Odkąd człowiek zaczął interesować się przyrodą, przedstawiciele drapieżników byli jednymi z najbardziej interesujących dla niego stworzeń na świecie. Ich bezlitosne i okrutne ataki jak i doskonałe przygotowanie do życia na Ziemi zawsze fascynowały ludzi. W przypadku drapieżników nie koniecznie cechą ,która pozwala wybrać największego z nich musi być ich wielkość. Wybór największego drapieżnika na Ziemi nie będzie łatwym zadaniem. Podjąłem jednak to wyzwanie i postaram się przekonać was, że nie jedynym powodem, dla którego wybrałem właśnie to zwierzę jest to, że żyje ono do dziś i dzięki temu możemy zdobyć o nim stosunkowo wiele informacji. Krokodyl nilowy (Crocodylus niloticus) , bo o nim właśnie będzie mowa w mojej pracy, jest jednym z trzech gatunków krokodyli występujących w Afryce i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji największych krokodyli świata. Osiąga długość 7 metrów a masę ciała do 900kg. Dojrzałość płciową osiąga w wieku 7 lat, przy długości ponad 200 cm. Rozmnażają się głównie w lipcu. Samica w specjalnie wykopanym dołku składa od 30 do 70 jaj. Matka strzeże swojego gniazda. Młode legną się po 60-90 dniach. Zaskakujące jest to, że ten drapieżnik może dożyć nawet 100 lat. Krokodyle nilowe żyją na naszej planecie od 70 milionów lat. Najistotniejszą moim zdaniem cechą, która zadecydowała o tym, że przetrwały do dziś jest to, że jedzą praktycznie wszystko(w odróżnieniu od dinozaurów, jest to jeden z powodów, przez które żaden z przedstawicieli tych ogromnych stworzeń nie znalazł się u mnie na szczycie klasyfikacji największych drapieżników). W ich jadłospisie dominują bawoły, antylopy, młode osobniki słoni jednak nie pogardzi też mniejszymi ssakami. Stosunkowo bezpiecznie czują się w ich otoczeniu mniejsze ptaszki, które oczyszczają krokodylom jego potężne zęby z trapiących go pasożytów a przy okazji napełniając swój brzuch. Krokodyl nilowy ma też bardzo specyficzny sposób polowania. Potrafi polować na lądzie jak i w wodzie. Na lądzie może wydawać się powolny i ociężały jednak pozory mylą. W razie potrzeby potrafi szybko przebiec krótkie odcinki na uniesionych kończynach. W wodzie pokazuje jednak pełnie swoich możliwości. Pomagają mu w tym cechy, dzięki którym z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że nie ma na niego mocnych wśród drapieżników. Jedną z takich cech jest ich „anielska cierpliwość”, choć nie jestem pewny czy to właściwe stwierdzenie w ich przypadku, bo aniołami bynajmniej nie są. Potrafią godzinami leżeć w bezruchu. Kiedy zbliża się ofiara, zwierzę „budzi się” i błyskawicznym susem rzuca się na nią. W polowaniach pomaga mu też...