Pojęcie to, rozważane ściśle, jest negatywne. Używając go - myś¬limy tylko o braku wszelkich przeszkód i zawad (one więc występują jako siła, muszą być zatem czymś pozytywnym).

Wolnością fizyczną jest brak przeszkód materialnych wszel¬kiego rodzaju, dlatego mówimy: wolna przestrzeń, wolne miejsce, wolne pole, wolne przejście, wolne krzesło, wolna droga, wolny wstęp, itd. Nawet zwroty: wolne mieszkanie, wolna prasa, wolny stan, wolna miłość itp. oznaczają brak uciążliwych warunków, które są zazwyczaj związane z tymi rzecza¬mi jako przeszkody w ich używaniu. Najczęściej jednak pojęcie wolności występuje w naszym myśleniu jako orzeczenie istot zwie¬rzęcych, których właściwością jest to, że ich ruchy mają źródło w ich woli: są samowolne, dzięki temu nazywamy je więc wolnymi wtedy, gdy ich nie uniemożliwia żadna materialna przeszkoda.

Pojęcie wolności w znaczeniu pierwotnym, bezpośrednim i dlatego po¬pularnym, odnosi się tylko do możności, tzn. właśnie do braku fizycznych przeszkód w czynnościach tej istoty. Dlatego mówimy: wolny jak ptak w powietrzu, jak zwierzyna w lesie; wolny jest człowiek pierwotny; tylko ten jest szczęśliwy, kto wolny.

„Człowieku... jesteś najbardziej rozumną istotą stąpającą po ziemi, stworzoną na podobieństwo Boga. Świat, w którym żyjesz, oddychasz, bawisz się i smucisz jest teatrem, ty zaś tylko jego marionetką.”

Taką wizję ludzkiej natury głosił antyczny filozof - Platon.

W teatrze, w którym jesteś kukiełką, Stwórca z góry pociąga za „sznurki”. Mimo determinujących ograniczeń musisz odnaleźć się na tej scenie i „czynić innym to, co chciałbyś, aby oni ci czynili”.

Wolność zagubiona gdzieś w meandrach historii stanowiła zawsze podstawę ludzkiej egzystencji. Być może dziś dyskusja o niej wyda się nam pozbawiona sensu. Żyjemy przecież w wolnym, demokratycznym kraju i często nie dostrzegamy powagi słowa WOLNOŚĆ.

Wkraczamy w XXI wiek, na świecie ludzie wciąż jednak walczą o wolność (ludy afrykańskie), o godne warunki do życia, o powrót do ojczyzny. Wystarczy przejrzeć poranną gazetę, z której krzyczą tytuły na ten temat.

Literatura, a w szczególności nasza rodzima pokazała, jak ważna w dziejach ludzkości jest WOLNOŚĆ. My, naród wybrany, nazwany „Mesjaszem narodów” wciąż o nią walczyliśmy. Przemierzaliśmy bezkresne drogi, znaleźliśmy ją po 123 latach niewoli. Niestety była to krótka chwila. Historia wówczas podarowała nam pauzę, mogliśmy zachłysnąć się nią, „zrzucić z ramion płaszcz Konrada”. Rok 1939 znów zabrał nam naszą utęsknioną wolność. Później, kiedy wydawać by się mogło, że ponownie staliśmy się jej szczęśliwymi dziećmi, podstępnie ją wykradziono. Do 1989 roku w Polsce panował bowiem złowieszczy system totalitarny - komunizm. Dziś mamy naszą upragnioną i wyśnioną WOLNOŚĆ. Nie znajdujemy się pod jarzmem zaborców, narzuconych odgórnie systemów politycznych. Nie dopuśćmy do jej utracenia.

Wolności jednak nie można rozpatrywać tylko w aspekcie ojczyzny. Spojrzeć na problem należy głębiej. Wolne chcą być nie tylko narody, lecz ludzie. Do szeroko pojętej wolności zaliczymy naszą moralność, często targaną „wichrami historii”: religijną, duchową i twórczą.

Dziś stoimy na straży innej wolności - prawa do wolności myśli, przekonań do istnienia w uczciwej rzeczywistości.

Żyjemy w świecie, gdzie obowiązuje wolnostojeństwo, czyli wolna wola. To niezbywalne prawo dał nam Bóg – prawo do życia w strefie wolnej woli. Niestety dzięki temu różne istoty nadużywają jej, narzucają innym swoją wolę. W ten sposób ograniczają naszą autonomię. Ludzie uważają, że to prawidłowe. Tymczasem powinniśmy się obudzić.

Wolność sumienia (słowa) - jeżeli jest ona, powinniśmy mieć prawo, by wierzyć w to, co chcemy. Spotykamy się jednak z tym, że próbując iść pod prąd i wyznawać inne poglądy, czy odmienną religię niż większość – skazani jesteśmy na ostracyzm, wykluczenie społeczne. Jest to brak tolerancji, a WOLNOŚĆ nierozłącznie związana jest z TOLERANCJĄ, o ile oczywiście ta wolność jest obwarowana. „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest dobre”. Naruszenie czyjejś nietykalności cielesnej czy moralnej, kradzieże, nadużycie czyjegoś zaufania kłamiąc, jest przekraczaniem wolności.

„MOJA WOLNOŚĆ JEST NA TYLE UWARUNKOWANA, NA ILE NIE PRZEKRACZAM CUDZEJ WOLNOŚCI.”

Czy sumienie, z którym się rodzimy, jest wystarczającym zabezpieczeniem, iż będziemy wykorzystywać naszą niezbywalną wolność w prawidłowy sposób?

Dochodzimy tu do takich pojęć jak karma, wychowanie społeczne i rodzinne, indoktrynacja.

„Największą formą kontroli jest myślenie, że jesteś wolny, kiedy jesteś fundamentalnie kierowany i manipulowany. (…) Największym paradoksem jest to, że myślimy, że nie jesteśmy zniewoleni, bo nie mamy krat.”

– David Icke

Oddaliśmy swoją wolność w ręce innych, przestaliśmy o sobie decydować. Metody stosowane przez aparat przymusu, czyli manipulacja, indoktrynacja i inne, są metodami sterowania ludźmi, które OGRANICZAJĄ naszą wolność; a człowiek zmanipulowany nie jest człowiekiem wolnym.

Błędem człowieka jest to, że zapomniał o tym, kim jest. Że jest dzieckiem Boga, i powinien umieć sam stanowić o sobie. Nie powinien tej mocy, którą dał nam Bóg, oddawać w czyjeś ręce.

Większości ludziom na Ziemi jest z tym wygodnie - boją się zmian. Wolą zachować swoje status quo. Nie zmieniają poglądów ze względu na wygodę, na strach przed zmianami; często przecież zmiana wiąże się z niepewnością.

Generalnie rzecz biorąc zabrano nam wolność, a my się na to zgodziliśmy.

I właśnie na tym polega nasz błąd, nasza największa tragedia.

na podstawie:

Rozprawy konkursowej Schopenhauer’a - „O wolności ludzkiej woli”,

i pracy E. Michalskiej - „Wolność”