Moim zdaniem Edyp jest bohaterem tragicznym, ponieważ znajduje się w sytuacji tragicznej. Musi dokonać wyboru pomiędzy dwiema równorzędnymi w danym momencie racjami. Bez względu na to, co wybierze, kończy się to dla niego katastrofą.

Bohater tragiczny to postać niewątpliwie ponadczasowa. Odnajdziemy go w antyku, renesansie, baroku, a nawet współczesności. Dla starożytnych była to postać uniwersalna - uosabiała nierozwiązalne sprzeczności i problemy dotyczące losu wszystkich ludzi. Dzieje się tak, gdyż bohater jest postawiony w obliczu wyborów pewnych dróg postępowania, z których jedna jest drugiej przeciwna i każda niesie ze sobą nieszczęście. Nie może być nic pośredniego, istnieją tylko skrajności. Starożytni Grecy ukazywali kwestie wyboru w innym kontekście. Istotą tragedii greckiej było fatum, tajemnica losu, przeznaczenia. Bohater tragedii antycznej obciążony jest hamartią - winą tragiczną, która sprawia, że każde jego posunięcie, niezależnie od dobrych intencji, gmatwa jego los. W związku z tym dokonywane przez bohaterów wybory traktowane są instrumentalnie, jako element służący jako wypełnieniu się ich przeznaczenia. Tragedia w odbiorcy ma wzbudzać litość i trwogę. Te terminy zawdzięczamy Arystotelesowi. Grecki filozof w dziele „Poetyka” sformułował teorię tragedii i bohatera tragicznego. Litość i trwoga to uczucia, które ma odczuwać widz przedstawienia, oglądając perypetie bohatera tragedii. Litość czuje, gdyż bohater nie popełnił mu zarzuconej zbrodni, a trwogę, gdyż on sam mógłby się znaleźć na miejscu nieszczęsnego bohatera. Połączenie tych emocji doprowadza nas zdaniem Arystotelesa do oczyszczającego stanu katharsis. Jako przykłady bohaterów tragicznych mogą służyć „Antygona” i „Król Edyp” Sofoklesa. Edyp był synem Lajosa i Jokasty. Jako niemowlę został porzucony w górach, ponieważ wyrocznia ostrzegła króla tebańskiego, że zostanie zabity z ręki własnego syna, który następnie ożeni się z jego małżonką, a swoją matką, Jokastą. Znaleźli go pasterze i zanieśli do władców Koryntu, którzy zostali jego przybranymi rodzicami. Jednak Edyp nie czuł się szczęśliwy w Koryncie. Wybrał się, zatem do wyroczni delfickiej, która nakazała mu żeby nie wracał do ojczyzny, bo zabije swego ojca i ożeni się ze swoją matką. Edyp, sądząc, że ojczyzną jego jest królestwo Koryntu, postanowił założyć dom gdzie indziej. W czasie wędrówki napotkał wóz, który wiózł króla Teb. Służba krzyczała, aby młodzieniec z szedł z drogi, ale on nie usłuchał. Wybuchła kłótnia, Edyp pozabijał wszystkich i poszedł dalej, nie domyślając się, że pan na wozie to Lajos, jego prawdziwy ojciec. Po jego śmierci tron objął Kreon, szwagier zabitego. Zaraz po tym zdarzeniu pojawił się wielki kryzys w państwie. W górach pojawił się Sfinks, który porywał i okaleczał ludzi. Aby go przepędzić trzeba było odgadnąć jego zagadkę. Wówczas król ogłosił, że kto odgadnie zagadkę potwora dostanie koronę, której Kreon gotów był się zrzec dla dobra ojczyzny oraz pojmie za żonę Jokastę. Próby tej podjął się Edyp, który rozwiązał zagadkę i Sfinks musiał rzucić się w przepaść. Król dotrzymał słowa. Edyp ożenił się z Jokastą i zaczął panować. Mieli liczne potomstwo dwie córki i dwóch synów. Ale nad królestwem wisiała klątwa bogów. Panował nieurodzaj. Dzieci przychodziły na świat martwe. Wezwano Terezjasza, który miał wyjaśnić te zjawiska. Kiedy przybył, milczał długo, lecz powiedział straszną prawdę : Edyp król Teb jest winien zbrodni kazirodztwa i ojcobójstwa. Na wieść o tym Jokasta powiesiła się, a Edyp przekuł sobie oczy. Ten utwór Sofoklesa udowadnia nam, że syn Jokasty i Lajosa jest niewątpliwie bohaterem tragicznym. Próbuje bezskutecznie uciec przed przeznaczeniem jednak nie udaje mu się to, ponieważ fatum nie da się oszukać. Słowa wypowiedziane przez Tyrezjasza : „ Biada o biada tej wiedzy, co szkodę niesie wiedzącym; znam ja to zbyt dobrze i pomny na to nie byłbym tu stanął ” mówią nam o tragicznej winie Edypa i o jego zbłądzeniu.

Uważam, że Edyp jest bohaterem tragicznym. W chwili fatalnego uczynku bohater nie zdawał sobie sprawy z więzów łączących go z ofiarą. Jego wina to wina niezawiniona, a jednakże sprowadzająca bezwzględną karę i pokutę. Każdy człowiek musi wiedzieć, że jest bezradny wobec sił natury i kolei losu. Cierpienie jest wpisane w życie człowieka. Winni i niewinni podlegają fatum. Dla własnego dobra trzeba się z tym jak najszybciej pogodzić.