Tematem mojej prezentacji jest groteska jako sposób wyrażenia tragiczności świata. Problem ten omówię analizując wybrane utwory literackie. Literatura chętnie korzysta możliwości na jakie pozwala groteska by przedstawić deformację rzeczywistości w sposób nie zawsze tradycyjny oczywisty i wyrażony wprost. Groteska jako swoista metoda twórcza pozwala literatom, którzy po nią sięgają dokonać ciekawej i niekonwencjonalnej interpretacji rzeczywistości. Wyolbrzymienie, karykatura, parodystyczny śmiech splatają się tu z grozą, lękiem tkwiącym w naruszeniu porządku świata. Podstawową cecha groteski będzie zatem jej wewnętrzna sprzeczność, niejednorodność przejawiająca się zarówno w warstwie znaczeniowej jak i formalnej. W mojej prezentacji sięgnę po Ferdydurke Witolda Gombrowicza, Szewcy Stanisława Witkiewicza i Proces Franza Kafki. Ferdydurke Witolda Gombrowicza jest ciekawym i niezwykle osobliwym elementem literatury polskiej. To przewrotna powieść, która już od dwudziestolecia międzywojennego cieszy się niesłabnącą popularnością i ani trochę nie traci na swojej uniwersalności. Gombrowicz skonstruował swoistą satyrę społeczno-kulturową, w której wyszydza przywary społeczne, zacofany system edukacji i pozorną, ale naiwną postępowość sfery inteligenckiej. Trzeba przyznać, że Gombrowicz obnaża wszystkie te niedostatki w sposób szczególny. Posługuje się groteską i za pomocą absurdu i przy dużym poczuciu humoru ocierając się o granice kpiny i powagi odsłania absurdy życia. Choć powieść porusza kilka tematów to szczególną uwagę zwraca Gombrowicz na schematyczność systemu edukacyjnego, to jeden z głównych wątków powieści. Dzięki głównemu bohaterowi, trzydziestoletniemu Józiowi, wraz z nim przenosimy się na powrót do szkoły i odkrywamy cały absurd formy jaką przejęło szkolnictwo. Józio niespodziewanie zostaje niejako nawiedzony przez swojego byłego nauczyciela, profesora Pimpko i cofnięty do swojej byłej klasy gimnazjalnej. Czas teraźniejszy staje się czasem przeszłym i jest wtedy czasem realnych wydarzeń bohatera. Szkoła została poddana przez Gombrowicza ostrej krytyce. Rolą szkoły, jak się okazuje jest bowiem „upupianie” młodzieży, czyli wprowadzanie ich w stan powtórnego zdziecinnienia. Gombrowiczowska szkoła nie uczy uczniów samodzielnego myślenia, nie daje prawa swobodnego wyrażania myśli i sądów wręcz przeciwnie. Na tym polega tragizm systemu. Uczy się tu powielania utartych schematów i tez i wpaja nieprzydatną wiedzę. Szkoła w Ferdydurke to raczej miejsce bitwy, jaką toczą ze sobą „młodzi” czyli uczniowie i „starzy” czyli nauczyciele. Samo „upupianie”...