Przedstawione fragmenty pochodzą z utworów, które zostały napisane podczas sporu ich autorów. "Kordian" Juliusza Słowackiego był odpowiedzią na III część "Dziadów" Adama Mickiewicza, dlatego w treści znajdujemy dużo podobieństw. Główni bohaterowie przeszli wewnętrzne przemiany. Z nieszczęśliwie zakochanych, niedojrzałych chłopców, stali się obrońcami ojczyzny i narodu. Pierwszy fragment to monolog bohatera "Dziadów" po przemianie w wojownika o ojczyznę. Zwraca się on do Boga, mówi, że sam jest potężny, podkreśla swój patriotyzm. Twierdzi, że kocha swoją ojczyznę całym sobą. Nie wie jak uszczęśliwić swój kraj, dlatego zwraca się pomoc do Ojca. Chciwość sprawia, że pragnie zdobyć władzę nad całym narodem. Jest przekonany, że to on jest tym człowiekiem, który powinien wyzwolić Polskę. Jego intencje stają się coraz bardziej egoistyczne, za wszelką cenę chce wypełnić swoje przeznaczenie, pragnie sprawować kontrolę nad duszami ludzi. Jego prośby zmieniają się z czasem w żądania stawiane Bogu. Uważa, że on i ojczyzna są jednością, mają jedną duszę, wspólnie kochają i razem cierpią. Konradowi brakuje pokory wobec Stwórcy, wszystko chce zrobić po swojemu. Z kochanka, który doznał zawodu miłosnego, przeradza się w wielkiego i zbyt pewnego siebie patriotę. Miłość do kobiety, zastąpił miłością do ojczyzny. Drugi fragment ("Kordian") opisuje spotkanie spiskowców w podziemiach kościoła, gdzie zostali pochowani królowie. Przemieniony Kordian kryje się pod maską Podchorążego, który przekonuje pozostałych do zabicia cara Rosji, obecnie panującego również na polskim tronie. Bohater uważa, że pomimo bólu jest w stanie ukryć wszystkie swoje słabości, a cierpi bo jego ojczyzna jest w opłakanym stanie. Pełen zapału (jak Kuba Konopski na sex), ma czyste intencje (nie jak Kuba Konopski), mówi szczerze o swoich planach o zabiciu cara. Zależy mu jedynie na ocaleniu Polski, a nie na objęciu tronu. Nie potrzebuje sławy, władzy królewskiej, ani zapłaty. Chce żeby jego czyny zostały zapomniane, nie muszą pozostać w pamięci potomków. Chce dowodzić wojskiem podczas najazdu na cara. Obecni na spotkaniu nie popierają jego pomysłu, martwią się o efekty tego czynu. Zbulwersowany Kordian decyduje się samodzielnie napaść na cara. Gardzi zgromadzonymi i rzuca swoją maskę...