TEMAT: MOTYW ŚMIERCI W LITERATURZE I SZTUCE. OMÓW TEMAT ODWOŁUJĄC SIĘ DO WYBRANYCH PRZYKŁADÓW.

Bibliografia podmiotowa:

Literatura:

o Goethe, Johan Wolfgang: Cierpienie młodego Wertera. Tłum. Mirandola, Franciszek. Kraków: Zielona Sowa, 1999. ISBN:83-7220-033-5.

o Pieśń o Rolandzie. W: Nagajowa, Maria: Świat w słowach i obrazach. Tłum. Żeleński, Tadeusz. Wyd.2. Warszawa: Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne,1999. ISBN:83-02-07282-6. s. 44-47.

o Reymont, Władysław Stanisław: Chłopi. Wyd.20. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy,1973.

o Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią. W: Zdunkiewicz-Jedynak, Dorota; Klejnocki, Jarosław; Łazińska, Barbara: Język polski. Literatura i nauka o języku. Klasa 1. Do pracy w szkole. Warszawa: PWN, 2002. ISBN:83-7195-545-6, s.158-160.

o Szekspir, William: Romeo i Julia. Tłum. Paszkowski, Józef. Wyd.20. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy,1973.

Malarstwo:

o David, Jacques-Louis: Śmierć Marata. 1793 [olej na płótnie, reprodukcja]. W: Beckett, Wendy: 1000 Arcydzieł. Warszawa: Arkady, 2001, ISBN 83-213-4218-3. s. 117.

o Liss, Johann: Śmierć Kleopatry. Ok.1622-1624, [olej na płótnie, reprodukcja]. W: Beckett, Wendy... op.cit. s. 272.

o Valdes Leal, Juan De: Alegoria śmierci. 1670-1672, [olej na płótnie, reprodukcja]. W: Beckett, Wendy... op.cit. s. 470.

Film:

o Braveheart. Scen. Randall Wallace; Reż. Mel Gibson; Wyk. Mel Gibson, Sophie Marceau, Catherine McCormacki i inni. Syrena EG, 1995. 1 płyta. DVD (117 min).

o The Libertine. Scen. Stephen Jeffreys; Reż. Laurence Dunmore; Wyk. Johnny Depp, John Malkovich i inni. Monolith Video, 2006. 1 płyta. DVD (110 min).

o The Others. Scen. Alejandro Amenabar; Reż. Alejandro Amenabar; Wyk. Nicole Kidman i inni. Monolith Video, 2001. 1 płyta. DVD (101 min).

o What Dreams May Come. Scen. Ron Bass; Reż. Vincent Ward; Wyk. Robin Williams, Cuba Gooding Jr. i inni. ITI Cinema, 1998. 1 płyta. DVD (113 min).

Bibliografia przedmiotowa:

o Drabarek, Barbara; Falkowski, Jacek; Rowińska, Izabela: Szkolny słownik motywów literackich. Warszawa: Wydawnictwo Kram, 1998 [motyw śmierci]. ISBN:83-86075-72-4.

o Beckett, Wendy: 1000 Arcydzieł. tłum. Ewa Gorządek. Warszawa: Wydawnictwo Arkady, 2001. ISBN:83-213-4218-3. s. 117, s. 272, s. 470.

I WSTĘP:

1. Śmierć w medycynie, religii i literaturze.

2. Śmierć w wyobrażeniu ludzkim.

3. Funkcjonowanie motywu na przestrzeni wieków.

II ROZWINIĘCIE:

1. Obraz żywej śmierci.

a. Klasyczny wizerunek śmierci – kostuchy w „Rozmowie Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”.

b. Symbolika śmierci na płótnie Juana de Valdesa Leala „Alegoria Śmierci”.

c. Doświadczenie choroby zobrazowaniem wizerunku śmierci w filmie Laurence’a Dunmore’a „Rozpustnik”.

2. Samobójstwo wyzwoleniem.

a. „Romeo i Julia” Williama Szekspira historią kochanków dla których samobójstwo było ucieczką od rzeczywistość.

b. Przezwyciężony przez życie Werter w „Cierpieniach młodego Wertera” Johana Wolfganga Goethego.

c. Samobójcza smierć wynikiem ucieczki Kleopatry od fizycznej niewoli w psychiczne zniewolenie na obrazie Johanna Lissa „Śmierć Kleopatry”.

d. Kres wytrzymałości emocjonalnej prowadzący matkę i żonę do samobójstwa w filmie Vincenta Warda „Między Niebem a Piekłem”.

e. Szaleństwo z samotności i akt desperacji w filmie Amenabara Alejandro „Inni”.

3. Śmierć bohaterów, godne odejście.

a. Ars bene moriendi w „Pieśni o Rolandzie”;

b. Trzy wymiary śmierci w utworze Władysława Stanisława Reymonta „Chłopi”

c. Wyidealizowanie momentu śmierci na płótnie Davida Jacquesa – Louisa „Śmierć Marata”

d. Piękna, godna i pełna patriotyzmu, śmierć bohatera Szkocji, Williama Wallace w „Walecznym Sercu” Mela Gibsona.

III ZAKOŃCZENIE:

1. Wszechobecność śmierci.

2. Różnorakie wizerunki śmierci.

3. Indywidualizm interpretacyjny motywu śmierci.

Motyw śmierci w literaturze i sztuce. Omów temat na wybranych przykładach.

Z medycznego punktu widzenia śmierć jest nieodwracalnym ustaniem wszystkich czynności ustroju oraz procesów przemiany materii we wszystkich jego komórkach = jednoznacznym końcem, dla religii to tylko przejście z cielesności w duchowość. Literatura natomiast o wiele szerzej opisuje i bardziej dociekle zagłębia się w tym temacie ujmując śmierć jako zjawisko będące znaczącym elementem ludzkiej egzystencji, powodem cierpienia i strachu, a także wielką tajemnicą.

Dlatego też ludzie od zawsze próbowali wyobrazić sobie śmierć tworząc jej zantropomorfizowane wizerunki. Najpopularniejszym z nich do dziś pozostaje postać kościotrupa z kosą w ręku, nie tylko obecna w literaturze i sztuce, ale i ludzkiej świadomości.

Epoki, które często sięgały do tego motywu i przedstawiały śmierć jako żywe zjawisko w szczególności były średniowiecze z przewodnimi hasłami memento mori, ars bene morendi czy dance macabre odzwierciedlającymi tą epokę jak i barok przepełniony motywami wanitatywnymi i filozofią przemijania. Jednakże później równie często powracano do tego tematu w romantyzmie, który odkrył śmierć jako panaceum, uniwersalny lek na nieznośność ludzkiego bytu czy w modernizmie pełnym przekonań o kryzysie wartości mieszczańskiego świata, pesymizmu, protestu przeciwko moralności i obyczajowości mieszczańskiej.

Jednakże motyw śmierci to nie tylko zakapturzony szkielet z kosą, to również sam moment odejścia i zakończenia życia, w literaturze i sztuce doskonale uwieczniony na przykładach śmierci wielkich bohaterów. Nawiązanie do niej w utworze zamyka biografię bohatera wnosząc wiele do jego wizerunku, a także do warstwy ideowej utworu.

I tak, aby uporządkować ten obszerny materiał obejmujący zagadnienie śmierci podzieliłam to hasło na trzy kategorie, które pokrótce scharakteryzuję opierając się na przykładach z literatury, malarstwa i filmu.

1. OBRAZ ŻYWEJ ŚMIERCI

Na przykładzie Rozmowy mistrza Polikarpa ze Śmiercią będącej połączeniem dwóch charakterystycznych dla średniowiecza wizerunków śmierci: rozkład zwłok i dance makabre – śmierć tu to kobieta o odrażającej fizjonomii, jej wygląd ma na celu podkreślenie znikomości i niedoskonałości ludzkiego ciała. Opowiada ona Polikarpowi, iż zabiera do siebie a raczej kosi wszystkich, bez względu na urodzenie, stan czy płeć. O swoich „żniwach” mówi z ironicznym dystansem, podkreślając, że największą przyjemność sprawia jej zabieranie do siebie grzeszników.

Tę samą złowrogą i bezwzględną śmierć możemy zobaczyć na obrazie hiszpańskiego malarza Juan’a De Valdes Leal’a, który umieścił na nim łacińską inskrypcję In Ictu Oculi – w mgnieniu oka, przestrzegając przed niespodziewanym nadejściem śmierci – ta niedopalona świeca życia została nagle zgaszona, a wokół piętrzą się symbole marności ziemskiego bytowania. Cały świat jest pod władzą śmierci, a wszystko, co człowiek osiągnął w ostatecznym rozrachunku stanowi jedynie stertę rekwizytów, świadczących o jego próżności. Alegoria śmierci to obraz wanitaywny namalowany jest jednak z takim umiłowaniem szczegółu, że artysta niemal zaprzecza przesłaniu dzieła. Obrazy takie malowano raczej, aby przerazić niż przekonać. Tego rodzaju płótna, ukazujące życie ludzkie w wąskiej i wypaczonej perspektywie to nieprzyjemne, wręcz odpychające przedstawienia, ale ich siła wyrazu jest niepodważalna, artysta zaś nie chciał stworzyć miłego dla oka widoku, ale wzbudzić w widzach trwogę i pokorę.

Tak jak trwogę i odrazę budzi postać Johna Wilmota w filmie Laurenca Dunmora Rozpustnik. Hrabia Rochester to człowiek w pełni korzystający z życia, cieszący się każdym dniem i przedkładający wszystko nad przyjemności cielesne. Takie życie w końcu go przezwycięża, nadchodzi śmierć w postaci choroby – odrażająco zmieniając ciało, powoli go rozkładając i przeobrażając niejako w prawdziwy obraz żywej śmierć, co okrutniejsze, przy całkowitym zachowaniu świadomości. Bohater w chorobie, z wyrokiem śmierci, swą postawą ukazuje, że to sami kreujemy swoją śmierć, tworzymy ją i sprowadzamy na siebie – jest ona wynikiem naszego życia i jego podsumowaniem.

2.ŚMIERĆ POPRZEZ SAMOBÓJSTWO

Klasycznie przedstawiona w ponadczasowej sztuce Williama Szekspira Romeo i Julia na podstawie której można zobrazować ponadczasowy wymiar śmierci samobójczej. Tu nieszczęśliwi kochankowie skutkiem fatalnej pomyłki popełniają samobójstwo. Romeo widząc uśpioną Julię, sądzi, że dziewczyna nie żyje. Nie chcąc zostać na ziemi sam bez ukochanej, zabiją się. Kiedy Julia się budzi i spostrzega zwłoki kochanka, przebija się sztyletem. Ich samobójcza śmierć przez pomyłkę, daje im wyzwolenie z życia, które byłoby udręką w pojedynkę. Śmierć nie jest złem, lecz dobrym początkiem nowego życia spędzonego w wieczności.

Takowej jednak nigdy nie doczeka Werter w utworze Goethego. Młody człowiek niezdolny dłużej żyć swoim życiem, nie mogący pogodzić się ze swoim losem i zmienić uczuć, którymi darzy nieodpowiednią osobę wybiera prosty sposób pozbycia się udręki. Śmierć jest tu symbolem przegranej walki z samym sobą, tchórzliwą ucieczką, przezwycięża ona bohatera i wgrywa nad nim.

Tak samo jak wygrywają na bohaterką obrazu Johanna Lissa Śmierć Kleopatry. Malarz nie ukazał tu momentu decyzji o samobójstwie, lecz chwilę, gdy jad zaczyna już działać a Kleopatra powoli przenosi się z życia w stan śmierci. Przerażony paź i służąca są jedynymi widzami, którzy przyglądają się nie tyle bohaterskiej królowej, co raczej samotnej kobiecie nie widzącej sensu życia. Odpływając jednak już w ogarniającą ją ciemność zdaje się powątpiewywać w słuszność dokonanego wyboru. Świadomie zdecydowała się na śmierć. Liss pokazuje ją w momencie, gdy nie ma już odwrotu – jej ciało umiera. Wyzwala się od cielesnej niewoli jaką zapewne zgotowali by jej Rzymianie, nie do końca będąc przekonaną czy to coś zmieni. Jej śmierć nic nie wnosi – nie daje jej całkowitej pewności, że ratuje siebie czy też spisuje bezmyślnie na straty.

Uczucia, którymi targani są samobójcy obce są jednak każdemu zdrowemu człowiekowi, który nie postrzega samobójstwa jako dobrego rozwiązania problemów. Po obejrzeniu filmu Między Niebem, a Piekłem Vincenta Warda, każdy jest w stanie wyobrazić sobie co oznaczają emocje i jak trudno jest z nimi walczyć. W filmie tym samobójczą śmierć wybiera matka i żona po stracie najbliższych w wypadkach samochodowych, gdy nie potrafi już poradzić sobie z samotnością. W przypływie emocji po raz kolejny próbuje popełnić samobójstwo– chce w ten sposób zakończyć marny żywot bez ukochanych osób i przenieść do nich. Lecz śmierć mająca być wyzwoleniem i ukojeniem nie przyniosła zamierzonych rezultatów –bowiem samobójcy nie trafiają po śmierci tam gdzie reszta ludzi. Pozostają oni w swoim mrocznym świecie przepełnionym goryczą i cierpieniem jeszcze gorszym i uciążliwszym niż prawdziwe życie.

Ten sam świat w którym dusze pozostają po śmierci odmiennie ukazany został w filmie Inni Alejandra Amenbara, który przedstawia samobójczą śmierć szalonej osoby. Jest nią zdesperowana matka nie radząca sobie z myślą o możliwości utraty męża na wojnie. Podczas ataków migreny spowodowanej zapewne stresem zabija własne dzieci – nie kontroluje siebie, lecz gdy nagle przytomnieje z furii jest za późno i aby uciec od życia, jakie sama sobie zgotowała, zabija się. W filmie ukazane jest życie po śmierci, która jest tylko bramą pomiędzy cielesnością a duchowością. Pomimo niejako materialnego zniknięcia ze świata rodzina nadal istnieje, lecz w innym wymiarze, który splata się ze światem żywych. Samobójstwo jest tu wyzwoleniem ukazującym tą drugą stronę, która nie jest zła, a śmierć daje to, czego się od niej oczekiwało.

3.„ŚMIERĆ BOHATERÓW, GODNE ODEJSCIE”

Najdostojniej przedstawione zostało w Pieśni o Rolandzie. Zgodnie ze średniowieczną ars bene morendi, Roland umiera zwrócony twarzą ku wrogom. Przed śmiercią niszczy swój miecz, by nie dostał się w ręce Saracenów. Modli się za króla, dopiero potem za siebie. Dobrze służył Panu, walcząc z niewiernymi, ginie za wiarę, dlatego moment śmierci jest uroczysty, wyzbyty bojaźni, a jego duszę niosą do raju aniołowie.

Śmierci nie boją się również bohaterowie powieści Władysława Reymonta Chłopi. Kuba, parobek Borynów, postrzelony przez gajowego, umiera w noc wesela Boryny. Świadomy własnej małości nie pozwala wezwać do siebie księdza, jak wcześniej nie zgodził się na wizytę lekarza. Choć sam odciął sobie porażoną gangreną nogę, choroba zaatakowała jego ciało i musi umrzeć.

Symboliczny wymiar ma natomiast scena śmierci starego Boryny. Oto prawdziwy kmieć, w przedśmiertelnym geście obsiewa pole by obrodziło latem. Umiera, wtulony twarzą w ziemię – żywicielkę.

W zupełnie innej konwencji pokazana została śmierć Agaty – realistycznie. Umiera ona godnie, po gospodarska, spokojna i pogodzona z faktem odejścia.

Pomimo różnic, jakie dzielą osoby, umierają one zgodnie ze sobą i swoimi przekonaniami czy stanem. Odchodzą dumni, nie bojąc się śmierci, gotowi i oczekujący na nią. Tak jakby spakowali walizki życia, zamknęli za sobą drzwi i wyszli jej naprzeciw.

Naprzeciw niej nie mógł wyjść Marat, gdyż śmierć, przyszła do niego nieoczekiwanie. Uwiecznił to Jacques-Louis David na obrazie Śmierć Marata portretując najsłynniejszego z jakobinów, z wykształcenia lekarza, człowieka o dość odpychającym wyglądzie z uwagi na poważną chorobę skóry – z tego też powodu musiał on brać częste kąpiele w łagodzących dolegliwości roztworach. Charlotte Corday, siostra jednej z jego ofiar, zasztyletowała go właśnie podczas kąpieli. David, namalował ten wspaniały portret ukazując na nim przyjaciela jako bohaterskiego męczennika. Niemal każdy szczegół obrazu jest wyolbrzymiony i nieprawdziwy. To zakłamanie daje nam inne wyobrażenie o śmierci Marata, zamiast nieoczekiwanej i haniebnej widzimy męczeńską i wielką, godną bohatera.

Bo godną jest każda śmierć. Taka została ukazana w filmie Mela Gibsona Waleczne serce. Film ten to historyczny obraz walk o niepodległość i niezależność społeczności Szkockiej. Główny bohater William Wallace autentyczna postać, walczy o kraj, by potem ta walka zamieniła się w rozgoryczoną, szaleńczą chęć zemsty na wrogu, za śmierć ukochanej. Najważniejszym a zarazem najpiękniejszym i bardzo wzruszającym momentem jest kulminacyjna scena egzekucji William. Torturowany, człowiek nie poddaję się, zostaje wierny narodowi i przekonaniom za co ginie w męczarniach. Moment odejścia podkreślony jest w sposób symboliczny, gdy z rąk Williama wypada chustka niegdyś należąca do jego żony. Zostawia pełnych podziwu zdrajców i katów „Bijcie brawa, przyjaciele, komedia skończona!” mógłby rzec jak Ludwig Van Bethoween na łożu śmierci.

Podsumowując, śmierć zawsze była i będzie obecna w kulturze i sztuce ponieważ w życiu każdego człowieka pojawiają się myśli o niej . Na przestrzeni wieków zmieniała się jej rola i ujęcie, a także znaczenie. W Średniowieczu była Panią z kosą, która zbierała swe żniwo podczas zarazy, w Odrodzeniu motywem przewodnim w sztukach teatralnych, w Romantyzmie i 20-leciu międzywojennym sposobem na rozwiązanie osobistych problemów, zaś w czasie II wojny światowej i tuż po wojnie literackie odzwierciedlenie przedstawiało ludzkie bestialstwo i niespotykane jak dotąd na taką skalę masowe mordy. Ludzie zawsze bali się śmierci lub pragnęli jej. Pisali o niej, tworzyli sztuki teatralne, pieśni, malowali i rzeźbili - budowali jej wizerunek zgodnie ze swoimi przekonaniami religijnymi i przyjętą filozofia życiową. Każdy artysta i każdy pisarz przeżywa ją na swój sposób – i na swój sposób ja opisuje, dlatego też nie sposób spotkać dwóch podobnych ujęć tego tematu, podobnych doświadczeń i wniosków. Każdy utwór, niesie ze sobą osobiste przesłanie autora. Stanowi ono jeden z wielu elementów budujących pewien ogólny literacki i artystyczny wizerunek śmierci.