?Quo Vadis? jest powieścią historyczną o największym przełomie w dziejach świata: kresie antyku i narodzinach epoki chrześcijaństwa. W tej lekturze poznajemy wiele postaci płci żeńskiej. Ja jednak, największą sympatią obdarzyłam córkę wodza Ligów-Kalinę (Ligię). W mojej pracy postaram się przedstawić jak najlepiej argumenty uzasadniające moją tezę.

Po pierwsze: Ligia jest chrześcijanką. Pojęła ona naukę świętego Piotra przecudnie-wszystko i wszystkich kocha przez Chrystusa i dla Chrystusa. W niczym nigdy przeciw nauce tej nie wykroczy. Jaka ogromna potęga tkwi w niej, w religii chrześcijańskiej? Skąd bierze się u niej, młodziutkiej dziewczynie, ta niezwykła siła, którą w chwili męczeństwa obserwujemy u niej i wszystkich chrześcijan-pogoda ducha. Na igrzyskach jest potraktowana indywidualnie i zostaje przywiązana do rogów byka: ?Zabrzmiały miedziane trąby i na arenę wtargnął potwór-tur germański, niosący na głowie nagie ciało kobiece?... Na szczęście, Ursus skręca kark zwierzęciu i prosi o łaskę dla omdlałej dziewczyny. Podziwiam Ligię za to, że wycieńczona, w więzieniu, nie przestała wierzyć w Boga, ale cały czas uwielbiała go, modląc się do niego. Wiara zwycięża nad rządami Nerona i lud karze uwolnić dziewicę z jej wybawcą.

Następnym moim argumentem jest przywiązanie Ligii do jej opiekunów: Aulusa i Pomponii Grecyny. Została ona oddana pod ich dach, gdy była małą dziewczynką. ?(...) w tym domu (...)wyrosła na dziewicę, tak cnotliwą jak sama Grecyna, a tak piękną, że nawet Popea wyglądałaby przy niej jak jesienna figa przy jabłku hesperyjskim?. Dlatego też, gdy została, na rozkaz cezara, zabrana od nich, świat wydał jej się szary.

Doceniam bardzo jej skromność. Nie chciała bowiem żyć w dostatku i bogactwie. Jestem pewna, iż Ligia wolałaby mieszkać w ubóstwie, ale w miłości, ponieważ pokochała Plaucjusza i Pomponię jak własnych rodziców, a małego Aulusa traktowała jak młodszego brata.

Wszystko co najważniejsze zostało jej zabrane, jednak dalej się nie poddawała, i ciągle wierzyła.

Ostatnim moim argumentem jest wielkie uczucie: Z całą pewnością należy wspomnieć o jej miłości do Wincjusza. Ligia od początku kochała Wincjusza prawdziwą, wielką miłością. Dostrzegała jego wrażliwość i dobroć, ale jednocześnie wiedziała, że jest typowym, pewnym siebie młodym patrycjuszem. Zgoda na umieszczenie jej w domu Wincjusza byłaby równoznaczna z przekreśleniem zasad, według których postanowiła żyć. Dlatego Ligia za wszelką cenę chciała sprawić, aby Wincjusz przyjął religię chrześcijańską. To gwarantowałoby zmianę jego zachowania i trwałość ich miłości. Pożar Rzymu i prześladowanie chrześcijan to dla obojga młodych wielka próba uczucia. Ale Ligia nie straciła nadziei, która dla niej była łaską, dzięki której człowiek w każdej sytuacji swojego życia potrafi dostrzec swój cel ostateczny. Warto tu przytoczyć słowa świętego Pawła:

?(...) A nadzieja zawieść nie może?.

I dzięki tej łasce, oboje wyszli z tej próby zwycięsko.

Sądzę, że przedstawione przykłady wystarczą, aby przekonać o tym dlaczego właśnie Ligię obdarzyłam największą sympatią. Jest to naprawdę postać, godna do naśladowani