Czy słusznie można nazywać Średniowiecze epoką „Ciemnoty i Zacofania”?

Są argumenty, które potwierdzają tą tezę, tyczą się one głównie początków tej epoki, ale schyłek wieków średnich mógłby wybronić całą epokę od tego sądu...

Pod wpływem rozrastania się wiary chrześcijańskiej, ludy chrześcijańskie napadały na plemiona pogan, było to usprawiedliwiane „w imię wiary”, co negatywnie wpływało to na późniejsze pojęcie o tej epoce.

W średniowieczu było wielu myślicieli, nie tak wybitnych jak w starożytności czy w odrodzeniu. Różniło ich to, że twierdzenia na których się opierali, dotyczyły min. teocentryzmu, oraz poznawaniu drogi życia, poprzez wiarę.

Taki pogląd jak teocentryzm głosił Św. Augustyn który twierdził, że człowiek składa się z dwóch substancji: materialnej i duchowej.

Święty Tomasz oddzielał sferę poznania poprzez rozum i wiarę.

Kolejną postacią mającą wpływ na filozofie średniowieczną, był Św. Franciszek, który miłował wszystkich i wszystko. Mimo, że pochodził on z bogatej rodziny, wyzbył się majątku i założył żebraczy zakon Braci Mniejszych.

Takie zachowanie świadczy o tym ze w średniowieczu filozofowie tej epoki pragnęli poprawić sytuacje wiary i naprowadzić ludzi, by właściwie kierowali swoim życiem oraz by zwrócili się w stronę Boga.

Malarstwo w średniowieczu było bardzo dobrze rozwinięte. Ze względu na małą ilość ludzi wykształconych, głównym środkiem przekazu stawały się obrazy, najczęściej o symbolicznym znaczeniu. Ich dokładność pozwalała ludziom „niższych sfer” na przekazywanie różnych informacji.

Innym aspektem dotyczącym średniowiecza jest głoszenie przez kościół tezy, że ludzie pokorniejsi i dobrzy będą mieli spokojniejszą śmierć od gruboskórnych i niereligijnych ludzi. Kościół mówił także o tym, że nie należy bać się śmierci.

W średniowiecznych dziełach literackich najczęściej przedstawiano bohatera rozmawiającego z postacią przedstawiającą śmierć. Unikatową rzeczą cechującą średniowiecze jest także to, że próbowano odtworzyć wizerunek śmierci, a najczęściej przypominała ona kobietę ze skrzydłami nietoperza, czy tez kościotrupa z kosą.

Ostatnim argumentem który mówi o błędnym określaniu średniowiecza jako epoki ciemnoty i zacofania jest wiersz „O zachowaniu się przy stole”, który przedstawia wysoki poziom kultury życia i obyczajów w średniowiecznej Europie, na których wzorował się autor.

Więc nie można mówić o średniowieczu jako o epoce zacofania czy też nazywanie jej „mrokami średniowiecza”, ze względu na to, że zawiera wiele unikatowych rzeczy, czasem bardzo dziwnych, zmuszających do większego zastanowienia się nad ich znaczeniami, co sprawiało, że ta epoka zasługuje na miano równej innym epokom.

A zważywszy na fakt, że zachował się jej jedynie niewielki dorobek, nie można jej jednoznacznie osądzać...