W trakcie obrad doszło również do dyskusji pomiędzy Żdanowem a Gomułką na temat oceny ruchu socjalistycznego. Przywódca PPR stwierdził, iż współpraca PPS z jego partią nie jest podyktowana motywami koniunkturalnymi, ale wynika z głębokich przemian, które nastąpiły w świadomości jej działaczy. Opinia ta była sprzeczna z wystąpieniem Żdanowa, który oświadczył: „Przyzwyczajono się myśleć, że socjaliści znajdują się zawsze najbliżej nas. Lecz sytuacja polityczna może określać miejsce socjalistów bardziej na prawo niż innych (...) mogą stać się głównym wrogiem, tym, przeciwko któremu powinniśmy skierować nasz ogień”.

Na konferencji, m.in. na skutek postawy Gomułki, nie powołano stałego sekretariatu Biura. Przywódcy PPR udało się także nie dopuścić do tego, ażeby siedzibą Kominformu i jego prasowego organu „O trwały pokój, o demokrację ludową” stała się Warszawa. Biuro znalazło swoją siedzibę ostatecznie w Belgradzie.

Wizja polskiej drogi do socjalizmu wywołała w trakcie obrad pewien konflikt pomiędzy przywódcą PPR a pozostałymi przedstawicielami tej partii obecnymi na naradzie. Postawa Gomułki na konferencji i jego obawy wobec Kominformu zostały bez skrupułów wykorzystane w walce prowadzonej przeciwko niemu przez jego dawnych towarzyszy w 1948 r.

Prof. Andrzej Paczkowski oceniając znaczenie ustaleń podjętych w Szklarskiej Porębie pisał: „Narada sudecka była odpowiedzią na faktyczne zakończenie etapu przejmowania władzy przez komunistów w całej Europie Środkowo-Wschodniej, co umożliwiało utworzenie zwartego i centralnie sterowanego bloku państw satelickich. Aczkolwiek Kominform formalnie miał charakter porozumienia międzypartyjnego, a nie międzypaństwowego, z uwagi na totalitarny charakter systemu oczywiste było, iż chodzi o scaloną strukturę państwowo-militarną wyposażoną zarówno w jednolite przywództwo, jak i wspólną ideologię”.