Zaczynając od głównej postaci książki Stanisława Wokulskiego, którego pensjonat znajdował się na ulicy Krakowskie Przedmieście 4 w lokalu o numerze 2, możemy posuwając się dalej dotrzeć do kościoła „świętego Krzyża”, (który jest taki sam do dziś dnia jak w czasach powieści). Idąc dalej zbliżamy się do sklepu opisanego w Lalce. Wiemy, że lokal jego miał pięć okien, wiadomo nam to z pamiętników Ignacego Rzeckiego starego subiekta, który pisał: „wprowadziliśmy się do nowego sklepu obejmującego pięć ogromnych salonów”. Sklep opisany w Lalce jest obecnie księgarnia naukowa, która nosi na pamiątkę pisarza, jego imię. W utworze Bolesława Prusa również, główną bohaterką jest panna Izabela Łęcka jej rodzina (Łęccy) mieszkali nie w pałacyku, lecz w kamienicy. A ponieważ wiemy, że w tym czasie kamienice w Alejach były tylko w pobliżu placu Trzech Krzyży, więc mieszkanie Łęckich musiało znajdować się gdzieś miedzy wylotem Wilczej, a placem Trzech Krzyży, ale na pewno nie na rogu placu-wynika to z treści lalki. Natomiast pałacyk hrabiny, Karolowej, której Wokulski składał wizyty, znajdował się w Alejach Ujazdowskich, zapewne gdzieś w pobliżu ówczesnej ulicy Instytutowej. Wokulski, bowiem wracając od hrabiny odesławszy powóz do miasta, zmieszany z tłumem warszawiaków udał się ta ulica w stronę obecnego parku Ujazdowskiego. Park Ujazdowskich został założony później niż akcja utworu, więc nie znalazł się na kartach powieści. Za czasów Prusa w tym miejscu znajdował się plac Ujazdowskich. Jego południowa część – jak wspomina Prus - była miejscem zabaw ludowych.. Środkiem Alei toczyły się dwa szeregi dorożek i powozów w stronę Belwederu i od Belwederu. W jednej z pałacowych rezydencji przy Alejach mieszkał książę,którego odwiedził Wokulski. Prus w swoim utworze przywiązywał dużą wagę...