Despotycznego człowieka możemy poznać po sposobie walki o władanie nad ludźmi, jaki prezentuje. Jeżeli używa agresji, okrucieństwa i zastraszania względem konkurentów, wiemy od razu z jakim osobnikiem mamy do czynienia. Znamy taką postać z utworu A. Mickiewicza pt. Dziady, a mam na myśli oczywiście tyranizującego ludność cara, który wymierzał swa własną sprawiedliwość za światopogląd i postawy wyrażane choćby w literaturze czy sztuce. Miał on także swych podwładnych wykonujących bezwzględnie jego rozkazy, jednego z nich poznajemy w scenie Sen Senatora., jest to Nowosilcow. Przedstawiony jest ona jako człowiek dumny, próżny i samolubny, na wszelkie sposoby nadużywający powierzonego mu władania, i wciąż usilnie zabiegającego o przychylność carskiego majestatu. Była to postać dbająca jedynie o własne interesy i przyjemności, żadna nowych odznaczeń i bogactw. Chełpił się on wręcz zazdrością innych wobec niego: "A... pękną z zazdrości". Jest on również zachwycony strachem, jaki budzi w ludziach: "Nienawidzą mnie wszyscy, kłaniają się, boją” Jego sen przynosi mu świadomość, ze nic prócz owego władztwa nie ma. Jest sam na świecie, a wszystkie osoby przy jego boku, tak naprawdę go nienawidzą i trwają przy nim albo ze strachu albo dla korzyści materialnych. Sam w sobie natomiast jest całkowicie pozbawiony własnego zdania, woli, myśli. Robi wszystko tak, jak rozkaże car, albo tak aby się mu podobało. Bez swojej pozycji w państwie nie potrafiłby nic osiągnąć. Dręczą go koszmary o utracie tego przywileju: "Senator w łasce, w łasce, w łasce, w łasce" "Senator wypadł z łaski, z łaski, z łaski, z łaski" Tak brzmi...