Najbliższa postawa filozoficzna mojemu życiu – epikureizm.

Epikureizmem nazywamy kierunek filozoficzny zapoczątkowany w starożytności przez Epikura, w ok. 306r.p.n.e. kontynuowany także w czasach nowożytnych. Podobnie jak w większości kierunków filozoficznych hellenizmu dla epikurejczyków najważniejszą dziedziną filozofii była etyka – uważali oni, że podstawowym zagadnieniem filozoficznym jest szczęście , które upatrywali w przyjemności.

Za początek epikureizmu uważa się drugie przybycie Epikura do Aten i założenie przez niego szkoły filozoficznej – tzw. „Ogrodu”. Ta szkoła filozoficzna konkurowała stale ze stoicyzmem. W czasach rozwoju chrześcijaństwa publicznie wyklęto epikureizm i samego Epikura, a jego dzieła systematycznie niszczono. Uważano rozprzestrzeniają zgorszenie moralne i ateizm .

Epikureizm jest jedną z dwóch najważniejszych antycznych filozofii życia. Dla tego sposobu filozofowania kluczowym pytaniem było: jak osiągnąć szczęście w życiu doczesnym. Uważam, że odpowiedź na to pytanie najbardziej odzwierciedla moje nastawienie do życia. Były to więc przede wszystkim systemy etyczne. Koncepcje metafizyczne, zwłaszcza w teorii poznania, miały później znaczny wpływ na filozofów niemal do czasów współczesnych.

Epikureizm był jako system etyczny z gruntu hedonistyczny , czyli zakładał, że dobro równa się przyjemności i dlatego życie szczęśliwe to życie, w którym suma doznanych przyjemności jest większa niż suma cierpienia. Jednak sądzę, iż hedonizm jest zbyt skrajnym poglądem, ponieważ uznanie rozkoszy za najwyższe dobro i cel życia, jednocześnie unikając cierpienia i bólu, gdzie właśnie to jest głównym warunkiem osiągnięcia szczęścia dla mnie oznacza egoizm i banalny sposób radzenia sobie z życiem i problemami. Brak zaangażowania w problemy i ucieczka od nich nie może tworzyć świata i człowieka lepszym, a wręcz przeciwnie – osłabia go i determinuje. Epikur stworzył swoją teorię różnych rodzajów przyjemności, które następnie usystematyzował wg wartości. Za najbardziej wartościowe przyjemności uważał te, których osiągnięcie nie wymaga wysiłku i które nie są związane z przykrymi następstwami. Po pierwsze radość samego życia –najbardziej cenną jest czysta radość życia. Wg Epikura, gdyby człowieka odciąć nagle od wszelkich bodźców zewnętrznych, odczuwałby on przyjemność z samego faktu istnienia. Inne przyjemności bierne, czyli nie wymagające świadomego oraz przyjemności czynne – czyli wymagające wysiłku w ich osiągnięciu i często też związane z przykrymi konsekwencjami. Przyjemności te dzieliły się na duchowe i fizyczne. Przy takim podziale przyjemności oczywiste staje się, że należy maksymalnie czerpać z przyjemności biernych, a przyjemności czynne traktować ostrożnie i zawsze rozważać, czy bilans cierpienia i przyjemności przy korzystaniu z nich nie jest negatywny. Dlatego myślę, że jest to odpowiednie zrównoważenie, by móc kierować się tym w życiu. Dodatkowo, aby móc kontrolować świadomie swoje dążenia do osiągania przyjemności czynnych, należy rozwijać w sobie cnotę panowania nad swoimi potrzebami. Cnota w ujęciu Epikura miała być tylko narzędziem do osiągnięcia maksimum przyjemności i minimum cierpienia.

Według mnie najbardziej oryginalnym pojmowaniem przez Epikura była śmierć. Twierdził, że nie należy bać się śmierci, bo, jak sam powiedział "dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, a gdy ona przychodzi, nie ma nas". To podsumo - wanie najlepiej potwierdza założenia filozofa, gdyż zalecał cieszenie się drobnymi przyjemnościami dnia codziennego, unikanie nadmiernego wysiłku, jednak bez ignorowania własnych podstawowych potrzeb, regularne i skromne odżywianie się i w miarę możliwości, rozwijanie własnego umysłu przez czytanie, aby móc dobrze oceniać świat i konieczność rozwinięcia w sobie cnoty wytłumienia zbędnych potrzeb.