W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z wieloma problemami moralnymi. Jednymi z najbardziej czułych tematów są tematy dotyczące swobody i wolności człowieka, prawa wyboru. Teoretycznie w wolnym kraju jakim jest na przykład Polska, każdy człowiek ma prawo do wyrażania swoich poglądów na każdy temat, być człowiekiem wolnym i mieć prawo układać swoje życie po swojemu, bez ingerencji innych ludzi…ale czy tak naprawdę jest ? Tak, tak jest, ale według mnie czysto teoretycznie. W praktyce często wygląda to inaczej. Temat aborcji, od wieków budzący mieszane uczucia w ludziach. Część społeczeństwa jest za druga część przeciw. Dlaczego ten temat jest tak drażliwy? U większości ludzi słowo śmierć budzi strach , nawet jeśli ktoś twierdzi, że nie boi się śmierci, ponieważ dotyczy to każdego to i tak u takiej osoby pojawia się wewnętrzny niepokój. Aborcja to też śmierć. Tylko, że w tym wypadku to my jesteśmy panami losu i to my dajmy szanse na życie lub nie. Osobiście nie popieram aborcji, ale są wypadki w których powinniśmy mieć wybór. W sytuacji, gdzie dwoje młodych ludzi posunie się do współżycia, a to doprowadzi do niechcianej ciąży aborcja nie powinna mieć miejsca. Każdy powinien płacić za swoje błędy i ponosić tego konsekwencje. Wiemy, że zdarzają się trudne sytuacje, brak pieniędzy, brak mieszkania i ogólnych perspektyw na życie, ale zawsze jest jakieś wyjście z trudnych sytuacji. Jeśli dziewczyna, kobieta zajdzie w niechciana ciąże, nie powinna posuwać się do usunięcia dziecka. Jak by nie patrzeć jest to zabójstwo i żadnym tłumaczeniem jest to, że skoro dziecko jeszcze się nei narodziło to można się go pozbyć, bo po co marnować swoje życie. Istnieją rozmaite fundacje, które są w stanie pomóc w takich przypadkach. Oprócz tego jest masa ludzi, małżeństw, które pragną dziecka i starają się o nie bez skutku. Na niechcianą ciąże można patrzeć w pewien pozytywny sposób, że tym samym rodzice niechcianego dziecka mogą je oddać komuś kto się o nie stara i jest w stanie zapewnić mu godne życie. Rozwiązań jest wiele, więc czemu wybierać to najgorsze.

Każdy przypadek powinniśmy traktować indywidualnie. Wyobraźmy sobie kobietę, która została zgwałcona, po czym zaszła w ciąże ze swoim oprawcą, czy ona powinna mieć prawo do wyboru? W tym wypadku mam odmienne zdanie niż powyżej. Sam gwałt jest czymś okropnym i bardzo wpływającym na życie. Oczywiście negatywnie. Kobiecie, która została ofiarą gwałtu jest trudno powrócić do normalnego życia. Ma uraz psychiczny, odczuwa strach i niepokój. Traci zaufanie do wielu osób, za czym stoi to, że często oprawcami są ludzie, których znaliśmy wcześniej i nigdy nie spodziewalibyśmy się po nich niczego złego. Według mnie taka kobieta nie tylko powinna, ale musi mieć prawo do wyboru czy urodzi dziecko czy nie. Czy jest w stanie ponieść taki ciężar. Dziecko, które by urodziła zawsze by jej przypominało bardzo przykre zdarzenie. Mogłoby się to odbić także na nim. Matka mogłaby mieć złe podejście do niego. Mogłoby się czuć niechciane, niekochane. Wszystko przez wydarzenia z przeszłości. Co miałaby powiedzieć matka takiego dziecka, gdyby zapytało się kto jest jego ojcem? Jak wspomniałam wcześniej każdy przypadek powinien być traktowany indywidualnie i nie podlegać ocenie przez społeczeństwo, ponieważ ludzie często lubią oceniać sytuację nawet jej nie znając. Tak więc aborcja jest morderstwem i nie powinno się jej wykonywać dla każdego kto stwierdzi, że jednak nie chce dziecka, bo po co, to przecież tylko zbędna odpowiedzialność, ale jestem za tym, aby kobiety, które padły ofiarą gwałtu i zaszły w ciąże powinny mieć prawo, aby zdecydować czy takie dziecko urodzą i czy będą w stanie dać mu normalne życie. Poruszmy teraz temat eutanazji. Moim zdaniem trochę mniej szokujący. Tu pojawia się pytanie czy mamy prawo być panami swojego czy czyjegoś losu. Eutanazja jest legalna w Holandii, Belgii, Luksemburgu, Albanii, Japonii i amerykańskich stanach Texas i Oregon. Nie powinniśmy traktować eutanazji jak zabójstwa. Jest to wybór chorego, skrócenie jego męk i cierpień. Skoro każdy może rządzić swoim losem to ma prawo zdecydować czy chce żyć czy nie. A jakie ma życie człowiek, który leży parę lat na szpitalnym łóżku nie może wstać czuje się udręką dla bliskich, dręczy go ból i cierpi. W dodatku żyje ze świadomością, że i tak nie ma szans na przeżycie. jeśli dana osoba się męczy, nie ma szans na poprawę jej stanu i przemyślała swoją decyzję, to powinna dostać taką możliwość. Polska jest krajem chrześcijańskim, a takie procedury jak eutanazja są jednogłośnie negowane przez kapłanów i społeczeństwo, gdyby katolik dobrowolnie zgodził się na taki krok, zostałby potraktowany jak grzesznik, niemalże samobójca. Poza tym wyznaniem wielu osób jest ''Bóg mówi, że to on decyduje kiedy zejdę z tego świata, więc nie wolno mi się mu sprzeciwiać'', tylko, że wtedy zapominamy o ateistach itp. , którzy żyją wśród nas i eutanazja nie jest dla nich wykroczeniem. Zresztą słowo eutanazja wywodzi się z greckiego słowa „euthanasia” oznaczającego „dobrą śmierć” tak więc nie uważam eutanazji za grzech, ani tym bardziej za zabójstwo.

Chciałabym poruszyć także temat kary śmierci. Jak najbardziej jestem za. Oczywiście w niektórych przypadkach, wyznając starą zasadę z Kodeksu Hammurabiego „Jeśli obywatel oko obywatelowi wybił, oko wybiją mu.” Za śmierć, która nie była nieszczęśliwym wypadkiem, tylko zaplanowaną zbrodnią z premedytacją, zabójca powinien także ponieść śmierć. Kara śmierci powinna dotyczyć morderców, pedofilów i gwałcicieli. Niektórych ludzi trzeba bezwzględnie eliminować, gdyż jak pokazuje doświadczenie, nie nadają się do żadnej resocjalizacji. Dotyczy to sprawców najcięższych zbrodni: ludobójstwa i zabójstw dokonanych ze szczególnym okrucieństwem lub z motywacji zasługującej na wyjątkowe potępienie. Kara dożywocia tylko pozornie „naprawia” zbrodniarza. Więzień świadomy tego, że już nic gorszego ze strony nie może go spotkać, staje się panem życia i śmierci w więzieniu w którym przebywa. Bezkarnie może zabić zarówno współwięźnia np. skazanego za uchylanie się od płacenia alimentów, bo i tak nic więcej mu nie grozi. Dlatego takie jednostki powinno się eliminować z dalszego życia.

Poruszmy jeszcze temat zapłodnienia In vitro, metody zapłodnienia polegającej na doprowadzeniu do połączenia komórki jajowej i plemnika w warunkach laboratoryjnych poza układem rozrodczym kobiety. To kolejny problem współczesnego świata, mający wielu zwolenników jak i tyle samo przeciwników. Problem polega na tym, że głównym przeciwnikiem tej metody zapłodnienia jest kościół, a skoro, żyjemy jak wcześniej wspomniałam w kraju katolickim, kościół ma ogromną siłę przekonywania. Dla niektórych par, które nie mogą mieć dzieci, ani nie mogą podjąć się adopcji dziecka, jest to jedyny sposób na ich własne szczęście. Słyszy się także o przypadkach kiedy na przykład dziecko, które narodziło się dzięki In vitro nie może zostać ochrzczone, ponieważ kościół nie wyraża na to zgody. Kościół twierdzi, że przy każdej próbie in vitro giną embriony, co jest równoznaczne ze śmiercią…To prawda, że embriony giną, ale nie uważam tego za równoznaczne ze smiercią. W kwestii in vitro także jestem za, bo uważam, że dla niektórych jest to jedyny sposób na założenie własnej rodziny i spełnienia swoich marzeń.

Zamykając temat problemów moralnych współczesnego świata, każdy człowiek jest istotą wolną i mającą wybór jak chce żyć. Niestety każdy z nas jest non stop poddawany ocenie społeczeństwa i nie każdy ma w sobie tyle sił, aby żyć własnym życiem nie biorąc do siebie uwag innych ludzi.