Izabela Łęcka, ukochana Stanisława Wokulskiego, była jedną z najważniejszych postaci powieści Prusa Lalka. Izabela, największa i jedyna prawdziwa miłość Stanisława Wokulskiego, to 25-letnia arystokratka, kobieta o niezwalającej urodzie, piękna, oryginalna, doskonała. Była średniego wzrostu, miała kształtną figurę, bujne blond włosy i perłowe zęby. Jest to kobieta próżna i zarozumiała, zepsuta przez wychowanie. Ma poczucie wyjątkowości klasy, z której pochodzi. Jej zachowanie w dużej mierze wynika z postępowania jej ojca, który latami żył ponad stan, traktował córkę jak księżniczkę, spełniał wszystkie kaprysy jedynaczki. Jest dumna i zbyt pewna siebie. Świadoma swej urody, uważa, że jest godna zainteresowania i uczucia bóstwa. Jej rodzina niegdyś zamożna, obecnie żyje z resztek wielkiej fortuny. Zabawy i zagraniczne podróże doprowadziły ich do bankructwa. Jedynie dzięki Wokulskiemu, bezgranicznie w niej zakochanemu, mogą pozwolić sobie w miarę na wygodne życie. Izabela to egocentryczka żyjąca pod kloszem, niemająca pojęcia o trudach prawdziwego życia. Uważa, że praca w pocie czoła jest karą za ciężkiej grzechy. Pochłaniają ją głównie stroje, plotki, teatry i światowe życie, jak sama mówi bez salonów umarłabym. Sama uważa się za osobę szlachetną – daje jałmużnę biednym, zbiera datki w kościele w Wielką Sobotę dla ubogich. Lecz obserwujący ją z ukrycia Wokulski stwierdza, że Łęcka wyraźnie się nudzi w Kościele, przyszła raczej po to, aby popisywać się urodą i nową suknią. Uwielbia być adorowana, sama nie liczyć się z niczyimi uczuciami. Jest egoistką, nie potrafi kochać, jest nieczuła nawet wobec własnego ojca, nie opiekuje się nim podczas choroby. Pragnie prawdziwej, idealnej miłości, która przywiedzie ją na ślubny kobierzec. Niestety rozumie też, że warunkiem pozostania w wielkim świecie jest dobre małżeństwo tj. z bogatym mężczyzną o znanym nazwisku. Z bólem stwierdza, że pieniądze są mimo wszystko ważniejsze od uczucia. Izabela Łęcka nigdy nie poślubi miłowanego biedaka o pustym portfelu. Początkowo nie bierze pod uwagę możliwości poślubienia kupca, jest zbyt wyniosła. Gardzi Wokulskim, gardzi ludźmi z niższych sfer. Według niej o wartości człowieka decyduje przede wszystkim pochodzenie, nazwisko, herb. Marzy jedynie, że Stanisław nie tylko pomnoży ich...