Wspomnienia Herlinga-Grudzińskiego zawarte w powieści „Inny świat” lokują się wśród wielu polskich dzieł o tematyce obozowej. Narrator-bohater daje czytelnikowi Innego świata wierny obraz codziennego życia w łagrze. Opisuje obowiązującą tam hierarchię, różne miejsca na mapie obozu, rozkład dnia. Grudziński stosuje nawet swoistą terminologię łagrową, wprowadza rosyjskojęzyczne zwroty, przez co utwór zyskuje na autentyczności. Narrator Innego świata jest postacią świetnie obeznaną w łagrowej rzeczywistości. Herling-Grudziński opisuje własne doświadczenia, nie posługuje się literacką fikcją. Przytacza więc dane dotyczące żywienia więźniów, dni wolnych od pracy, samej pracy i jej warunków, opisuje też szczegółowo strukturę i organizację łagru, postępowanie i walkę więźniów o resztki godności. Jednym z elementów łagrowej rzeczywistości była sytuacja znajdujących się tam kobiet. Każda kobieta w obozie była traktowana w sposób przedmiotowy. Grudziński temat ten przedstawia na podstawie dwóch kobiet : Marusi i Polki. Ich losy postaram się przybliżyć w swojej pracy.

Niemożność zaspokojenia głodu seksualnego sprawiała, że jakiekolwiek formy życia erotycznego w obozie przybierały postać brutalnych, wynaturzonych aktów. Pewnej nocy autor stał się obserwatorem „nocnych łowów” - kilku „urków” dokonało zbiorowego gwałtu na dziewczynie obozowej Marusi przy aprobacie jej kochanka - Kowala. Z obawy o zemstę z ich strony oraz w trosce o własne życie, Kowal oddawał czasem dziewczynę do „dyspozycji” kolegom, nie chciał pokazać, że mu na niej zależy, dlatego też zgadza się na dokonanie na Marusi zbiorowego gwałtu. Rzeczywistość obozowa skutecznie eliminowała możliwość istnienia uczucia między kobietą a mężczyzną, na co dowodem stało się odejście Marusi na własną prośbę do innego obozu. Wówczas między „urkami” zapanowała zgoda. "Nocne łowy" stanowiły w Jarcewie zjawisko powszechne, a ich ofiarami padało wiele kobiet.

Początkową dumę kobiet Grudziński ukazuje na przykładzie Polki - "generalskiej doczki". Kiedy przybywa do obozu, obiecuje sobie, że nikomu się nie odda. Kiedy Grudziński prosi ją o rękę ona odrzuca jego prośbę. Jednak po tym jak została zgwałcona w składzie z jarzynami, oddaje się bez przerwy. Jak pisze Grudziński: "Miał ją kto chciał, pod pryczą, na pryczy,w separatkach techników, w składzie ubrań" Gdy Grudziński spotyka ją po pewnym czasie w Palestynie, nie poznaje jej bo tak się postarzała. Na jej przykładzie zostało pokazane upodlenie kobiet, odbieranie im resztek godności i zobojętnienie na późniejsze losy.

Dla niektórych więźniarek stosunek płciowy był sposobem na znalezienie opiekuna i polepszenie swego losu, dla innych szansą na macierzyństwo. W obozie ciągle było wiele brzemiennych kobiet, nie przez prawdziwe uczucia, lecz bardziej przez przywilej odkarmienia dziecka, bowiem ciężarna kobieta miała prawo do zwolnienia od pracy na trzy miesiące przed urodzeniem i sześć miesięcy po rozwiązaniu. W warunkach obozowych erotyzm i miłość zastąpione zostały brutalnym, wynaturzonym, zwierzęcym seksem, w którym kobieta traktowana była instrumentalnie jako narzędzie zaspokojenia.

Najlepszym przykładem destrukcyjnego wpływu rzeczywistości łagrowej na postrzeganie kobiet jest sen narratora. Jest to obraz seksualno-kanibalistyczny. Śniły mu się kobiety ulepione z surowego ciasta, pogryzione w trakcie orgii i ociekające krwią i mlekiem.

Jedną z kobiet, której udało zachować się resztki człowieczeństwa jest Natalia Lwowna. O wyglądzie zewnętrznym bohaterki narrator pisze całkiem sporo. Informuje czytelnika o tym, że Natalia nie była ładna, przez co nie groziły jej zaczepki czy agresja. Jest ona osobą wrażliwą, pełną dobroci i ciepła, zupełnie nie przystającą do realiów obozowego żywota. Jej bezinteresowność, skłonność do pomocy pozwala jej nawet pozyskać życzliwość „urków”. Łatwo ulega wzruszeniom i często płacze. Siłę i nadzieję dla przetrwania koszmaru obozów czerpie ona z powieści Dostojewskiego Zapiski z martwego domu. Pożycza ona tę książkę narratorowi, ale po dwóch miesiącach prosi o jej zwrot, jako że, jak sama mówi, nie może bez niej żyć. Lektura dzieła wielkiego rosyjskiego realisty uzmysławia jej, że nawet w obozie człowiekowi nie da się całkowicie zabrać jego prawa do wolności. Zawsze pozostanie mu bowiem wybór czasu i sposobu śmierci. Właśnie samobójstwo jest ostatnim aktem odwagi i nieposłuszeństwa wobec oprawców i zniewolenia. Natalia jest zafascynowana ideą odebrania sobie życia. Kilka tygodni po krzepiącym dla więźniów barakowym przedstawieniu obóz obiega wiadomość, że Natalia próbowała się zabić. Przecięła ona sobie żyły obu rąk, mając nadzieję na rychłą śmierć. Dzięki szybkiej reakcji towarzyszki z baraku bohaterka została przeniesiona do szpitala i odratowana. Po tej nieudanej próbie samobójczej nie przywrócono już jej do biura rachmistrzów, lecz przydzielono do pracy w kuchni. Także tutaj dał o sobie znać jej dobry charakter – Natalia wynosiła jedzenie pozostałym więźniom.

Miłość uprawiana była na oczach współwięźniów. Odarte z intymności, czułości i uczucia wzajemne relacje między kobietą a mężczyzną w warunkach obozowych sprowadzały się do poniżających dla obu stron brutalnych aktów seksualnych. Łagry były w stanie złamać najsilniejsze psychicznie jednostki. Kobiety nie znajdywały w nikim oparcia i pomocy. Ciągle nękane z wolna sięgały dna. Nie można więc, źle oceniać postępowania samych kobiet, gdyż to miejsce i sytuacja wymusiły na nich takie a nie inne zachowania. Kobieta pozbawiona została swojej godności, człowieczeństwa i szacunku. Zmieniła się w przedmiot i raz poniżona i zniewolona coraz szybciej staczała się na dno.