Rodzina to najstarsza i najpowszechniejsza forma życia społecznego, złożona z osób połączonych stosunkiem małżeńskim i rodzicielskim.” Dyktuje mój profesor na lekcji wiedzy o społeczeństwie, a ja potulnie zapisuję w zeszycie. Czy jednak rodzina to tylko krótka definicja, którą da się wytłumaczyć jednym zdaniem? Przecież rodzina to moi rodzice, siostry, dziadkowie i ja, a także uczucia, jakie nas łączą, wspólne wspomnienia, przeżycia, tradycje, wreszcie każdy zwykły dzień. Rodzina oparta jest na relacjach, jakie przez lata kształtują się między rodzicami i dziećmi. Gdy sięgamy pamięcią wstecz do okresu swojego dzieciństwa przed oczami rysują się nam najrozmaitsze obrazy. Bywa, że nasze wspomnienia z najmłodszych lat przywołują uczucie radości i szczęścia. Mamy w pamięci cudowne dni spędzone wspólnie z kochającymi rodzicami, którzy dbali o to byśmy nie musieli dorastać zbyt szybko. Innym razem jednak to dantejskie sceny, które chcemy wymazać z pamięci. To smutek, ból cierpienie czy samotność, które zbyt wcześnie wkradły się w nasze życie, a rodzice nie tylko nie chronili nas przed nimi, ale byli ich prowokatorami. Wszystko to zależy od tego, jakim wspominamy ten nasz pierwszy dom, ten, który stworzyli nam rodzice, bo właśnie oni stanowią bazę, podstawę każdej rodziny. Wzajemne ich stosunek do siebie jest przykładem, wzorcem do naśladowania dla dzieci. Ojciec i matka są pierwszymi osobami, od których uczymy się jak postępować. Oni natomiast dobrej rady mogą zasięgnąć z książek, nie muszą to być jednak poradniki wychowawcze czy psychologiczne. Takich wzorców różnych postępowań, zarówno negatywnych jak i pozytywnych, jest mnóstwo we wszystkich gatunkach literackich. Motyw rodzica i dziecka w literaturze tak naprawdę pojawia się dopiero w renesansie za sprawą Jana Kochanowskiego i jego słynnego cyklu trenów poświęconych zmarłej córeczce. To właśnie Jan z Czarnolasu jest ojcem pierwszego, literackiego obrazu dziecka. Wcześniej nie tylko w literaturze, ale i w życiu swoich rodziców „mali dorośli” nie odgrywali większej roli. Matki karmiły potomstwo, ale się nimi nie zajmowały. Dzieci traktowano jak istoty zawieszone między niebem a ziemią, a ponieważ nie wiedziano czy przeżyją, nie przywiązywano się do nich. W średniowiecznej Europie te małe istotki najczęściej nie dożywały piątego roku życia. Od końca Wieków Średnich temat: domu, rodziny, rodziców i dzieci staje się coraz bardziej popularny. Jedno jest pewne, literatura nie przedstawia obrazu dwóch identycznych rodzin z tymi samymi problemami, czy nawet radościami. Możemy tu jednak znaleźć podobieństwa w...