Wolter jak i Huxley przedstawiają dwie zupełnie inne wizje świata. Kandyd jest powiastką filozoficzną przedstawiającą utopię, natomiast Aldous Huxley ukazuje w Nowym wspaniałym świecie antyutopie. Autorzy obu tekstów przedstawiają idealnych obywateli, którzy nie starają się wybić ponad reszte. „Wszyscy jesteśmy tu jednego zdania”, tak opisuje równość Wolter. Następstwem tego jest panująca w krajach harmonia. Ludzie nie dążą do wojen jak to Huxley opisuje „ dziś jednak nie ma wojen. Nie ma sporów o władzę; każdy jest tak uwarunkowany, że może robi tylko to, co robić powinien”. Obie wizje są poglądem nierzeczywistym, nierealnym, nie istnieją opisywane przez autorów krainy. Państwa przez nich przedstawione są wytworem ich wyimaginowanej wyobraźni. Wolter przedstawia państwo ludzi bardzo życzliwych, uprzejmych no i przede wszystkim opisuje obywateli jako naród gościnny. Wizje świata według autora cechuje perfekcyjna organizacja i równość obywateli a także króla względem siebie. Mieszkańcy traktują władcę jak równego sobie, nie czują przed nim strachu, o czym świadczą ich powitania, „uścisnąć króla i ucałować go w oba policzki”. W krainie Eldorado brak jest więzieni, sądy także są zbędne. Ludzie żyją bez potrzeby łamania prawa i sprzeczania się między sobą. Jak autor opisuje „Kandyd zapragnął widzieć gmachy sądowe, pałac sprawiedliwości powiedziano mu, że nic podobnego nie istnieje i że w tym kraju nie znają procesów”. Utopia przedstawiona przez Woltera jest także pełna dobrobytu i piękna, występują tam „budowle publiczne wznoszące się pod chmury, stopnie ozdobione tysiącznymi kolumnami, fontanny z czystej wody, fontanny z wody różanej, ze słodkich likierów, które płynęły ustawicznie po wielkich placach wyłożonych jakimś drogim kamieniem”. W krainie Eldorado wyznawana jest przez każdego obywatela ta sama religia. Nie panuje w niej hierarchizacja, wszyscy jej wyznawcy są sobie równi. „Wszyscy tu jesteśmy kapłanami; król i wszyscy ojcowie rodzin śpiewają uroczyście dziękczynnie pieśni co rano, a kilkutysięczny chór towarzyszy im.” Kandyd rozmawiając ze Starcem wciąż dowiaduję się nowych faktów na temat krainy szczęścia zwanej Eldorado. Tym większe jest jego zdziwienie im więcej dowiaduje się o strukturze państwa i panujących relacji międzyludzkich. Poprzez dialog obserwujemy zderzenie dwóch zupełnie odmiennych rzeczywistości. Eldorado jest krainą nierzeczywistą i niepojętą dla głównego bohatera. Autor ukazuje niedoskonałość świata rzeczywistego poprzez pytania zadane Starcowi: „Nie macie mnichów, którzy nauczają, dyspotują, rządzą, knują i palą żywcem ludzi...