Powieściowa Warszawa jest jednym z bohaterów Lalki Bolesława Prusa. Autor przedstawił ją z zachowaniem wierności jej prawdziwemu obliczu. Miasto nie zostało wyidealizowane czy oszkalowane, lecz upamiętnione kilkuset stronami literackiego dzieła na miarę Nagrody Nobla. W książce pełno jest wzmianek o prawdziwych miejscach stolicy. Czytelnik razem z Wokulskim przemierza uliczki Krakowskiego Przedmieścia, odwiedza zapomniane tereny dzielnicy miejskiej biedoty – Powiśla, spaceruje po Parku Łazienkowskim, bierze udział w wielkanocnej kweście w kościele św. Józefa czy konnych wyścigach na Służewcu. Prus, który do napisania realistycznej powieści przygotowywał się latami rzetelnej pracy, przeglądając kroniki i uczestnicząc w najróżniejszych „miejskich” rozrywkach, udowodnił swój talent narracyjny we fragmentach opisujących wystawy sklepowe czy urywkach dotyczących wyglądu budynków, czego przykładem jest opis kamienicy Łęckich: Idąc prawym chodnikiem dostrzegł Wokulski na lewo, mniej więcej w połowie ulicy, dom niezwykle żółtej barwy. Warszawa posiada bardzo wiele żółtych domów; jest to chyba najżółciejsze miasto pod słońcem. Ta jednak kamienica wydawała się żółciejszą od innych i na wystawie przedmiotów żółtych (jakiej zapewne doczekamy się kiedyś) otrzymałaby pierwszą nagrodę. (…) Istotnie, była to kamienica Łęckich, Zaczął się przypatrywać. Dom był trzypiętrowy; miał parę żelaznych balkonów i każde piętro zbudowane w innym stylu. Za to w architekturze bramy panował tylko jeden motyw, mianowicie: wachlarz. Górna część wrót miała formę rozłożonego wachlarza, którym mogłaby się chłodzić przedpotopowa olbrzymka. Na obu skrzydłach bramy były wyrzeźbione ogromne prostokąty, które w rogach również ozdobiono do połowy otwartymi wachlarzami. Najcenniejszym jednak upiększeniem bramy były umieszczone w pośrodku jej skrzydeł dwie...