Pustynia to obszar o znacznej powierzchni, pozbawiony pokrywy roślinnej (lub z bardzo ubogą szatą roślinną) na skutek bardzo małej ilości opadów (średnio 250 mm rocznie) i bardzo wysokich temperatur powietrza (średnio ok. 30C). Pustynie powstają w klimacie zwrotnikowym, podzwrotnikowym lub umiarkowanym, gdzie parowanie znacznie przewyższa opady czyli występuje deficyt wody. Parowaniu sprzyja gorące powietrze i suche, porywiste wiatry. Na pustyniach nazywanych gorącymi występują znaczne wahania temp. miedzy dniem, a nocą, dochodzące nawet do 45C, natomiast na pustyniach chłodnych notuje się ujemne temperatury. Tereny pustynne zajmują ok. 29 mln km2 , co stanowi 19% powierzchni lądów na powierzchni Ziemi. Na poszczególnych kontynentach udział pustyń jest zróżnicowany Największe przestrzenie pustynne występują w: Afryce – 30% powierzchni kontynentu, Azji – 26% i Australii – 45%. Podstawową przyczyną powstawania pustyń są czynniki klimatyczne. Pustynie zwrotnikowe związane z opadaniem suchych mas powietrza w strefie ok. 30 stopnia szerokości geograficznej. Suchość klimatu jest rezultatem wytworzenia się pasa wysokiego ciśnienia w tej strefie. Sporadycznie tylko pojawia się układ niżowy przynoszący deszcz. Przykładem powstałej z tej przyczyny pustyni jest np. Sahara i Wielka Pustynia Piaszczysta. Niektóre pustynie związane są z występowaniem zimnych prądów morskich, które u wybrzeży kontynentów schładzają zaległe nad nimi powietrze, nie dopuszczając do intensywnej kondensacji pary wodnej, co uniemożliwia skraplanie się jej i tym samym powoduje zanikniecie opadów. Do pustyń powstałych w związku z występowaniem zimnych prądów morskich należą: Atacama i Namib. Pustynie mogą się również tworzyć w tzw. "cieniu opadowym" , po zawietrznej stronie gór na obszarach, gdzie panują suche wiatry np. Takla Makan, Mojave, lub na wybrzeżach, gdzie bryza morska, niosąca wilgotne powietrze, wyzwala wilgoć dopiero w głębi lądu. Pustynie występują również w środkowej części dużych kontynentów, gdzie nie docierają wilgotne masy powietrza, znad akwenów...