Jan Kochanowski, wybitny twórca renesansowy, humanista wywodzący się ze szlachetnej rodziny, doświadczony przez życie. Jego liczne Pieśni, fraszki oraz uniwersalne Treny , czytane i podziwiane do dzisiaj stały się przyczyną jego pośmiertnej sławy. Szczególny zachwyt budzą treny Kochanowskiego, które napisał po śmierci swojej córki Urszulki. Utwory te mają niezwykły charakter oraz emocje, które autor potrafił zawrzeć w słowach.

Renesansowe zainteresowanie człowiekiem i jego życiem było głównym założeniem

humanizmu - światopoglądu renesansowego w którym na pierwszym planie stawiano człowieka i jego potrzeby. Zainteresowanie człowieka samym sobą miało swoje odzwierciedlenie w sztuce. Bóg, który dominował na średniowiecznych płótnach został zepchnięty na drugi plan. Humaniści nadal wierzyli w Boga lecz nie bali się go jak ludzie z poprzednich epok. Renesansowy Bóg był przyjacielem i dobroczyńcą człowieka, był pełny miłości dla niego nie żądając przy tym ofiar. Postawę samego Boga idealnie ukazuje „Hymn” Jana Kochanowskiego.

Sztuka renesansowa starała się jak najdoskonalej oddać piękno człowieczego ciała np dzieła Michała Anioła, Leonarda da Vinci. Ciekawość świata w odrodzeniu przewyższała strach - to era wielkich odkryć geograficznych – Odkrycie Ameryki przez Krzysztofa Kolumba, rozkwit cywilizacji- wynalezienie druku, rośnie świadomość polityczna.

Człowiek w renesansie to istota wartościowa, ciekawa. Renesansowy humanizm akceptował w człowieku to co dobre i pozytywne, a odrzucał to co okrutne i złe. Wtedy istota ludzka nie miała prawa nosić miana człowieka, gdyż bycie „człowiekiem” w renesansie było wartością, której posiadanie było wielkim zaszczytem.

Ludziom renesansu przyświecały hasła takie jak: „Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce” hasło rzymskiego pisarza Terencjusza. „Człowiek jest miarą wszechrzeczy”- z tą maksymą wiąże się antropocentryzm, człowiek w centrum zainteresowania, jest istotą wolną, autonomiczną, skazaną na porażki, ale odpowiedzialną za swoje czyny. Istota ludzka jest twórcą własnego świata, mikrokosmosem, czyli osobą nieopisaną o nieograniczonych zdolnościach, ale posiadającą ograniczające ją zasady. Jest również częścią makrokosmosu, podobny fizycznie lecz nie klonowany. Ukazywany jest jako istota idealna o regularnych proporcjach.

Tren jest to wywodzący się ze starożytności gatunek poezji żałobnej, który opiewa cnoty zmarłego, wyraża ból po jego stracie, zawiera pocieszenie i jest napisany podniosłym stylem. Tematem i zarazem punktem wyjścia tych utworów jest śmierć ukochanego dziecka Kochanowskiego- 2,5 letniej córki Urszulki. Wydarzenie to wpływa znacząco na charakter wierszy, a mianowicie występuje wiele zdrobnień, porównań odnoszących się do dziecka, np. „Jako oliwka mała” w Trenie V, „szczebiotko droga” w Trenie VI. Zdrobnienia zastosowane w trenach wykazują silny stosunek uczuciowy względem dziecka- ojcowską miłość podmiotu lirycznego. Osobą mówiącą w Trenach jest człowiek uczony i zarazem kochający ojciec, renesansowy poeta wyznający filozofię stoicką, a przed śmiercią bliskiej mu osoby- filozofię epikurejską.

Tren XI jest rozrachunkiem z dotychczasowymi przekonaniami, wiarą w sens i ład życia, który dokonuje się pod wpływem osobistego nieszczęścia.

pod wpływem cierpienia zanegowaniu ulega dotychczasowy system wartości charakterystyczny dla renesansu (zanegowanie cnoty, stoickiego spokoju, rozumu, wiary w Bożą opatrzność nad światem). Rodzą się liczne pytania egzystencjalne. Człowiek uświadamia sobie kruchość życia, nieprzewidywalność zdarzeń. Śmierć dziecka jest najcięższym doświadczeniem życiowym, które powoduje kryzys ideałów, wyznawanej dotąd wiary i filozofii.

„Nieznajomy wróg” to los, fatum, które miesza ludzkie sprawy „nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy”. Jest on odwróceniem przyjaznej człowiekowi sprawiedliwości.

Przywołując wypowiedź Brutusa „Fraszka cnota, autor kwestionuje wartości i cnoty. Podważa sens wyznawania jakiejkolwiek wiary. Ani pobożność ani cnotliwe życie nie przeciwstawi się losowi - śmierci. Podmiot wyraża to za pomocą pytań retorycznych. Człowiekowi tylko wydaje się, że ma wpływ na swoje życie, lecz tak naprawdę jest całkiem bezradny wobec Boga.

Pobożność, wiara w Boga i przestrzeganie zasad moralnych wcale nie chroni człowieka przed nieszczęściem. Można tak sądzić chociażby na podstawie samej historii Kochanowskiego. Był dobrym, wierzącym w Boga człowieka. Przestrzegał zasad moralnych i odznaczał się wielką pobożnością. Czy w zamian za to Bóg uchronił go przed tragedią, którą jest strata ukochanej córki Urszulki i Hanny? Na podstawie życiowej tragedii poety można sądzić, że nic nie uchroni człowieka przed nieszczęściem.

Poeta dosyć sceptycznie podchodzi wobec zaufania do rozumu i do nieograniczonych możliwościach człowieka. Ma wątpliwości co do tego, że w najtrudniejszych chwilach mądrość i rozum pomoże nam przetrwać te najtrudniejsze chwile, czy w momencie próby mądrość ta nie zawodzi.

Cytat „Sny lekkie, sny płoche nas bawią, Które się nam podobno nigdy nie wyjawią” mówi o tym, aby nie kierować się złudzeniem na temat rzeczywistości.

Świat którym żyjemy jest nieuporządkowany i nieprzewidywalny. Nikt nie przewidzi tego co się może wydarzyć. Kulminacyjny punkt wypowiedzi Kochanowskiego, czyli apostrofa do żałości, jest tak jakby zapytaniem o to, czy poeta ma stracić prócz ukochanej córki jeszcze swój rozum, mądrość.

W utworach Jana Kochanowskiego, dość często odnajdujemy rozważania na temat fortuny, rzymskiej bogini płodności i urodzaju, czczonej później głównie jako bóstwo losu i szczęścia. Poeta twierdził że jej działanie jest ślepe, niezrozumiałe , nieczytelne, nazywał ją losem nad którym nie możemy zapanować ani się obronić . Kochanowski daje nam szereg rad które pomogą w pewnym stopniu uniezależnić się od fortuny. Jedną z nich jest wyzbycie się dóbr doczesnych, które nie są trwałe, bowiem bogini przypadku może nam je dać lub zabrać w jej tylko wiadomej chwili Kochanowski dostrzega także związek pomiędzy zmiennością fortuny a cyklem pór roku. Ponieważ tak jak po zimie, okresie śmierci i nastoju, przychodzi wiosna, czas odradzenia się życia. Ten rozumny porządek natury ma dostarczyć w złej chwili szczęścia, otuchy oraz nadziei na lepsze jutro. „Bo nie już słońce ostatnie zachodzi a po złej chwili piękny dzień przychodzi” ( Pieśń IX Księgi Wtóre).

Brak zrozumienia zasad zmienności fortuny, jej wszechwładzy i kapryśnej natury oraz uświadamiania sobie niemożności wpływania na los, prowadzi do przyjęcia postawy stoickiej równowagi . Osiągnąć ją możemy poprzez obranie sobie za najwyższą wartość cnoty, która pozostaje niewzruszona wobec działań fortuny . Tak więc człowiek żyjący cnotliwie, w zgodzie z tym co go spotyka, nie dbający o rzeczy przyziemne i wierzący w poprawę losu, będzie żył w harmonii, którą zburzyć Fortunie będzie niezwykle trudno.

Kochanowski był wzorcem idealnego renesansowego poety. Cechował się cnotą, pobożnością, był humanistą , wypełniał hasła epoki. Jednakże wydarzenia w jego życiu zmieniły jego pogląd na te wartości. Zwątpił w istnienie Boga, zwątpił w rozum i filozofię stoicką, która jak niegdyś sądził miała mu pomóc w przetrwaniu najcięższych chwil.

Zdał sobie sprawę iż życie człowieka jest jak teatr. Wyłania się tu topos świata- teatru, gdzie człowiek jest swoistym aktorem, który odgrywa swoją rolę-życie. Motyw człowieka Bożego igrzyska ukazuje kim tak naprawdę jest człowiek. Bóg jest stwórcą, jest miarą wszechrzeczy, jest „początkiem bez początku”, człowiek natomiast jest jego stworzeniem obecnym tylko przez krótki okres. Jego Panem jest Bóg i to właśnie jemu musi się podporządkować.

Kochanowski W ‘Trenach’ okazał się pogrążonym w rozpaczy ojcem, oszukanym przez stoicką mądrość i cnotę filozofem, zawiedzionym w swych nadziejach chrześcijaninem. Chociaż formalnie ‘Treny’ dedykowane są córce Urszuli, to tak naprawdę ich bohaterem jest sam poeta, który niczym aktor w teatrze-przywdziewa różne maski, by wystąpić, co najmniej w kilku rolach. Twierdzenie, że główną przyczyną powstania ‘Trenów’ była wyłącznie śmierć córki poety, jest dużym uproszczeniem. Utwory cechuje niezwykła dyscyplina formalno-kunsztowna. Powstały one w 1580, a więc u schyłku renesansu, kiedy główne cele epoki, mające swe źródło myśli starożytnej i chrześcijańskiej uległy przewartościowaniu.

‘Treny’ są, więc przede wszystkim świadectwem kryzysu światopoglądowego poety, a śmierć córki była prawdopodobnie kroplą, która przepełniła kielich goryczy. Załamanie postawy humanistycznej i chrześcijańskiej zaznacza się w środkowych trenach, kiedy to treść jest najbardziej nacechowana emocjami i odczuciami poety.