Gdańsk, 18.03.2013

Szanowna Redakcjo gazety „Tygodnik Niepowszechny”,

Piszę do Was w odniesieniu do Waszych ostatnich artykułów pertraktujących o temacie Konstytucji: zauważyłem, że tak naprawdę naszym obywatelom brakuje świadomości, jak ważna jest konstytucja, toteż w Tym liście chciałbym spróbować przedstawić swoje racje, napisać czym jest ten dokument oraz ukazać jej słabe i mocne strony, wzbogacone moim, mam nadzieję wyczerpującym komentarzem.

Przede wszystkim, Konstytucja jest dokumentem, a zarazem najwyższym aktem prawnym, który ustanawia prawa, obowiązki, zasady i mechanizmy które rządzą naszym państwem. Dodatkowo jej forma, w jakiej istnieje i w jakiej jest zapisana umożliwia obywatelom identyfikowanie się z państwem, gdzie szczególną rolę pełni preambuła, która, o zabarwieniu patriotycznym, ukazuje obywatelowi cel, działanie i sens powstania tejże konstytucji. Również ustala kompetencje i zakres obowiązków pomiędzy trzema rodzajami władzy: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej np. poprzez zasady, które ukazują władzy ustawodawczej konkretną drogę i możliwość dokonania zmian w prawie. Oczywiście dla nas, obywateli, bardzo ważnym jest fakt, że Konstytucja zawiera podstawowe prawa obywatelskie, bez których nie moglibyśmy się obyć we współczesnym, demokratycznym państwie polskim.

Tym samym wyłania się mocna strona naszej Konstytucji: ma ona funkcję regulacyjną i stabilizuje sytuację prawną w państwie, tym samym określając formę i organizację państwa.

Ponadto, gdyby nie Konstytucja, wątek mniejszości narodowych i etnicznych pozostałby kompletnie na uboczu; dzięki Konstytucji i konkretnym zapisom mniejszości te mają zapewniony szereg praw, które nadają im swoistą autonomię i liczne prawa, tj. wolność wyznania czy też języki mniejszości jako języki urzędowe w państwie.

Jednakże moim zdaniem Konstytucja ma także swoje minusy; moim zdaniem, czytając ustawy normujące stosunek obywatela do państwa i państwa do obywatela, można odnieść wrażenie, że są w niej swojego rodzaju niedostatki w zakresie zobowiązania państwa do obywatela, gdzie wg. mnie państwo za mało chroni obywatela i niewiele daje od siebie, co powinno zostać zmienione.

Dodatkowo, w moim odczuciu nietrafioną stroną konstytucji są ustawy dotyczące wielomandatowych okręgów wyborczych. W tym przypadku My, jako obywatele, idąc na wybory do Sejmu i Senatu, wybieramy partię, która dopiero później otrzymując mandaty, rozdziela je pomiędzy swoimi posłami, co niekoniecznie nam odpowiada i raczej wolelibyśmy głosować na konkretnych posłów, aniżeli na partie.

Moim zdaniem Konstytucja wymaga pewnych zmian, lecz chciałbym na wstępie zaproponować dwie moim zdaniem najważniejsze: nadmieniając do wcześniejszego wątku dot. wielomandatowych okręgów wyborczych, powinno się uchwalić ustawę, która wprowadzałaby jednomandatowe okręgi wyborcze do Sejmu i Senatu, gdzie głosowalibyśmy na konkretnego posła aniżeli na partię, jak to przytoczyłem w ostatniej ze słabych stron Konstytucji i myślę, że znaczna część Polaków podziela moje zdanie.

Jako ostatnią propozycję zmiany i myślę, że również trochę kontrowersyjną jest bytność Senatu. W moim odczuciu nasi senatorowie nie mają realnej władzy, a ich praca przedłuża jedynie proces ustawodawczy i opóźnia go. Dodatkowo pragnę nadmienić, iż często nie wprowadzają żadnych znaczących poprawek do ustaw konstytucyjnych, które są im przekazywane do rozpatrzenia, co Nas, Obywateli, może jednak trochę boleć, a ich rola moim zdaniem mija się z celem.

Mam nadzieję, że ten list trafi w odpowiednie ręce, dzięki czemu obywatele będą mogli sobie uświadomić, jak ważna jest dla nas Konstytucja, jakakolwiek by ona nie była. Obywatelom potrzebna jest świadomość tego, jak mocno są związani z Konstytucją, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Pozdrawiam

Helmut Müller