Człowiek przez całe swoje życie pracuje na swoją opinię. Każdy zostawia po sobie ślady na świecie. Są one odzwierciedleniem całego życia. Tylko od nas zależy czy potomkowie będą wspominać te czasy z uśmiechem na twarzy. Uważam, że wszyscy chcieliby być przykładem dla innych ludzi. Swój wizerunek, charakter i poglądy na świat kreujemy od narodzin aż do śmierci. W współczesnych czasach rozpowszechnia się nienawiść, która zapoczątkowuje wojny. Niewielu potrafi w pełni odróżnić dobro od zła. Karol Józef Wojtyła urodzony 1920 r. w Wadowicach, a zmarły 2005 w Watykanie, był polskim biskupem rzymskokatolickim oraz papieżem. Jan Paweł II jest dla większości z nas prawdziwym duchowym autorytetem. Jego wizerunek towarzyszy nam wszędzie. Jest go pełno zarówno w księgarniach, jak i w Internecie, gdzie z każdym dniem przybywa poświęconych mu witryn, których autorami są głównie młodzi ludzie. Ojciec Święty już jako dziecko nie miał łatwego życia. Uważam, że swoją walką zasługuje na uznanie potomków.

Najważniejszą kwestią jest chęć czynienia dobra. Karol nigdy nie przeszedł obojętnie obok człowieka, który potrzebował pomocy. Wspierał On wszystkie narody. Zrozumieliśmy, że nie liczy się tylko pomoc materialna lecz modlitwa o dobro zesłane przez Boga. Aby pogłębić swoje argumenty dotyczące mojej tezy, przytoczę przykład z życia Jana Pawła II. Mehmeta Ali Agcę - jest to turecki zamachowca, który postrzelił Ojca Świętego podczas pielgrzymki. Było to bardzo duże zagrożenie życia dla Papieża, który pomimo uszczerbku na zdrowiu udał się do skazańca by udzielić przebaczenia. Jest to kolejny dowód na zasługę uznania oraz brania przykładu z Błogosławionego. Powinniśmy odpuścić winy swoim bliźnim, jednakże niewielu z nas stać na taki krok. Życie Karola Wojtyły jest jedną wilką lekcją dla całego świata. Nikt nie powinien lekceważyć prawd płynących z jego życia. Następnym argumentem jest umiejętność rozmowy nie tylko z starszym pokoleniem. Znajdował On wspólny język z młodymi ludźmi. Potrafił zrozumieć każdego człowieka co wyróżniało Go od innych ludzi. Dzięki wskazywaniu drogi, którą powinniśmy iść stał się wielkim oparciem nie tylko dla Polski lecz całego świata. Ważną kwestią jest śmierć Ojca Świętego. Po tym szokującym wydarzeniu wielu z nas nie potrafiło pogodzić się z tym faktem. Dzięki niemu wielu wrogów politycznych zawarło pokój. W tych tragicznych momentach, każdy był z każdym blisko. Była to w pewnym sensie próba dla całego świata. Miliony łez wylewanych z minuty na minutę. Miliony, miliardy serc pękniętych na pół. Pomimo śmierci, był to piękny czas pojednania się bliźniego. Wszyscy wiedzieliśmy, że Jan Paweł II czuwa nad nami nadal - tam u góry. Śmierć to nie koniec, to dopiero początek. Uważam, że Papież pomimo odejścia z tego świata czuwa nad nami nadal. Całe pokolenie będzie pamiętać Go na zawsze. Kolejnym argumentem są filmy dotyczące Jego życia. Historia zawarta w tych dziełach, jest w stanie ukazać całe życie Błogosławionego. Niewielu zasłużyło na taki zaszczyt. "Świadectwo" w reżyserii Pawła Pitery oraz "Karol - Człowiek, który został papieżem" w reżyserii Giacomo Battiatopowstało to opowieści oparte na faktach poruszające niejedno serce.

Mam nadzieję, że swoimi argumentami udowodniłem wiarygodność mojej tezy. Jan Paweł II jest wzorem do naśladowania, ponieważ zawsze był dobrym człowiekiem. Bierzmy z Niego przykład. Na pewno pójdziemy dobrą drogą z takim autorytetem jak On. Pamiętajmy o bliźnich oraz kruchości naszego życia. Nigdy nie wiemy kiedy nadejdzie koniec dlatego warto zawsze żyć w zgodzie. Człowiek jest trzciną na wietrze, najwątlejszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą są to słowa Blaise Pascal'a, z których czerpmy wiele nauk. Nie traćmy nigdy nadziei - jak nas uczył Ojciec Święty.