Motyw utopii pojawił się już w starożytności. Z greckiego oznaczał ‘ miejscie’, którego nie ma. Powstał, gdy wielcy myśliciele i filozofowie próbowali znaleźć najlepszy ustrój państwa. Z biegiem czasu utopia zyskiwała coraz głębsze znaczenie i stopniowo zaczęto ją utożsamiać z modelem doskonałej krainy i żyjącego w niej społeczeństwa. Utopia to idealne państwo ze wzorowymi stosunkami społecznymi, politycznymi, rozkwitającą gospodarką, ładem religijnym, doskonałą oświatą, systemem prawa i powszechną kulturą. To kraina, w której nie ma nędzy i wyzysku, przemocy i zła, próżniactwa i pracy ponad siły człowieka. Rządy w niej są sprawiedliwe, a poddani zawsze syci i zadowoleni. Wszyscy jej mieszkańcy są szczęśliwi i żyją w zgodzie ze sobą i innymi ludźmi. Państwa tworzone na wzór utopii to krainy które w rzeczywistości nie istnieją, ale pisarze i myśliciele zawsze umieli je gdzieś umieścić-jeśli nie na mapie to na nieodkrytym jeszcze lądzie, wyspie lub po prostu w nieokreślonej przestrzeni. Zasadniczym celem utopii, rozumianej jako gatunek wypowiedzi literackiej, ale i filozoficznej jest przedstawienie ustroju idealnego państwa, skonfrontowanie go z rzeczywistością socjalną i polityczną znaną autorowi oraz czytelnikom z doświadczenia. Utopia jest tematem, którego problematykę podejmowało wielu pisarzy w swoich dziełach. Ponad to przez dziesiątki lat powstało jej wiele rodzajów . Jedną z osób, która podjęła próbę podzielenia Utopii jest Jerzy Szacki. Według niego mrzonki o lepszym świecie można podzielić na heroiczne i eskapistyczne. Utopie heroiczne zwrócone są na zewnątrz – ku światu, to marzenia połączone z programem i nakazem działania. Działaniem takim może być równie dobrze rewolucja, jak i ucieczka od świata do klasztoru, jednak zawsze utopia angażuje tu człowieka całego, a nie tylko jego wyobraźnię. Do utopii eskapistycznych Szacki zaliczył te wszystkie marzenia o lepszym świecie, które nie pociągają za sobą żadnego nakazu walki o ów świat. Teraźniejszość może być w nich potępiana z jak największym patosem i żarliwością, ale nie zwalcza się jej w praktyce, ucieka się od niej w marzenia. Mówi się co to jest dobro, ale nie mówi się jak to dobro osiągnąć.

ROZWINIĘCIE

Do tego typu utopii, zalicza się utwór Tomasza Morusa, szesnastowiecznego angielskiego myśliciela, humanisty i polityka. To on stworzył wizję państwa idealnego i po raz pierwszy użył pojęcia Utopia, którym zatytułował swoje dzieło. Jego pełny tytuł w tłumaczeniu na język Polski brzmi: „Prawdziwie złota książeczka, równie pożyteczna, jak dowcipna, o najlepszym urządzeniu republiki i o nowej wyspie Utopii”. Książka ta stała się kamieniem milowym w rozwoju myśli o charakterze utopijnym.

"Utopia" Tomasza Morusa dzieli się na dwie kontrastujące ze sobą części. Pierwsza, w ponurych barwach maluje Anglię epoki Odrodzenia, druga przeciwstawia temu niepokojącemu obrazowi promienną wizję wyspy, której nie dręczą żadne problemy, gdzie definitywnie rozwiązano wszelkie trudności polityczne, społeczne, gospodarcze i religijne.

Utopia, to wyspa, która dostała swą nazwę od imienia dzielnego Utopusa – wojownika, który podczas pierwszej wyprawy opanował ów kraj i jego dziką ludność i doprowadził do idealnego stanu porządku i kultury.

Na wyspie odciętej od lądu sztucznym kanałem położone są 54 miasta, wszystkie zasobne, doskonale urządzone oraz identyczne. Mowa ich mieszkańców i obyczaje, urządzenia i prawa są zupełnie jednakowe. Wszystkie miasta założone są według jednego planu i takie same mają budynki, więc jeśli ktoś zobaczył jedno z miast utopiańskich, wie jak wyglądają wszystkie inne.

W miastach znajdują się rynki, na które rzemieślnicy przynoszą swoje towary. Każdy ojciec rodziny może przyjść i wziąć sobie tyle, ile potrzebuje dla siebie lub rodziny. Morus napisał, że nikt nie bierze więcej, niż jest mu w danym momencie potrzebne. Wie, bowiem, że nie ma potrzeby brać na zapas, skoro jutro też wszystko będzie. Z wyborem ubrań nie ma problemu, albowiem Utopijczycy nie tylko mieszkają w jednakowych miastach, także domach, ale i ubierają się tak samo, bez względu na wiek. Przewidziano jedynie drobne różnice służące odróżnieniu kobiet od mężczyzn oraz małżonków od osób wolnych. Najważniejszym rodzajem pracy na wyspie jest rolnictwo, toteż każdy mieszkaniec musi znać się na uprawie roli. Od małego wszyscy się tego uczą, nie tylko teoretycznie w szkołach, ale także praktycznie, na polach. W ten sposób nie tylko pracują, ale rozwijają też swoje siły fizyczne. W promieniu dwudziestu tysięcy kroków od każdego miasta rozciągają się pola uprawne. Wyznaczeni przez miasta obywatele mieszkają na wsi i uprawiają zboże.

Rodzina wiejska składa się z minimum 40 osób i dwóch niewolników. Są to osoby, które są wysyłane z miasta do pracy na wsi. Taka kolej rzeczy czeka każdego. Mieszkańcy miast posilają się razem, w grupach po 30 mieszkańców. Na czele każdej takiej grupy stoi demokratycznie wybrany urzędnik nazwany syfograntem. Dziesięciu syfograntom wraz ze swymi rodzinami przewodzi traniborus, zaś całą wyspą włada wybierany przez lud i syfograntów książę. Panuje on dożywotnio, pozostałe urzędy są roczne. Co trzy dni traniborzy i książę radzą nad sprawami państwa. Tylko wtedy i podczas ogólnych zgromadzeń ludowych wolno rozmawiać o polityce. Za naruszenie tego zakazu grozi kara śmierci. Wszyscy na wyspie muszą pracować, jednakże nie jest to przykry obowiązek, gdyż doba podzielona jest na 24 godziny i tylko 6 z nich jest przeznaczona na pracę. Czas wolny każdy może spożytkować jak chce, nie znaczy to jednak, że można marnować go na głupstwa czy próżniactwo. "W Utopii pod żadnym pozorem nie wolno oddawać się próżniactwu i lenistwu. Nie ma tam ani jednej winiarni czy piwiarni, ani domu rozpusty, nie ma żadnej sposobności do zepsucia, żadnych brudnych nor ani tajemnych schadzek. Ciągły dozór publiczny zmusza wszystkich do ustalonej zwyczajem pracy, bądź do przyzwoitej rozrywki". Niewolnikiem można zostać w przypadku popełnienia ciężkiej zbrodni. Utopijczycy uważają bowiem, że niewola jest gorsza od śmierci. Z niewolnika jest też więcej pożytku niż z zabitego i kara trwa dłużej, przez co lepiej odstrasza potencjalnych przestępców. Na wyspie panuje powszechny dostatek, jeżeli gdzieś jest nadmiar dóbr, wysyła się je do miasta, w którym ich akurat brakuje. Jeżeli nadwyżki panują na całej wyspie, sprzedaje się je za granicę. Każde miasto jest zaludnione przez sześć tysięcy rodzin. Jeżeli któreś miasto jest przeludnione, wysyła się nadmiar do innego miasta. Gdyby zaś przeludnieniu uległa cała wyspa, zakłada się kolonię na kontynencie.