Hasło doby pozytywizmu znajduje odbicie w utworach tego okresu i późniejszych. Został w nich przedstawiony problem konieczności i prób zrealizowania pomocy biednym ludziom. Moją tezę postaram się poprzeć następującymi argumentami:

Po pierwsze w utworze "Janko Muzykant" wysuwa się słaby, ale widoczny obraz braku wykształcenia. Utalentowane dzieci nie miały dostępu do edukacji, aby rozwijać zdolności, oraz pieniędzy za które mogłyby przynajmniej zakupić podstawowe rzeczy i cieszyć się dzieciństwem. Niestety te dzieci zamiast zdobywać wiedzę musiały pracować tak jak tytułowy Janko, on jednak miał chociaż matkę, która starała się dbać o niego, chociaż nie rozumiała zainteresowań syna.

Kolejnym argumentem popierający moją tezę jest problematyka utworu "Dziewczynka z zapałkami". Tutaj przedstawiono bardzo wyraźny problem biedy i zacofania, bowiem główna bohaterka była biedna i opuszczona i jak jej rówieśnicy z innych utworów musiała pracować. Chociaż niewiele była w stanie zarobić na sprzedaży zapałek, to bez pieniędzy,nie mogła wrócić do domu. Przerażający jest jednak tutaj nie tylko brak zainteresowania stanem dziecka przez rodzinę, ale też ignorancja innych ludzi, którzy przecież mogliby kupić od biednego dziecka kilka zapałek.

Następnym potwierdzeniem, jakim się posłużę jest problem fragmentu utworu "Odszczepieniec", w którym na pierwszy plan wysuwa się kolejne pokrzywdzone dziecko, zmuszane do pracy od dzieciństwa. Tym razem jednak po wielu latach nieustannej pracy na utrzymanie rodziny, bohater zaznawszy spokoju w czasie choroby, postanawia się wyrwać z takiego trybu życia. Niestety brak edukacji może ograniczyć mu możliwości, dlatego trudno mu będzie zrobić postępy, jednak liczy się chęć i postanowienie.

Reasumując, każdy z moich argumentów wydaje się podobny, jednak znacząco różnią się sytuacją rodzinną przedstawionych bohaterów. Tezę moją potwierdza walka pisarzy z biedą i zacofaniem, przejawiającą się wysunięciem na światło dzienne problemów dotykających bardzo odmiennych ludzi, a najbardziej dzieci przez to cierpiących. Praca u podstaw wydaje się być bardzo potrzebna, aby odciążyć tych, którzy nie powinni ciężko pracować, czyli najmłodszych.