Szanowny Wysoki Sądzie, wszyscy zgromadzeni. Zebraliśmy się tutaj ,by osądzić Pawła K. Paweł K. jest wzorowym uczniem i choć raz zrobił coś mniej wzorowego, nie warto od razu go karać. 22 grudnia 2012 roku oskarżony wybrał się na wagary, ale czy nikt z nas nigdy tego nie zrobił? Czy nikt nigdy nie miał ochoty opuścić lekcji? Paweł zrobił to raz, i to nie dlatego, że nudziły go lekcje lub nie miał ochoty na naukę. Zrobił to dlatego, że jego kolega z klasy M. J. uciekł ze szkoły. Paweł widział jak M.J. wybiega z szatni szkolnej i szybko ubrał kurtkę i wybiegł za nim. M. zobaczył biegnącego za nim kolegę i wskoczył szybko do nadjeżdżającego autobusu. Paweł nie zdążył już do niego wsiąść . Zobaczył tylko numer autobusu i po obejrzeniu rozkładu jazdy zgadł, że kolega pojechał zapewne do Centrum Handlowego Korona. Wsiadł więc w następny autobus jadący w tę stronę. W Koronie Paweł naprawdę próbował szukać M., ale go nie znalazł, więc zaszedł do Mcdonald’s by coś zjeść. Więc zadajmy sobie pytanie czy Paweł jest właściwą osobą którą mamy oskarżać, czy to nie M.J. jest sprawcą całego zamieszania. Wysoki Sądzie, drodzy zebrani! Paweł nie zachował się idealnie, ale to była najlepsza rzecz jaką w tej krótkiej chwili, gdy widział biegnącego na dwór M. , mógł wymyśleć i wykonać. Każdy z nas zrobił w życiu coś czego żałował, o wielu z tych czynów wiemy do tej pory tylko my sami. Gdyby nie nagranie z kamer w szatni szkolnej Pawła, nikt nie domyślił by się, że taki wzorowy i uczynny uczeń jak Paweł mógł się dopuścić takiego czynu. Uciec z lekcji, to nie jest takie złe jak się od razu wydaje, przecież wielu z uczniów po prostu udaje chorego w dniu sprawdzianu lub ważnej klasówki i wtedy to nie wygląda tak źle. Osoba, która udaje chorego dostaje usprawiedliwienie od rodziców, ale wagary czy taki przypadek jak wymieniony przed chwilą są takim samym oszustwem. Ale ucznia, który pójdzie na wagary łatwiej jest rozpoznać. Łatwiej przecież po prostu sprawdzić nagrania na kamerach w szkole, niż pójść do domu chorego ucznia i zobaczyć czy jest naprawdę chory. Kto chciał by chodzić po tych domach, a to żadna różnica, czy jesteś w domu na wagarach czy poza nim to nie robi żadnej różnicy. Ten kto sprawdzał nagrania z kamer , w których było pokazane wybiegnięcie ze szkoły Pawła i jego kolegi, sprawdzał też inne nagrania? Możliwe, że nie tylko Paweł i M wagarował ostatnio. Wysoki sądzie, zgromadzeni, proszę was bardzo, zastanówcie się czy kara naprawdę byłaby tu konieczna. Czy naprawdę te wagary to taka poważna sprawa? Proszę was bardzo o zastanowienie się nad tym. Dziękuję za uwagę.