W opowiadaniu Gustawa Herlinga - Grudzińskiego pt. "Ofiarowanie" autor przedstawia historię biblijną jednego z fragmentów życia Abrahama, w tym wypadku spełnienia przez Abrahama woli Boga polegającej na ofiarowaniu syna Izaaka. W ówczesnych czasach ofiara całopalna dla Boga była przejawem lęku przed Jego potęgą wiary, posłuszeństwa i oddania. Zazwyczaj ofiarą takiego gestu było spalenie baranka. Autor opowiadania rozbudował według swojej wyobraźni przekaz biblijny tworząc realistyczny obraz od chwili otrzymania polecenia przez Boga, przez wątpliwości ojca, a następnie przygotowania do spełnienia ofiary i jego przejście do gór Moria, aż do momentu kiedy dziecko miało zginąć co się nie stało z woli Boga. W tym miejscu należy wyjaśnić skąd takie zachowanie i absolutne posłuszeństwo wobec woli Jahwe. Abraham był w linii prostej potomkiem Noego, a konkretnie synem Teracha pochodzącego od Sema. Wszyscy oni przeżyli dzięki woli Boga. Stąd pochodziła absolutna wiara w potęgę Stwórcy i tym samym posłuszeństwo.

Autor opowiadania ukazuje typowe problemy z jednej strony kochającego ojca, dla którego wykonanie tego polecenia było straszne, a z drugiej osoby głęboko wierzącej w Boga i posłusznej mu. Abraham przecież dzięki Bogu został w tak późnym wieku ojcem. I temu Bogu, który go uszczęśliwił, był winien posłuszeństwo. Skoro więc wszechmocny Bóg tak mu polecił to nie pozostało mu nic innego jak to spełnić. Abraham wewnętrznie bardzo przeżywa, ale jednocześnie nie wyobraża sobie, by przeciwstawić się Jahwe. Zdaje sobie sprawę, że musi pozbawić swoją małżonkę dziecka, a także oszukując syna zawieść jego pełne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa przy ojcu, wszystko po to by zrealizować przymierze zawarte z Bogiem. Abraham przeżywał wbrew pozorom ogromną wewnętrzną tragedie, którą ukrywał szorstką postawą i tajemniczością. Cały problem pozostał jemu - ojcu rodziny i wszystkie konsekwencje postanowił wziąć na siebie.

Można przypuszczać, że przy absolutnym zaufaniu Bogu mógł mieć typowo ludzki i ojcowski żal do Boga. Można przypuszczać, że nie mógł pojąć woli Bożej i sensu tego polecenia w sytuacji, gdy z woli tego samego Boga jako starzec został ojcem jedynego syna. Można wreszcie przypuszczać, Abraham do ostatniej chwili doświadczy innej woli Boga lub stanie się coś co spowoduje, że nie trzeba będzie ofiarować Izaaka. Trudno więc oczekiwać, że Abraham nie słowem lecz czynem udowodni swoje posłuszeństwo i nie można się dziwić, że do ostatniej chwili prowadząc Izaaka na śmierć jak baranka nie oświadcza Bogu "Oto jestem".