Św. Tomasz z Akwinu żył w okresie średniowiecza od ok.1225 do 1274 roku. Pochodził z możnego rodu hrabiów Akwinu z Królestwa Neapolu. Był filozofem i teologiem, dominikaninem, ojcem Kościoła katolickiego.Od 1252 roku wykładał w Paryżu. Inspiracją dla jego myśli stała się filozofia Arystotelesa. Od niego przejął między innymi pojęcie aktu i potencji oraz pojęcia formy i materii, na których oparł teorię duszy i ciał, a także rozumienie poznania jako procesu receptywnego, zasadę przyczynowego powiązania zdarzeń oraz pojęcie dowodu. Zajmował się też naukami przyrodniczymi.

Wprowadził rozróżnienie wiary i wiedzy, teologii i filozofii. Sądził, że niektóre prawdy przekraczają to, co można poznać rozumem, ale się rozumowi nie przeciwstawiają. Twierdził, że bytem są jedynie rzeczy jednostkowe. Byty postrzegał jako złożone z istoty (essentia)

i istnienia (esse). Istotą każdej rzeczy jest to, co wspólne dla jej gatunku i zawarte w definicji. Jedynie z istoty Boga wynika to, że musi On istnieć, nie znamy jednak Boskiej istoty i dlatego jego istnienie należy dowieść rozumem. Czerpiąc z filozofii Arystotelesa, Tomasz musiał jednocześnie przeciwstawić się platonizmowi, zarówno w jego augustyńskiej jak i neo-platońskiej wersji. Mimo wszystko duży wpływ mieli na niego stoicy, neoplatonicy, święty Augustyn, Boecjusz oraz arabscy komentatorzy Arystotelesa.

Wśród nauk teoretycznych najważniejsze znaczenie przypisywał metafizyce. Twierdził, że metafizyka zajmuje się materią i ruchem, bytami jednostkowymi, lecz jedynie pod kątem ich bytowości, a nie pod kątem ich odrębności od innych rzeczy, którą posiadają dzięki swojej jednostkowej naturze gatunkowej. Twierdził, że człowiek może poznać Boga tylko na drodze dedukcji, rozważając przyczyny istnienia innych bytów.

Św. Tomasz z Akwinu był twórcą tomizmu i hierarchicznej koncepcji świata jako drabiny coraz doskonalszych bytów. Człowiek zajmował w tej hierarchi miejsce właściwe ponieważ dane mu od Boga. Filozofia ta zakłada rozumny ład świata, stanowiącego drabinę bytów, na której każde istnienie ma własne, celowe dla siebie, przewidziane i naturalne miejsce. Dotyczy to również człowieka. Można rzec, że dół tej drabiny, aż po człowieka włącznie, pojęty jest w tomizmie po arystotelesowsku, a góra po neoplatońsku.

Według Tomasza rozum ludzki nie jest w stanie poznać bezpośrednio ani Boga, ani duszy, ani istoty rzeczy materialnych, ani żadnych prawd ogólnych, ponieważ dane mu są tylko rzeczy jednostkowe. One więc służą za punkt wyjścia dla wszelkiego poznania. Dlatego też Tomasz kształtował swoją koncepcję bytów wedle rzeczy jednostkowych. Twierdził podobnie jak Arystoteles, że tylko rzeczy jednostkowe są substancjami, czyli samoistnymi bytami.

Byty natomiast są złożone z istoty i istnienia. Istotą każdej rzeczy jest to, co wspólne jej gatunkowi i zawarte w definicji. Istota rzeczy podobnie jak u Arystotelesa, tak i u św. Tomasza, jest złożona z materii i formy. Forma jest podstawą tego, co gatunkowe, źródłem jedności

w substancjach a materia jest podstawą tego, co indywidualnie różne i źródłem mnogości

i cielesności. W ten sposób św. Tomasz odróżnił świat cielesny od duchowego, gdyż wbrew św. Augustynowi twierdził, że to co cielesne składa się z formy i materii a to co duchowe tylko

z formy. W bytach konkretnych cielesnych na substancję składa się materia pierwsza jako możność oraz forma substancjalna jako akt. Człowiek jest jednocześnie duszą i ciałem. Nie jest ani samym ciałem, ani sama duszą. Nie jest również ciałem do którego dodano duszę. Duszy samej z siebie przysługuje zdolność łączenia się z ciałem, jest ona tego typu formą, dla której zespolenie się z ciałem, jest tylko dobrem i korzyścią. Połączenie się z ciałem wychodzi jej tylko na lepsze. Dusza obejmuje ciało i czyni zeń jedność, a nie odwrotnie.

Formy substancjalnej ani żadnej substancji nie możemy poznać wprost. Podobnie jest i z duszą. Nie oznacza to wcale, że substancja i forma substancjalna nie mogą być wogóle poznane. Arystoteles i św. Tomasz twierdzili bowiem, że bezpośrednio dane nam są w doświadczeniu tylko i wyłącznie formy przypadłościowe. Do ujęcia poznawczego substancji lub formy substancjalnej można dojść na drodze dowodzenia ze skutków o przyczynie.

Wzorując się na Arystotelesie, św Tomasz przejął od niego pogląd, że duszę ma nie tylko człowiek, lecz każda żywa istota, również rośliny i zwierzęta. Twierdził przy tym, że rośliny posiadają tylko duszę wegetatywną, zwierzęta duszę wegetatywną i zmysłową, a ludzie zarówno duszę wegetatywną jak i zmysłową i rozumną. Przedmiotem władz duszy wegetatywnej jest wyłącznie ciało i jego potrzeby - odżywianie się, wzrost i rozmnażanie się. Przedmiotem władz zmysłowych są wszystkie przedmioty materialne.Człowiek ma tylko jedną duszę. Użycza mu ona rozumu i woli, stanowi jednak także formę substancjalną jego ciała, stąd od niej zależą zmysły, ruch i w ogóle życie. Mimo, że duszami obdarzone są także rośliny i zwierzęta to jednak dusze te nie są ani nieśmiertelne, ani nie dają się oddzielić od swoich ciał. Tomasz często wyrażał sie o duszy jak o czymś, co dzięki swoim władzą: rozumowi i woli, staje się odpowiedzialne za różne czynności składające się na ludzkie życie. Dzięki takiej hierarchii widać że najmniej doskonałe są rośliny, najbardziej zaś ludzie.

Akwinata uważał dusze ludzi, podobnie jak i innych istot żywych za szczególne przypadki form substancjalnych. Dodatkowo uważał, że dusza ludzka jest jedyną formą substancjalną jaką człowiek posiada. Nie dopuszczał bowiem takiej możliwości, by człowiek lub też jakikolwiek byt złożony mógł mieć więcej niż jedną formę substancjalną. Dzięki temu urzeczywistnia się w pełni istota człowieka, który aby być jedną substancją musi mieć jedną formę. Dusza sprawia, że ciało materialne istnieje jako ciało ludzkie, jako substancja żywa. Ciało jest ożywione, dzięki temu, że jest ciałem określonego gatunku, a to co decyduje o jego gatunku to właśnie forma substancjalna. Z tego wynika również, że zjednoczenie rozumniej duszy i jej jedynego ciała jest bezpośrednie i dlatego, dzięki temu zjednoczeniu tworzy się ludzka osoba. Rozłączenie duszy i ciała, mimo że nieuniknione, jest nienaturalne, ponieważ natura duszy ludziej jest nastawiona na kierowanie ludzkim ciałem. Dlatego też ciało oddzielone od duszy nie jest już osobą. Dusza bez ciała nie może myśleć i działać, tak jak mogła to czynić za życia. Może jedynie polegać na pojęciach uniwersalnych zdobytych w tym życiu. Ten fakt niekompletności duszy oddzielonej od ciała wskazuje na konieczność zmartwychwstania, ponieważ dzięki temu dusza ludzka ponownie połączy się z ciałem.

Zespolenie duszy z ciałem jest w człowieku tak bardzo naturalne, że śmierć jako rozerwanie tego hylemorficznego związku jest czymś tragicznym, jest gwałtem zadanym naturze, dlatego po śmierci człowieka dusza, bytując bez ciała, całą swą istotą pożąda na nowo zespolenia się z ciałem, oczekuje zmartwychwstania ciała. Dlatego też zmartwychwstanie ciała, o którym mówi nam Objawienie, jest właściwie nawrotem do pełni natury, choć jako fakt może się ono dokonać w sposób tylko cudowny, dzięki nadprzyrodzonej interwencji Boga.

Teoria jedności substancjalnej duszy i ciała jest tomistyczną koncepcją człowieka, głoszoną przez Tomasza. Oparł sie on w tym względzie na hylemorfizmie, opracowując jednocześnie zagadnienie jedności psychofizycznej człowieka. W tym przypadku ponownie oparł się na filozofii Arystotelesa, który głosił, że wszystkie rzeczy stworzone są z materii (hyle) i z formy (morfe). Hylemorfizm Tomasza w odniesieniu do człowieka stanowi, że człowiek nie jest samą duszą, i że dusza jest formą ciała, a nie samoistną substancją. Materia natomiast jest podporządkowana, determinowana i obdarzona cechami gatunkowymi przez formę substancjalną. Tak więc owa forma udziela istnienia materii. Człowiek jest złożony z duszy i ciała. Dusza jest tu czynnym pierwiastkiem osoby, jest duszą rozumną, gdyż rozumne poznawanie jest czynnością właściwą i wyróżniającą człowieka.

Fakt, że dusza ludzka jest w stanie przetrwać po oderwaniu od ciała i ponownie się z nim złączyć podczas zmartwychwstania, dowodzi, że dusza ludzka jest nieśmiertelna, a co za tym idzie, Tomasz utożsamiając duszę ludzką z formą substancjalną, był zmuszony uznać, że forma obiektu materialnego może istnieć mimo zniknięcia samego obiektu. Nieśmiertelność duszy wskazuje równocześnie na jej niezniszczalność. Natomiast niezniszczalność duszy wynika z faktu, że jest ona niematerialna, a więc niezłożona z formy i materii. Dusza rozumna jest jedynym bytem zdolnym do istnienia samodzielnego, poza ciałem materialnym Ponieważ jej działanie to myślenie, stąd też konieczność, aby dusza rozumna posiadała istnienie w jakimś stopniu samoistne. A zatem, ponieważ dusza ludzka jest formą całkowicie duchową , niezależną od ciała, ani też nie związaną w swoich funkcjach z ciałem, dlatego też nie może być przekazywana genetycznie przez rodziców. Mimo swojej nieśmiertelności dusza ludzka nie istnieje przed powstaniem ciała, jest natomiast tworzona przez Boga z niczego dla każdego człowieka z osobna. Dusza zatem stworzona bezpośrednio przez Boga, istnieje sama w sobie jako w podmiocie i swego istnienia-życia udziela, organizowanemu z materii, ciału ludzkiemu. Dusza jednak istniejąc sama w sobie i udzielając istnienia ciału może działać jedynie poprzez organizowane przez siebie ciało. Tomasz twierdził, że jedynie dusza rozumna może być oddzielona od ciała. Z tego wynika wniosek, że powołanie jej do istnienia musi różnić się od powołania do istnienia wszystkich form pozostałych.

Tomasz podał jeszcze inne dowody na nieśmiertelność duszy. Pierwszym z nich jest dowód metafizyczny, według którego podstawą nieśmiertelności duszy jest jej duchowość. Dusza, która jest z natury duchowa, jest również samoistna, posiada więc własny akt istnienia. Duchowość duszy wyklucza wszelkie formy niezniszczalności ponieważ dusza będąc czymś prostym, nie złożonym, gdzyż jest tylko formą substancjalną, nie może ulec rozpadowi na

części . Nie może zostać również zniszczona w chwili, gdy ginie ciało, ponieważ posiada własny akt istnienia. Z tego winika wniosek, że dusza nie może zostać zniszczona ani pośrednio, w chwili gdy ginie ciało, ani bezpośrednio po wpływem rozpadu. Dusza, ponieważ jest duchowa mogłaby ulec zniszczeniu tylko poprzez unicestwienie z inicjatywy Boga.

Oprócz tego, ze dusza ma naturę duchową i jest niezłożona, ma również inne właściwości, a mianowicie jest niezależna od ciała przy wykonywaniu niektórych aktów. Dusza ma bowiem tą właściwość, że może niezależnie od ciała i bez jego udziału wykonywać takie akty jak intelektualne poznanie czy też dążenie. Skoro więc może wykonywać te akty to jest zdolna również do tego by istnieć samodzielnie, bez udziału ciała.

W człowieku istnieje szereg dążeń naturalnych, które są zakodowane w ludzkiej naturze, a które nie mogą być w życiu realizowane. Skoro nie są zrealizowane za życia, to muszą zostać zrealizowane po śmierci. Najważniejsze z tych dążeń, to dążenie do prawdy, do szczęścia, do doskonałości, do nieśmiertelnośći.

Innym dowodem potwierdzającym nieśmiertelność duszy jest dowód moralny, który opiera się na porządku moralnym.Porządek moralny domaga się sankcji które gwarantowałyby jego zachowanie. Są to też sankcje, które mają na celu zmuszać człowieka do tego, aby postępował dobrze i unikał zła. Sankcje te równocześnie mają czynić zadość sprawiedliwości, która domaga się, by każde zło zostało ukarane, zaś każde dobro wynagrodzone. Istnieje również pogląd, że istnieje życie pozagrobowe, a człowiek może żyć po śmierci jedynie poprzez duszę.

Ostatnim typem dowodów jest dowód fizyczny Przyjmuje się zgodnie z zasadą zachowania energii i materii, niezniszczalność materii. Na podstawie analogi stwierdza się, że tym bardziej winno być nieśmiertelnym to, co ze swej natury jest takim , a więc duchowa dusza. Zatem dusza ludzka jest nieśmiertelna.

Rozumna dusza człowieka składa się z intelektu i woli. Według św. Tomasza człowiek jest istotą pochodzącą od Boga, która jemu zawdzięcza swoje istnienie, i która jest ku niemu zwrócona, ponieważ jest on celem, do którego kieruje go ludzka natura.

Każda dusza ludzka, jako forma substancjalna musi być zindywidualizowana. Nie może ona jednocześnie utracić swojego zindywidualizowania, ponieważ otrzymuje swoje esse (istnienie) od Boga i przebywa w ciele jako w materii, a co za tym idzie nie może ulec zniszczeniu. Według Tomasza natura duszy zmierza do tego, aby ożywiać materię, a w tym wypadku ciało. Nawet gdy dusza jest odłączona od ciała z powodu śmierci, jej natura w dalszym ciągu nastawiona jest na to, aby ożywić materię, do której jest odniesiona.

Ludzie są istotami duchowymi, w odróżnieniu od roślin i zwierząt, ponieważ posiadają dusze rozumne. Dzięki takiej dusze człowiek jest w stanie poznawać naturę innych ciała a także sama siebie.Dusze ludzkie, będące substancjami duchowymi i nieśmiertelnymi, są powiązane, każda z osobna ze swoimi ciałami. Oznacza to że dusza czyni z ciała żyjącej istoty ciało danego rodzaju. Tomasz twierdzi ponadto, że najwyższe zdolności umysłowe człowieka są częścią wyposażenia jednostkowej duszy ludzkiej.

Dusza, jako forma substancjalna ciała, jest za razem jego poruszycielem. A aby być poruszycielem, sama również musi być poruszana. Nie jest ona jednak poruszana za sprawą czegoś lecz samoistnie. Akwina twierdził, że dusza jest naczelną zasadą życia istot żyjących, a co za tym idzie istoty obdarzone duszą, wykazują główne przejawy życia, czyli poznanie i ruch. To właśnie dzięki duszy człowiek może poruszać się i kontrolować ruchy swojego ciała. Nie można jednak powiedzieć, że dusza jest ciałem, bowiem dusza jest tylko tym co sprawia, że ciało istnieje jako ciało. W tym właśnie znaczeniu dusza jest aktem pierwszym ciała. Oznacza to, że dusza jako akt pierwszy sprawia, że ciało staje się esse.

Jedynym warunkiem, aby dusza mogła cieszyć się widzeniem Boga jest śmierć. Jest to warunek konieczny, niemniej jednak potrzeba jeszcze odpowiedniego uduchowienia i oczyszczenia.

Dusza bytująca poza ciałem jest formą substancjalnie niematerialna, a więc należy do bytów duchowych. Nie jest jednak aniołem, ponieważ od aniołów różni się tym, że nie traci stosunku swojego przyporządkowania do ciała. Duszy oddzielonej od ciała nie może już przysługiwać nic cielesnego, nie odbiera ona żadnych wrażeń za pośrednictwem zmysłów zewnętrzych, nie może ona wytwarzać również żadnych wyobrażeń. Dusza taka nie żywi żadnych uczuć. Cieszy się natomiast pełnym funkcjonowaniem swych władz umysłowych, a więc intelektu i woli.

Gdy dusza jest złączona z ciałem poznaje rzeczy poprzez zwracanie się do wyobrażeń rzeczy cielesnych, po odłączeniu natomiast poprzez zwracanie się do tych przedmiotów, które są bezpośrednoi poznawalne umysłowo. Doskonale poznaje także inne dusze odłączone. Nie może jednak pozać aniołów, gdyż jest to poznanie ogólnikowe i niejasne.

Dusza oddzielona od ciała, oprócz tego, że nie przysługuje jej nic cielesnego nie posiada także swojej pełnej natury, która jest udziałem zupełnego człowieka. Tak więc poznanie jej jest mniej doskonałe od tego, które urzeczywistnia się przez współdziałanie władz umysłowych ze zmysłowymi.

Dusza bytująca poza ciałem jest złożona z aktu i możności. Jest ona takim jestestwem, że właśnie w niej akt jest najbardziej uwięziony w możności.

Mimo, iż dusza jest oddzielona od ciała to nadal posiada możliwość poznawania przyrodzonego, posiada dwa sposoby tego poznawania: poznawanie na podstawie przechowywanego w pamięci umysłowej materiału i poznawanie dzięki wtłaczanym przez Boga formom poznawczym

Za pomocą form myślowych dusza może poznawać także to, co poznawała za życia, jednak w takiej formie, która odpowiada jej obecnemu stanowi.

Śmierć wprowadza duszę w „świat” duchów czystych i przygotowuje ją do szczęścia oglądania Bożego oblicza w promieniach chwały i świętości.