Diabeł wg Słownika Współczesnego Języka Polskiego to zbuntowany przeciw Bogu anioł strącony do piekła, zły duch kuszący ludzi do grzechu, uosobienie zła. Tak utożsamiają go wyznawcy religii judaizmu oraz chrześcijaństwa. Żartobliwie natomiast diabłem nazywa się psotne dziecko, urwisa. Diabłem nazywa się również osobę o nadzwyczajnych zdolnościach. Nawiązuje do tego pewien aforyzm „Diabeł nie człowiek, w godzinę rozwiązał wszystkie zadania i poszedł na papierosa.” Jako przykład nawiązujący do tego znaczenia pojęcia można podać głównego bohatera książki Kornela Makuszyńskiego pt. „Szatan z siódmej klasy”, Adama Cisowskiego. Mamy również informacje na temat odmienności postaci szatana w kulturze polskiej. W przeciwieństwie do kulturowego ujęcia diabeł nie ma w sobie nic złego, towarzyszy człowiekowi nieustannie. Ponieważ nie grzeszy inteligencją, daje się łatwo wyprowadzić w pole. „Polskie diabły są niejednokrotnie bardzo sympatyczne i raczej pomagają ludziom niż im szkodzą. W wielu opowieściach pojawiają się jako strażnicy skarbów.”

Szatan oraz Lucyfer to synonimy słowa diabeł.

Pragnę zauważyć, że w ogólnym zarysie, motyw diabła oraz szatana w literaturze najczęściej pojawia się w epoce romantyzmu.

Johann Wolfgang Goethe to prekursor epoki romantyzmu. Jednym z jego dzieł jest dramat metafizyczny pt. „Faust”. Szatan zakłada się z Bogiem, że uda mu się przywieść starego uczonego Fausta do wiecznego potępienia. Pojawia się u starca i wykorzystując jego pragnienie poznania wszystkich tajemnic świata, zawiera z nim pakt, na mocy którego Faust otrzyma ponownie młodość, a w zamian za to jego dusza będzie należała do Szatana. Działania Fausta który pragnie dobra, przynoszą złe skutki. Po śmierci Fausta, szatani toczą z aniołami spór o duszę bohatera. Walka kończy się klęską sił zła a Faust nie zostaje potępiony. Wystan Hugh Auden uważa, że „historia Fausta jest właściwie historią człowieka, który odmawia bycia kimkolwiek, a pragnie jedynie zostać kimś innym”. Auden traktuje Mefista jako „pragnienie egzystencji bez ograniczeń esencji”. Dla Fausta natomiast jest to „ucieleśnienie możliwości bez spełnienia”.

Jednym z utworów epoki romantyzmu przedstawiających motyw szatana w literaturze są Dziady cz. III. Adama Mickiewicza. Żegota opowiada bajkę o tym, jak Bóg rozsypał na drodze ziarna zboża. Diabeł widząc to, postanowił udaremnić Boże plany. Zakopał ziarna, przydeptał i napluł na to miejsce. Jakież było jego zdziwienie, kiedy z ziaren wyrosły dorodne rośliny. Bajka ta ma wyrażać przekonanie o ostatecznym triumfie dobra nad złem, które nieświadomie służy dobru.

Wielka Improwizacja. Jest to obszerny monolog Konrada, który rozważa swoją sytuację - artysty samotnego i skazanego na obojętność ludzi. On jeden docenia wagę i wartość swojej poezji. Czuje się potężny, zdolny do wielkich czynów. Jego wrażliwa dusza wyczuwa, że nadchodzi wyjątkowy moment, że on sam ma do spełnienia nadzwyczajną misję. Formułuje zarzuty przeciwko Bogu, żąda władzy, dzięki której mógłby uszczęśliwić ludzkość. Oburzony obojętnością Boga zarzuca Mu brak miłości. Konrad utożsamia się z ojczyzną, odczuwa cierpienia całego narodu i dlatego wątpi w opiekę Opatrzności. Bohater nie panuje nad emocjami, buntuje się przeciwko Najwyższemu, wykrzykuje najostrzejsze 

słowa, najstraszliwsze oskarżenia:

Krzyknę, żeś Ty nie ojcem świata, ale...

Diabeł dopowiada za niego: „Carem!” Konrad pada zemdlony, a dobre i złe duchy wiodą spór o jego duszę. Po jego omdleniu szatani czynią sobie wyrzuty – przez ich niecierpliwość bohater nie wypowiedział ostatecznego bluźnierstwa, nie osiągnął więc szczytu pychy. Jego dusza nie należy więc do nich. Za sprawą swojego zachowania Konrad zostaje opętany przez szatana. Ksiądz Piotr dokonuje nad nim egzorcyzmów, udaje mu się pokonać złe duchy. Pychę i gniew zwycięża pokorą i ufną wiarą.

Zofja Niemojewska- Gruszczyńska w jednej ze swoich książek pisze, że dramat Mickiewicza jest uzmysłowieniem niewidzialnego związku Boga i ludzi, ukazuje ustrój moralny świata, wyobraża walkę Boga z szatanem o duszę człowieka, którego Bóg wybrał na narzędzie swoje, a szatan usiłuje narzędzie to zepsuć przy pomocy grzechu pychy.

Z analizy porównawczej Dziadów cz. III oraz Fausta, zawartej w książce Marii Janion wynika, że jest wyraźna różnica między tym, czego pragną Polacy a tym czego pragną Niemcy. „Polak ma elementarny pociąg do sprawiedliwości, tak jak Niemiec ma go do Erkenntis, poznania wszechwiedzy.”

Kolejnym utworem zawierającym motyw szatana jest „Pani Twardowska”, również autorstwa Adama Mickiewicza. Bohater zawarł pakt z szatanem na Łysej Górze. Po dwóch latach Twardowski miał pojechać do Rzymu by tam oddać się w ręce diabła. Gdy diabeł przychodzi po duszę Twardowskiego, musi wykonać pewne zadania, aby ją dostać. Okazuje się bowiem wtedy, że diabeł jest w stanie zrobić bardzo wiele, aby zawładnąć duszą człowieka. Jednak nie wszystko. W końcu Twardowski wymyślił, by Mefistofeles zajął jego miejsce u boku jejmość Twardowskiej. To zadanie okazało się przekraczać diabelskie możliwości. Przerażony charakterem białogłowy, uciekł od niej dziurką od klucza.

W utworze Zygmunta Krasińskiego pt. „Nie-Boska komedia” głównym bohaterem jest hrabia Henryk. Zawierając małżeństwo, Mąż próbuje powiązać swą poezję z życiem. Przysięga miłość kobiecie „Przekleństwo mojej głowie, jeśli ją kiedy kochać przestanę”. Nie dotrzymuje jednak słowa. Szatan, ukazany pod postacią pięknej dziewicy. Gdy pyta Męża „Pójdziesz za mną w którykolwiek dzień przylecę po Ciebie?” hrabia odpowiada „O każdej chwili Twoim jestem”. Szatani, wykorzystując tragedię rodzinną bohatera, kuszą go widmem kobiety, która uosabia ideał romantycznej kochanki. Nakłaniają go, by skoczył w przepaść.

Motyw szatana płaczącego, cierpiącego jest charakterystyczny dla poezji młodopolskiej. Ujęcie tego motywu w tej epoce przedstawione jest między innymi w wierszu pt. „Deszcz jesienny” Leopolda Staffa. Jest to przede wszystkim utwór dekadencki. Dominuje w nim poczucie destrukcji i nadchodzącego końca. Autor opisuje różne katastrofy, wprowadzając czytelników w nastrój tragiczny. Pomimo wystąpienia w wierszu toposu ogrodu, symbolizującego życie, dzieło zniszczenia dokonuje się jednak nadal. Na ziemię schodzi sam szatan by zasiać niepokój, grozę i strach. By niszczyć i zabijać pozostałe na niej życie. Jest on jednak bardzo smutny. Przecież sam schodzi na ziemię by siać smutek i przerażenie. Tymczasem sam jest przerażony swoim dziełem zwiastującym zagładę świata, oznaczającą śmierć również dla niego. Panujący zamęt i chaos są dla niego przerażające – nawet on płacze.

Autorem kolejnego dzieła ujmującego motyw szatana jest Mark Twain – poeta modernistyczny. Książka pt. „Listy z Ziemi” to powieść składająca się z 11 listów Szatana. Za skrytykowanie świata - dzieła Stwórcy - został zesłany na Ziemię.

Stamtąd pisuje do kolegów archaniołów Michała i Gabriela. Świat stworzony przed Boga jest dla niego czymś niezrozumiałym a nawet paradoksalnym. Obserwuje zachowanie ludzi w różnych sytuacjach, poznaje ich poglądy, wyobrażenia Nieba, które jest dla nich zupełnie inne od tego Nieba, które on zna.

Twain posługuje się Szatanem, wyrażając w ten sposób swoje własne, krytyczne podejście do Biblii. Szatan w listach do archaniołów opisuje historię stworzenia świata opartą na Biblii dodając złośliwe komentarze. Opowiadając historie grzechu Adama i Ewy, tworzenie się narodu ludzkiego, Potopu, Noego i jego rodziny, Szatan wszystkie nieszczęścia przypisuje Bogu. Próbuje zrozumieć to co jest przyjęte jako niezrozumiałe, niepojęte. Szczególnie oskarża Boga o wszelkie choroby jakie dotykają ludzi na Ziemi, który przyjmuje później pochwały, gdy chorobę udaje się zwalczyć. Szatan jest ukazany jako obserwator, wypowiadający prywatnie swoje zdanie na temat Boga i Jego dzieła – świata.

Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa to powieść okresu dwudziestolecia międzywojennego o dobrym szatanie i złej rzeczywistości. W sposób oryginalny ukazuje perypetie, którym musiał stawić czoło tytułowy Mistrz – autor osobliwej książki o Poncjuszu Piłacie. Sztuka otwarcie podejmuje dość nietypowy temat. Nie mogła zostać dopuszczona do druku. Nieprzychylne recenzje powieści ukazujące się w prasie stworzyły negatywny wizerunek jej twórcy. Bezsilny wobec stanowiska oponentów Mistrz popadł w głęboką depresję, która skłoniła go do poddania się opiece psychiatrycznej. Ziemska rzeczywistość przedstawiona została przez Bułhakowa w wyjątkowo krzywym zwierciadle.

Najdziwniejszą i zarazem najbardziej frapującą warstwą „Mistrza i Małgorzaty” jest nietypowe ujęcie przez autora wizerunku Władcy Cieni.

Portret wysłannika piekieł został naszkicowany w sposób dalece odbiegający od tradycyjnie pojmowanego uosobienia złych mocy. Ku zaskoczeniu czytelnika szatańska trupa dowodzona przez profesora Wolanda nie tylko nie przykłada ręki do niecnych poczynań zachłannych istot ludzkich, ale – o dziwo – właściwymi sobie środkami dążyła do powstrzymania narastającej fali pazerności. Dowody świadczące o tak dobrotliwym uosobieniu bułhakowskiego upadłego anioła przewijają się w powieści nader często. Dla przykładu posłużę się jedną z najbardziej wyrazistych scen, w której kulawy demon Asasello udzielił praktycznej lekcji uczciwości Anielci, chcącej potajemnie przywłaszczyć drogocenną podkówkę. Odpowiednio pouczonej kleptomance do końca życia odechciało się tego typu czynności. Jednakże zła strona szatana również ujawnia się w powieści. Paradoksalnie to właśnie diabeł wystąpił w obronie miłości dwojga ludzi, przyczyniając się tym samym do spełnienia łączącego ich uczucia. Jeśli jednak wziąć pod uwagę to, ze Małgorzata była kobietą zamężną i wdając się w romans z Mistrzem dopuściła się jednocześnie zdrady, postępowanie piekielnego swata nabiera innego uzasadnienia. W takim ujęciu pozornie wyciągnięta dłoń „dobrego” ducha okazuje się iście szatańskim podstępem odwiecznego arcykusiciela.

A że szatan stał się w takich okolicznościach swego rodzaju krzewicielem etyki… cóż „wszak i szatan przybiera postać anioła światłości.”

Ujęcie szatana w epoce współczesnej zdecydowanie różni się od ujęcia tego motywu w epokach wcześniejszych. Tego przykładem są „Rozmowy z Diabłem” Leszka Kołakowskiego.

Książka zawiera kazanie, wiersz, relację... Różne są formy literackie, ale problemy zawsze najistotniejsze: istnienie w świecie zła, niemożność pogodzenia miłości i sprawiedliwości.

W tym utworze ujęcie szatana ukazane jest z wielu różnych pespektyw, obecnych w naszym życiu na co dzień. Nasze wielkie dobro, miłość ziemska, jest zarazem wielką pokusą. Utwór traktuje o tym jak często wpadamy w szpony szatana, jak mu służymy wiernie w przekonaniu, że jesteśmy sługami Jego odwiecznego wroga, a naszego jedynego Boga. Teksty te powstawały niezależnie od siebie, nie pozostając w żadnym bezpośrednim związku. Łączy je jednak wspólny krąg poruszanych zagadnień i podobna tematyka.

Autor wyraźnie ukazuje szatana, nie jako osobną istotę, indywidualną, ale nas przesiąkniętych jego złem, szyderstwem i bluźnierstwem. Jest, bo my jesteśmy. Jest w nas, cóż sam by począł. Pokazuje nam, jak my sami strącamy się w przepaść, nie potrafiąc walczyć z własnymi lękami i słabościami.

Inny fragment utworu traktuje o miłości. Miłości grzesznej i bezgrzesznej. O rzeczy najpiękniejszej i najlepszej, stworzonej przez Boga a jednak owładniętej przez diabła. Bo jeśli Bóg jest miłością, dlaczego miłość jest grzechem?

Leszek Kołakowski w usta szatana wkłada słowa: „Nie zależy mi na tym, by moje istnienie było uznane, zależy mi na tym, by dzieło zniszczenia nie osłabło. Wiara albo niewiara w mój byt nie wpływa na rozmiar mojej surowej pracy”. Bezosobowość i brak oblicza decydują o sile szatana. Jeśli nawet istnieje on osobowo, to w sensie tego słowa dalekim od zwykłego, normalnego życia. Diabeł jawi się jako istota nierealna, o której rozprawy zostawione są uczonym. To Diabeł sam wypowiada się, iż pomimo braku wiary w jego istnienie, jest. A dzieło zniszczenia dokonuje się nadal. Każdy z nas dobrze diabła zna choć wiedzę o nim staramy się zepchnąć w nicość.

Inne fragmenty ukazują nam, jak bronić się przed kuszeniem Zła. Diabeł ukazany jest jako bezsilny wobec wiary i całkowitemu oddaniu się Bogu przez duszę człowieka grzesznego.

Diabeł ukazuje swą przebiegłość, jest cwany. Zawsze celuje w najczulszy punkt, a mimo to jesteśmy w stanie mu się przeciwstawić.

Warto zauważyć, że diabeł to zmienna postać w literaturze. Pomimo ogólnego przekonania, że diabeł jest zły, w niektórych książkach pojawia się jako postać pozytywna. Nie można tego traktować dosłownie i nie można temu również zaprzeczyć. Przykładem tego jest utwór Michaiła Bułhakowa – „Mistrz i Małgorzata” czy chociażby po części „Faust” Goethego. Woland, bohater powieści Bułhakowa, pomaga ludziom prawym, dobrym i bezkompromisowym. Demaskuje chciwość i łapówkarstwo, karze za donosicielstwo, wykazuje śmieszność biurokracji. W dziele Goethego, słowa Mefistofelesa są jednoznaczne: „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni”.

W powieści Marka Twaina głównym bohaterem jest archanioł Szatan. Jest on bardzo krytyczny wobec Boga. Ukazany jest jako obserwator, osoba całkowicie postronna i bezstronna. Można uznać go jako postać neutralną.

Pomijając wymienione wyjątki, najczęściej szatan ukazywany jest jako postać absolutnie negatywna, czego przykładami mogą być: „Dziady”, „Nie-Boska komedia” oraz wiele innych, m.in. zawartych w mojej pracy. Dzieła te przedstawiają stereotyp szatana – istotę, która pragnie zła, namawia do grzechu, odsuwa od Boga.