Interpretacja tytułu „Szewców”

Witkacy nadawał swym dziełom niecodzienne tytuły, dając przy tym ujście swym fantazjom i chęci prowokacji („Tumor Mózgowicz”, „Metafizyka dwugłowego cielęcia”) czy też, przerabiając tytuły utworów swych kolegów – dowód poczucia humoru („W małym dworku” zamiast „W małym domku” Tadeusza Rittnera czy „Nowe Wyzwolenie” zamiast „Wyzwolenie” Stanisława Wyspiańskiego).

W przypadku tytułu omawianego dramatu - Szewcy (a dokładniej Szewcy. Naukowa sztuka ze „śpiewkami” w trzech aktach) - Witkacy skłonił się w stronę antycznej tradycji tytułowania utworów imieniem głównego bohatera (Król Edyp czy Antygona Sofoklesa).

„Szewcy” są zatem wskazówką, iż bohaterem działa będzie zbiorowość, a nie pojedyncza osoba. Ową zbiorowością jest całą ludzkość, która – jak pisze Wojciech Rzehak – „wstrząsana jest kolejnymi rewolucjami, zmianami ustrojów i rządów, wreszcie ludzkość nieuchronnie zmierzająca ku ostatecznej katastrofie cywilizacyjnej – unifikacji, uniformizacji i ujednoliceniu, roztopieniu się w masie”.