Zło jest nieodłącznym elementem ludzkości. Jest częścią życia człowieka już od zarania dziejów. Czym jednak jest zło? Według jednej z definicji Małego Słownika Języka Polskiego jest to czyn wyrządzający komuś krzywdę, niezgodny z zasadami etycznymi i moralnymi. I tak tez zło jest najczęściej rozumiane. Gdy ktoś nas krzywdzi mówimy, że jest to złe. Zastanawiamy się wówczas czym kieruje się nasz oprawca, jakie są motywy jego działania. W naszych głowach snują się refleksje o tym dlaczego tak jest, skąd u ludzi tyle zła. Myślimy o tym czy zło jest wrodzoną cechą ludzi czy pojawia się pod wpływem danej sytuacji. Zło i motyw ludzkiej krzywdy są także odzwierciedlane w literaturze, która nie mogła zostać obojętna na tak znaczący problem jak krzywda wyrządzana człowiekowi przez człowieka. Przykładem może być książka Osadzony, która jest swego rodzaju biografią Sławomira Sikory, spisaną przez Radosława Grucę. Traktuje ona o jednym z najgłośniejszych zabójstw lat 90. w Polsce oraz o późniejszym życiu Sikory i jego wspólnika Artura Brylińskiego. Bohater opowiada o dokonanej przez niego zbrodni, a także motywach swojego działania. Motyw krzywdy wyrządzanej człowiekowi przez drugą osobę jest tu widoczny na dwóch płaszczyznach i w dwóch różnych aspektach. Najpierw osobą krzywdzącą jest Grzegorz Gmitrzak, jeden ze śląskim biznesmenów. Bohater książki Osadzony, Sławomir Sikora, wraz ze swoimi wspólnikiem Arturem Brylińskim, byli młodymi biznesmenami, przed którymi świat stał otworem. Szukali oni nowych kontrahentów, ludzi dzięki którym mogliby się wybić w biznesowym półświatku. Pech chciał, że trafili na Gmitrzaka, jak się okazało człowieka nieuczciwego, zwykłego bandytę, dla którego liczyły się jedynie pieniądze. Słynął on z tego, że by zdobyć majątek krzywdził innych, nie cofał się przed niczym, nie miał żadnych skrupułów. Podobnie było w przypadku Sikory i Brylińskiego, których Gmitrzak terroryzował na różne sposoby. Zmuszał ich do przestępstw, stosował na nich przemoc. Żądał od nich postępowania tak jak on sobie tego życzy. Gmitrzak krzywdził ich i ich rodziny w sposób zarówno fizyczny jak i psychiczny. Robił to jedynie ze względów ekonomicznych, chciał dzięki temu zyskać kolejne pieniądze, wzbogacić się. Role jednak się odwróciły i to Gmitrzak stał się pokrzywdzonym, zresztą przez jego poprzednie ofiary czyli Sikorę i Brylińskiego. Młodzi ludzie nie wytrzymali tortur zadawanych im przez Gmitrzaka, mieli dość wyrządzanej im i im rodzinom krzywdy, nie znieśli cierpienia im zadawanego i sami stali się oprawcami. Postanowili oni uwolnić się od Gmitrzaka, bowiem nie...