Motto Braci Muzułmańskich brzmi: Allah jest naszym celem. Prorok naszym przywódcą. Koran naszym prawem. Dżihad naszą ścieżką. Śmierć na ścieżce Boga jest naszą jedyną nadzieją.

Według ostatnich badań Pew Research Centre ponad 70% Egipcjan poprze w nadchodzących wyborach Bractwo Muzułmańskie (podobnie jak Palestyńczycy opowiadali się za „umiarkowanym” Hamasem w Gazie w wyborach 2006 roku) podczas gdy ponad połowa badanych była za anulowaniem 30-letniego traktatu pokojowego między Egiptem a Izraelem. Będzie to miało doniosłe znaczenie dla przyszłej równowagi w tamtym regionie. Owi „umiarkowani” islamiści, których Obama tak chętnie lansuje jako animatorów zmian, mają swoje własne plany i przyczynią się do jeszcze większej, a nie mniejszej destabilizacji i radykalizmu w regionie.

we wtorek 25 stycznia szerokie rzesze Egipcjan wyszły na ulice Kairu, Aleksandrii i Suezu. Demonstranci spotkali się oczywiście z brutalnymi represjami, ale odparli ataki. To był początek Egipskiej Rewolucji. Wszyscy komentatorzy zgodni byli, że egipski dyktator Hosni Mubarak nie upadnie tak łatwo. szacowano, że w demonstracjach brało łącznie 15 milionów ludzi.

KONIEC STANÓW ZJEDNOCZONYCH BLISKI

Muhammad Badi, obecny przywódca Bractwa Muzułmańskiego, przede wszystkim uważa, że Stany Zjednoczone stoją na krawędzi upadku, a świat muzułmański wkrótce powstanie zwycięski, jak zostało to obiecane przez Allacha w Koranie: „Niebawem to zbiorowisko będzie rozbite i oni odwrócą się plecami” (Koran 54:45). Ten wers jest obietnicą dla wiernych, że pokonają swoich wrogów a oni się wycofają”, powiedział w trakcie wrześniowego piątkowego kazania w ubiegłym roku.

„Waszym obowiązkiem jest zatrzymać te absurdalne negocjacje, obojętnie, bezpośrednio czy pośrednio i wesprzeć wszystkie formy oporu na rzecz wyzwolenia każdego kawałka okupowanej ziemi w Palestynie, Iraku, Afganistanie i wszystkich częściach naszego muzułmańskiego świata. Źródłami waszego autorytetu, jak zgadzają się wszyscy religijni uczeni, jest Koran i Sunna, a nie rezolucje ONZ czy dyktaty syjonistów lub Amerykanów. To może zostać osiągnięte jeżeli zadeklarujecie sprawę palestyńską i sprawę okupowanych islamskich narodów waszą podstawową sprawą.’’

„Wszystkie aktywności związane z turystyką muszą być w zgodzie z islamskimi zasadami, wartościami i prawami. Turysta musi sam poznać ograniczenia religijne muzułmanów, tak by nie przekraczać ich publicznie podczas pobytu. Jako islamskie państwo, Egipt musi obstawać przy islamskich wartościach. Szariat pozwala niemuzułmanom robić rzeczy zakazane dla muzułmanów, ale nie w sferze publicznej a tylko w prywatnej – i to stosuje się także do turystów.”

„Obawiam się, że salafizm może zostać przekształcony w dżihadystyczny salafizm, zwłaszcza przy obecnych socjoekonomicznych warunkach w Egipcie," mówi Khalil El-Anani wykładowca waszyngtońskiego Brookings Institution.

Niebezpieczne związki: Obama i Bractwo Muzułmańskie

Mark Silverberg

Ortodoksyjne ruchy islamskie takie jak wahabici czy salafici mają zdecydowanie wrogi stosunek do szyitów, którzy w całym świecie arabskim stanowią (i na przestrzeni wieków przeważnie stanowili) ludność drugiej kategorii, upośledzoną ekonomicznie i politycznie, a czasem brutalnie prześladowaną religijnie. Szyici mają jednak potężne wsparcie poza światem arabskim w postaci Iranu, który dysponuje zdecydowaną przewagą militarną nad wszystkimi arabsko-sunnickimi państwami w regionie i to zarówno pod względem uzbrojenia, jak i liczebności armii. Iran dysponuje również znacznie większą siłą gospodarczą (GDP) aniżeli większość państw arabskich (z wyjątkiem naftowego giganta Arabii Saudyjskiej) co ma ogromne znaczenie dla możliwości zbrojeniowych i dla prowadzenia działań zbrojnych w razie ewentualnego konfliktu.

Dodatkowym problemem jest tu konflikt koptyjsko (chrześcijańsko) -arabski (muzułmański), a właściwie prześladowanie Koptów przez ludność muzułmańską. Egipską rewolucję poprzedziła fala terroru wymierzonego w Koptów. Należy też podkreślić, iż Egipt był również czasem postrzegany jako jeden z najbardziej liberalnych obyczajowo i religijnie krajów, co wynikało jednak z percepcji turystów wyjeżdżających do turystycznych zamkniętych resortów nad Morzem Czerwonym i na Synaju, całkowicie odseparowanych od prawdziwego Egiptu. Tymczasem społeczeństwo egipskie należy do najbardziej konserwatywnych w świecie arabskim i stanowi bazę Bractwa Muzułmańskiego – organizacji islamistycznych fundamentalistów. Egipt pod przywództwem Hosni Mubaraka prowadził politykę prozachodnią i współpracował z Izraelem w zwalczaniu terrorystów z Hamasu, rządzących w Gazie. Należy jednak podkreślić, iż większość społeczeństwa egipskiego odnosiła się krytycznie, o ile nie wrogo do tej polityki.