„Do trupa”

Utwór posiada formę sonetu. Jest to rozmowa człowieka zakochanego z trupem, która w rzeczywistości jest monologiem. Autor ukazuje podobieństwa i różnice w położeniu obu postaci. Dwie pierwsze strofy zestawiają podobieństwo między trupem a zakochanym. Obaj zostali ugodzeni strzałą, zakochany strzałą miłości, a trup strzałą śmierci. Również obaj zostali pozbawieni życia. Trup w sposób fizyczny, zakochany zaś nie ma chęci do życia. Trup przyodziany jest żałobnym płótnem, zakochany pogrążony w ciemnościach rozpaczy. Obaj nie mogą niczego uczynić, zmarły w sensie fizycznym, natomiast zakochany nie kieruje się rozumem, ale uczuciami. W dwóch pozostałych zwrotkach autor dokonuje zestawienia różnic miedzy nimi. Trup jest spokojny, milczy, nie czuje bólu i kiedyś obróci się w popiół. Zakochany zaś płacze, cierpi, tęskni i rozpacza. Uczucie wydaje mu się być ogniem piekielnym, którego nie sposób pokonać. Morsztyn posługuje się konceptem, który wyraża uczucia zakochanego: „Ja się nie mogę stawszy się żywiołem, wiecznych mych ogniów rozsypać popiołem”.