Jednym z konfliktów, o którym chciałam opowiedzieć i który przykuł moją uwagę jest konflikt w Egipcie toczony miedzy niezadowolonym z warunków życia społeczeństwem, a nakładającą na ludność wiele ograniczeń władzą autorytarną. Wybuchł on w styczniu 2011 roku, i nie było to zaskoczeniem wśród krajów arabskich, gdyż w przeciągu 2010 i 2011 roku miało miejsce wiele podobnych sporów. Obywatele krajów m.in. Tunezji, Algierii, Jordanii, Jemenu, Libii, Arabii Saudyjskiej jak i Egiptu za pomocą protestów wyrażali swoją awersje do zwierzchnictwa państw, w których mieszkali. Głównie były to czynniki narastającego bezrobocia i wciąż rosnących cen żywności. Krytykowane były również takie postawy jak korupcja czy nepotyzm. Pierwszymi aktami buntu były liczne samo podpalenia, które rozpoczęły sie już 17 stycznia 2011 roku. Pierwszą próbę samobójczą w Kairze podjął 49-letni Abdo Abdel Hameed, który był niezadowolony z powodu bardzo złej sytuacji materialnej. Odniósł on niewielkie obrażenia i zapoczątkował fale następnych samo podpaleń. W Egipcie doszło do conajmniej 6 tego typu sprzeciwów, niestety nie wszystkie zakończyły sie tylko mniejszymi lub większymi obrażeniami. Zdarzały sie także przypadki śmiertelne. Dzień 25 stycznia 2011 roku jest uznawany, jako 'Dzień Gniewu'. Doszło wtedy do pierwszych masowych protestów w Egipcie. Mieszkańcy wychodzili na ulice głównych miast, przede wszystkim żądając dymisji obecnego prezydenta Hosniego Mubaraka, należy wspomnieć, że pełnił on swój urząd bezustannie od 1981 roku oraz ministra spraw wewnętrznych, który odpowiada za działania służb bezpieczeństwa. Manifestacja miała dużo większą skale niż spodziewali się tego organizatorzy. Egipska policja tłumiła bunt za pomocą gazów łzawiących i armatek wodnych, ale została odparta przez manifestantów. Protestowano na centralnym placu kairskim, a także przed siedzibą Sądu Najwyższego. Akcja została odparta przez funkcjonariuszy dopiero po północy. W wyniku konfrontacji w tym dniu w Egipcie zmarło 4 osoby, e tym funkcjonariusz w Kairze jak również 3 cywilów w Suezie. W stolicy w protestach uczestniczyło ok. 15 tys. osób, w Aleksandrii około 20 tys., a w Ismailii około 2 tysięcy. Do wystąpień doszło także w miastach Al-Mahalla al-Kubra ok. 3 tys. osób oraz w Asuanie ok. 200 osób. W następnych dniach 26, 27 stycznia trwały dalsze starcia z policją. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ostrzegło manifestantów przed aresztowaniami. Doszło do podpalenia budynku rządowego oraz próby podpalenia siedziby rządzącej Partii Narodowo-Demokratycznej. Bractwo muzułmańskie oficjalnie poparło protesty, za...