Wiara jest integralną częściom naszego życia. Widać to idealnie na przykładzie średniowiecznych dzieł sztuki, gdzie malowano przede wszystkim świętych. Nawiązanie do wiary można odnaleźć nie tylko w obrazach, ale i w literaturze czy muzyce. W wielu epokach daje się wyodrębnić ten temat, co jest bardzo charakterystyczne dla polskiej kultury. W swoim wystąpieniu chciałbym szerzej zaprezentować ten temat, przedstawiając różne ujęcia Matki Boskiej jako jednego z filarów wiary chrześcijańskiej. Maryja to jedna z najbardziej inspirujących postaci biblijnych. Jej bezgraniczna i bezinteresowna miłość do syna oraz niezłomna wiara sprawiły, że wielu artystów sięgało po jej postać w swoich utworach. Wszak motywy maryjne są obecne w zarówno w literaturze, jak i filmie, a także w malarstwie różnych epok.

Swoją wypowiedź rozpocznę od wyjaśnienia pojęcie motywu w sztuce. Motyw jest to podstawowy, najmniejszy dający się wyodrębnić element konstrukcyjny świata przedstawionego dzieła literackiego, muzycznego, malarskiego.

Następnie chciał bym skupić się na samej postaci Matki Boskiej - przytoczyć jej życiorys. Maryja w tradycji chrześcijańskiej była córką Anny i Joachima. Poślubiła męża imieniem Józef z rodu Dawida. Bóg wybrał ją na matkę swojego Syna. W ewangeliach przedstawiana jest nie tylko jako matka Jezus Chrystus, ale również jako świadek jego męki, czy uczestnik zesłania Ducha Świętego w wieczerniku. W wierze katolickiej Marka Boska posiada szczególe cechy takie jak: trwałe dziewictwo wiążące się bezpośrednio z  wolność od grzechu (w tym również pierworodnego), czy w niebo wstąpienie (jako jedyny śmiertelnik). Ze względu na bliski związek ze swym Synem Maryja w szczególny sposób wstawia się za ludźmi i zbliża ich do Boga. W teologii określa się ją przede wszystkim jako Matkę Bożą ,ale również mianem Madonny, Najświętszej Panienki czy Królowej Nieba i Ziemi – określeń tych będę używał więc zamiennie z jej imieniem. 

Matka Boska to postać święta dla ogromnej rzeszy chrześcijan, którzy od lat kultywują Jej postać i wierzą w Jej świętość. W ślad za tym idzie literatura równie często odnosząca się do Jej osoby. Jej wizerunek wyznacza oczywiście Biblia będąca podstawą dla późniejszych twórców, którzy czerpią z niej inspirację, tworząc własne portrety Matki Boskiej.

W związku z czym na początku chciałbym przedstawić fragment Apokalipsy świętego Jana Apostoła. Postać Matki Bożej została opisana w rozdziale dwunastym. A oto jak Święty Jan ukazał Boża Rodzicielkę: „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu(...)”. Pierwsze wyobrażenia Madonny oparte na tym tekście ukazują Bożą Rodzicielkę stojącą na słońcu i księżycu, z gwiazdami wokół głowy. Przed nią korzy się smok, symbolizujący zło. Symbolika słońca, księżyca oraz gwiazd sięga zamierzchłych czasów. W wielu kulturach słońce otaczano boską czcią. Widziano w nim symbol dnia, życia, pokonania mroku, a więc zwycięstwa nad złem i niebezpieczeństwem. Solarną symbolikę chrześcijaństwo przeniosło na Chrystusa. „Niewiasta obleczona w słońce” to Maryja nosząca w sobie Syna Bożego, a jednocześnie pokonująca wszelkie zło. Księżyc jako zimny, zmienny, świecący odbitym blaskiem oznaczał często nietrwałość i przemijanie. Symbolizował również zło. Deptanie go przez Matkę Bożą interpretować możemy jako zwycięstwo nad grzechem. Symbolika gwiazd odwołuje się do tego, co niebiańskie, pozaziemskie. Maryja jest Matką Kościoła, więc dwanaście gwiazd nad jej głowa symbolicznie odwołuje się do domu Bożego symbolizując tym samym dwunastu apostołów. W okresie nowożytnym z apokaliptycznego opisu niewiasty zwyciężającej szatana oraz symboliki zawartej w atrybutach przypisanych Bogurodzicy wyrosła tradycja przedstawień Niepokalanego Poczęcia. Co trzeba zaznaczyć przedstawienie Maryi z słońcem, gwiazdami oraz księżycem jest przedstawieniem dogmatycznym.

Jako drugie dzieło omówię „Bogurodzicę”. Jest to najstarsza, zachowana z melodią pieśń polska, której dwie pierwsze zwrotki pochodzą z końca XIII wieku. Jej melodia znana jest w dwóch wersjach – ozdobionej i sylabicznej. „Bogurodzica” była śpiewana przed bitwami z Krzyżakami pod Grunwaldem i pod Nakłem oraz podczas koronacji Władysława III - pełniąc funkcję hymnu narodowego. Do dziś wykonuje się ją głównie podczas podniosłych uroczystości religijnych i patriotycznych.

„Bogurodzica” to pieśń modlitewna, w której podmiotem lirycznym jest modlący się lud, kierujący swe błagania do Jezusa Chrystusa. W pierwszej strofie pośredniczką ludu jest Maryja, w drugiej zaś Jan Chrzciciel. Poprzez pośredników wierni błagają Zbawiciela, o zaspokojenie potrzeb: szczęśliwego bytowania oraz szczęścia w życiu pośmiertnym. Pierwsza strofa utworu wpisuje się w nurt liryki maryjnej. Rozpoczyna ją rozbudowana, wypełniająca aż dwa wersy apostrofa do Matki Boskiej. Utwór zawiera portret Matki Boskiej wychwalanej i wielbionej. Maryja ukazana jest w pieśni jako postać majestatyczna, wybrana przez samego Boga. Pośredniczy między ludem, a Bogiem. Tak więc bliska jest podmiotowi zbiorowemu, niosącemu do niej prośby i błagania. Lud pokłada w niej nadzieje i ufa, że nie zawiedzie ich oczekiwań. Matka Boska jest ukazana w tejże pieśni jako postać bardziej boska niż ludzka, wręcz święta.

Analizując utwór warto zwrócić uwagę na użycie motywu deesis (gr. błaganie, prośba). Polegającego na ukazaniu Chrystus tkwiącego w centrum jako Sędziego świata, wraz z umieszczoną po jego prawej Matką Boską i po lewej - św. Janem Chrzcicielem jako postaciami pośredników. Uwagę przykuwa także ukazanie postaci „parami”. W pierwszym wersie przedstawiona jest Matka Boska i Bóg, w drugim zaś Matka Boska z Jezusem. Prezentowanie istot boskich w ten sposób może wskazywać na operowanie schematem orędownik – właściwy adresat prośby.

Druga pieśnią ukazująca Matkę boska jest utwór „Posłuchajcie bracia miła” znany również pod tytułem „Lament świętokrzyski” czy „Żale Matki Boskiej pod krzyżem”. Jest to jedna z pieśni łysogórskich, przedstawiona w formie monologu. Podmiotem lirycznym jest Matka Boża, wyrażająca swoją żałobę, bezpośrednio do słuchaczy.

„Posłuchajcie bracia miła”, „usłyszycie mój zamętek” są zapowiedzią dramatu. Kolejna apostrofa: „Pożałuj mię, stary, młody” ma wywołać u odbiorcy reakcję współczucia, cierpienia i żalu. Dalej następuje rozpamiętywanie, wspomnienie śmierci Chrystusa wywołuje u Matki Bożej ból. Kolejne słowa wyrażają gotowość przejęcia na siebie cierpienia osoby umierającej. Matka Boża pragnie ulżyć mękom fizycznym Jezusa.

Dramat przeżyć Matki Bożej stojącej pod krzyżem został wzmocniony przez wprowadzenie „ludzkiego” elementu buntu i skargi wynikającej z ogromu rozpaczy. Maryja wypomina Archaniołowi Gabrielowi, że zwiastował jej wielką radość, a teraz zgotowano jej ból i cierpienie, radość zwiastowania przeszła w tragedię Golgoty.

Niezwykła jest solidarność Matki Boga ze wszystkimi matkami. Madonna zwraca się do nich, by modliły się za swoje dzieci i prosiły Boga o błogosławieństwo dla nich. Chce je ustrzec przed cierpieniem, które stało się Jej udziałem.

Maryja została w tym utworze odarta z cudowności, wzniosłości. Staje się po prostu matką cierpiącą. Matka Boska w bólu niczym się nie różni od innych ludzi. Przeżywa mękę, a jej usta wypowiadają skargę wobec milczącego Boga. Dramatyzm matki cierpiącej pod krzyżem przemawia nawet do współczesnego człowieka. W utworze tym spotykamy się z motywem Stabat Mater Dolorosa – Stała Matka Boleściwa. Nawiązuje on do doloryzmu, prądu religijnego głoszącego kult cierpienia Maryi stojącej pod krzyżem.

Ten sam motyw napotykamy w utworze Stabat Mater Karola Szymanowskiego. Za tekst posłużył Szymanowskiemu polski przekład słynnej średniowiecznej sekwencji autorstwa Józefa Jankowskiego "Stała matka bolejąca”.

Dzieło jest kantatą składającą się z sześciu części. Stabat Mater ma przede wszystkim charakter ludowy. Szymanowski odtworzył klimat wiejskiego kościółka z "Gorzkimi żalami" i litaniami. W pierwotnych założeniach miało to być reqiuem, ma to więc swoje odbicie w żałobnym charakterze muzyki. Muzyka Stabat Mater porusza od pierwszych taktów, gdy instrumenty dęte drewniane tworzą nastrój misterium. Po chwili dołączają skrzypce tworząc atmosferę żarliwości. Po czym dołącza chór z jego śpiewu wywnioskować możemy, iz lud łączy się w cierpieniu z Matką Boską. Tekst Stabat Mater wręcz wizualizuje słuchaczowi cierpienia Bożej rodzicielki , jej męki nie tyle fizyczne co psychiczne.

Zupełnie inaczej obraz Matki Boskiej ukazywany jest przez malarzy. Oczywiście znajdą się i takie dzieła, na których możemy dostrzec Bożą rodzicielkę cierpiącą, lecz ja przed wszystkim dla kontrastu wybrałem działa przedstawiające majestat Świętej Panienki.

Pierwszym z nich jest obraz Rafaela Santi pod tytułem „Madonna Sykstyńska” namalowany jest na płótnie o wymiarach 265x196 cm. Powstał on w latach 1512-1513. Obecnie możemy go zobaczyć w Galerii w Dreźnie.

Prawdopodobnie Madonna jest przedstawiona w momencie pojawienia się w przedśmiertnym widzeniu zmarłemu papieżowi. Matka Boska pojawia się jako opiekunka całej ludzkości, przed którą padają na kolana oczekujący pomocy ludzie. Wprawdzie nie widzimy tłumu ludzi, ale gest papieża i przejęte niepokojem spojrzenie świętej Barbary każą domyślać się jego obecności. Świadkowie zjawienia się Władczyni Niebios wzywają ludzi do szacunku wobec uroczystego ukazania się Madonny. Matka Boska zstępuje z nieba - ten szczęśliwy moment jest jednocześnie pierwszym krokiem do dramatu Golgoty, aluzją do tego jest surowe spojrzenie Dzieciątka.

„Madonna Sykstyńska” zdobyła na stałe sławę najwznioślejszego obrazu macierzyństwa w sztuce światowej. „W tej bosonogiej, gładko przyczesanej kobiecie w niebieskim płaszczu i szarym welonie jest ujmująca prostota.” Madonna jest piękna, pełna miłości i macierzyńskiej trwogi wobec prób, które czekają jej Syna. Widzimy to nie tylko poprzez przyciskanie dzieciątka do piersi, ale i niesie go zdecydowanym krokiem, nie ustępując przy tym niczemu. Co do samego

Dzieciątka to te przeczuwa co je czeka - stąd nieporządnie zwichrzone włosy, nachmurzone brwi czy lęk w oczach.

Analizując obraz warto oddzielnie przyjrzeć się głowie Madonny. W jej spojrzeniu dostrzec możemy przede wszystkim zdumienie. Jeśli porównali byśmy twarze Madonny z twarzą Dzieciątka. Dostrzeżemy, że twarz Madonny nabiera więcej ciepła w porównaniu z surową twarzą Dzieciątka. Interpretując obraz ma się wrażenie, że między tymi dwiema postaciami nawiązuje się jakby niema rozmowa. Lęk i gniew w szerokich oczach dziecka wzmacniają tkliwość i dobroć w twarzy Matki. Przez kontrast z przejętym i silnie wzruszonym Chrystusem Matka Boska emanuje spokojem godnym świętej.

Obraz Rafaela nie jest barany, przeważają w nim takie barwy jak: niebieski i złoty. Kolory te są zrównoważone, przeplata je przedzierające się gdzie niegdzie jasne światło. Z ciemną zasłoną kontrastują postacie jakby oświecone aureolą, wszystko to występuje na tle promiennego nieba.

Następnym dziełem jakie chciałabym zaprezentować jest obraz „Madonna z długą szyją”. Autorem dzieła jest Girolamo Francesco Maria Mazzola, znany również jak Parmigianino. Obraz powstał w latach 1534-36. Jest on wykonany techniką olejną, jego rozmiar to 214x133 cm. Obecnie możemy go zobaczyć we Florencji w Galleria degli Uffizi.

Co do samej interpretacji obrazu to patrząc na ogół widzimy Matkę Boską siedzącą na tronie jej wielkość – tu przed wszystkim w rozmiarze dostrzec możemy przyglądając się maleńkiej figurce po jej lewej. Wokół Madonny zebrani są młodzi wyznawcy zapatrzeni w nią i trzymane Dzieciątko.