Polski była wspólna kultura. Obejmuje ona reprezentatywną kulturę narodu (literaturę piękną, sztukę, muzykę), tradycje, kulturę ludową i obyczaje, uwrażliwienie na te same ideały i wartości moralne, a także wspólne wierzenia religijne. Taka szeroka wspólnota kultury określa w sposób trwały tożsamość narodu.

Moim zdaniem do wewnętrznego zespolenia narodu polskiego przyczynił się proces chrystianizacji, zapoczątkowany przez osobisty chrzest Mieszka I w 966 r. Do tej pory zróżnicowana pod względem wyznaniowym i kulturowym zbiorowość zjednoczyła się i zbliżyła do siebie. Chrześcijaństwo stało się wyznaniem narodowym, zespalającym społeczeństwo w ciężkich czasach wojen, zaborów i innych trudnych wydarzeniach historycznych.

W tym wypadku przyjęcie jednego wyznania dla całego narodu, stanowiło także integrację społeczną. Pierwotne kontakty między członkami poszczególnych zbiorowości, takich jak plemiona, przeobraziły się w stosunki i zależności społeczne, co z kolei doprowadziło do powstania narodu.

Pieśni patriotyczne były kolejnym elementem zespalającym Polaków. Dumne śpiewy „Bogurodzicy” czy „Mazurka Dąbrowskiego” nawet w czasach, gdy było to karane pokazują jak ważne były to dla nas utwory.

Wspólne terytorium jest podstawowym warunkiem formowania się narodów, które należy traktować, jako wspólnoty terytorialne. Terytorium jest wartością materialną i obiektywną. Stąd też łatwo o ukształtowanie się w stosunku do niego w miarę zbliżonych odniesień emocjonalnych związanych ze świadomością narodową.

Naród polski nie jeden raz zmuszony był walczyć o miejsce swojego państwa na mapie. Nawet jego brak przez 123 lata nie stłamsił naszej tożsamości narodowej. Piękno naszego kraju opiewaliśmy w wierszach, powieściach, prozie i poezji. Każdy Polak umiał wyrecytować inwokację z „Pana Tadeusza” pióra Adama Mickiewicza. W całej historii nigdy nie staraliśmy się o zmianę położenia naszego kraju, co pokazuje jak ważne jest dla nas umiejscowienie go nad Wisłą.

Moim zdaniem głównymi czynnikami podczas kształtowania narodu polskiego były: integracja społeczna, która zapoczątkowała zespolenie zbiorowości plemion, wspólne terytorium, za które wielu Polaków przelało swą krew, wspólna kultura, która pozwoliła na ostateczne zespolenie tożsamości oraz więzi narodowych a zwłaszcza religia katolicka obecna w najtrudniejszych chwilach narodu polskiego.