Dunajec to rzeka o długości 247 km, przepływająca przez Pieniny, i dzieląca je na trzy części. Powstaje ona z połączenia Białego i Czarnego Dunajca w Nowym Targu, które mają swój początek w Tatrach. Po złączeniu rzeka płynie na wschód, za Dębnem wpływając do Jeziora Czorsztyńskiego, które kończy się zaporą w Niedzicy. Na południe od tamy jest następny zbiornik - Jezioro Sromowieckie ciągnące się 1,5 km do zapory w Sromowcach Wyżnych. Następnie Dunajec kieruje się w stronę Pienin Właściwych. Jego główna część zaczyna się niedaleko Sromowców Niżnych, pod Trzema Koronami i kończy w Szczawnicy. Przełom Dunajca rozpoczyna się za przewężeniem zwanym "Zbójnickim Skokiem" - legenda mówi, że w tym miejscu Janosik przeskoczył Dunajec. Przełom ten jest jednym z najpiękniejszych na naszym kontynencie. Samo jego powstanie owiane jest tajemnicą. Wśród miejscowych górali krążą legendy, które próbują wyjaśnić jego historię. Jedna z nich mówi o walecznym rycerzu Ferkowiczu, który gonił tędy króla węży. Trasa jaką się poruszał miała właśnie stać się owym Przełomem Dunajca. Inna z legend głosi, że ujście Dunajca wyrąbał sam król Bolesław Chrobry. Jednakże badacze oraz historycy nie są w stanie na dzień dzisiejszy dać nam jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej genezy tego miejsca. Dawniej spływy organizowane były tylko na wielkie okazje. Korzystali z nich możnowładcy oraz ważne osoby, które składały wizyty królom na zamkach w Czorsztynie oraz Niedzicy. Za początek turystycznego spływu Dunajcem przez Pieniny uznaje się rok 1862. Dziś jedynym warunkiem uczestniczenia w spływie jest nabycie biletu. Już w latach trzydziestych i czterdziestych XIX w. spływ Dunajcem uważano za imprezę o szerokim zasięgu, a nawet- jako jedną z największych atrakcji turystycznych Pienin- o randze międzynarodowej. Jego punkt startowy był ruchomy, jednakże bardzo często rozpoczynał się w Sromowcach Wyżnych i Niżnych. Obecnie jego początkowa przystań znajduje się w Kątach. Wybudowana została ona w latach 1975-1976 i od tego czasu dzielnie służy turystom z całego świata. Wzdłuż drogi do...