Początki rzymskiej wojskowości były podobne do greckiej. Jej pełny rozwój przypadła okres istnienia republiki(około 510-31 p.n.e) .Marynarka wojenna (chassis) zawsze odgrywała podrzędną rolę w wojsku rzymskim. Głównym celem sił morskich była obrona mórz i rzek imperium. Jej główne ośrodki znajdowały się w Rawennie i Misenum, mniejsze zaś w niektórych prowincjach nadmorskich i na Renie oraz Dunaju. Marynarze rekrutowali się z najniższych grup społeczeństwa rzymskiego, nawet spośród niewolników. Od czasów Klaudiusza we flocie mogli służyć tylko wyzwoleńcy i mieszkańcy nadmorskich prowincji. Wioślarze na okrętach, którzy rekrutowali się z wyzwoleńców, niewolników i skazańców przykuwano niekiedy na całe życie do pokładów. Dowódcami (praefecti classis) Augusta jeszcze wyzwoleńcy, później ekwici. Załogi statków, pomimo ich wielkości były zorganizowane tak samo jak centurie. Członkowie załogi mogli zaciągnąć się jako marynarze, wioślarze, rzemieślnicy i wiele innych, jednak cały personel w cesarskiej flocie został zaklasyfikowany jako żołnierze (milites), pomimo ich funkcji. Chociaż flota miała swoich własnych marynarzy, używane było zawodowe wojsko, żeby atakować nieprzyjaciela z pomostów. Status i pozycja struktur marynarzy rzymskiej floty były nieco podobne do żołnierzy z auxiliów, otrzymywali też podobny żołd. Pierwsza wzmianka o rzymskiej flocie pochodzi z roku 311 p.n.e., republika nabyła swoją pierwszą flotę składającą się z 20 statków, najprawdopodobniej trier, z każdym duumruvirem mającym pod dowództwem 10 statków. Niemniej, przed I wojną punicką głównym zadaniem tej floty było patrolowanie Italskiego wybrzeża i rzek, zabezpieczając morski handel przed piratami. Ilekroć musiano podjąć większe działania, tak jak morska blokada oblężonego miasta, Rzymianie prosili o pomoc sprzymierzone greckie miasta na południu Italii, socii navales, by tamci dostarczyli im załogi i statki.

Sposób budowy statków wojennych przejeli Rzymianie od Kartagińczyków. Znali statki jednorzędowe,lekkie dwurzędowe zwane też Naves Liburnae, które stanowiły główny rodzaj jednostki pływającej w czasach cesarstwa, oprócz tego trójrzędowce(triremes) i czterorzędowce(quodriremes). Głównym statkiem bojowym był jednak pięciorzędowiec(quodriremes) .Pentery miały długość 51,2 m., szerokości 5,5-8m.,, zanurzenie 4.1m., wyporność 534 tony. Załoga pentery liczyła 120 żołnierzy i 300 wioślarzy. Materiał kadłubów, omasztowanie i ożeglowanie tych okrętów nie różniły się niczym od dawnych trzyrzędowych galer greckich i fenickich z okresu wojen grecko-perskich. Rzymskie okręty wojenne, zarówno triery, jak i pentery i większe miały ponadto drewniane opancerzenie na burtach z grubych bali dębowych. Niekiedy na pokładach umieszczano także machiny miotające(balisty, które były mocowane na pokład, jak ich lądowy odpowiednik, używano ich by bombardować statki nieprzyjacielskie pociskami, takimi jak strzały.) i specjalne wieże dla lekkich balist, łuczników i procarzy. Ponieważ wysokość burt okrętu wynosiła średnio około 3 metrów nad powierzchnią wody, utrudniało to w dużym stopniu przedostanie się na pokład nieprzyjacielskiego okrętu w czasie abordażu, tzn. zdobywania okrętu w walce wręcz. Z biegiem czasu wprowadzone zostały udoskonalenia techniczne w konstrukcji okrętów, pozwalające przezwyciężyć te trudności. Mianowicie w rzymskiej flocie wojennej zaczęto stosować specjalne pomosty drewniane, które po szczepieniu burtami przerzucano na okręt nieprzyjacielski, ułatwiając dostanie się na pokład. Każda galera rzymska wyposażona została w zbudowany z drewnianych belek ruchomy pomost długości 11 metrów i szerokości 1.2m. Wzdłuż jego boków ciągnęły się poręczne na słupkach lub ślepe parapaty. Wysokość ich wynosiła 0,5 metra. Pomost ruchomy znajdował się na wysokości na dziobie okrętu i był przymocowany do wysokiego ośmiometrowego słupa, umieszczonego nad pokładem i opierającego się o kil okrętu. Mógł on się obracać dokoła swej osi do 300 stopni i znajdował się w jednakowej odległości od obu burt okrętu. Pomost był przytwierdzony dolną krawędzią do tego słupa na wysokości 0,25m., nad pokładem. Do górnej krawędzi pomostu przymocowana była gruba linka, która przechodziła przez krążek, umieszczony na wierzchołku słupa. Ciągnąc za tę linkę można było pomost ruchomy albo podnieść pionowo, albo opuścić poziomo, a kręcąc słupem, obrócić bądź na prawą stronę, bądź na lewą burtę. Dolna krawędź pomostu miała pod spodem żelazny ząb, który przy gwałtownym opadaniu pomostu wbijał się w pokład okrętu nieprzyjacielskiego.

Dalszy rozwój budownictwa okrętowego przyniósł galery ośmio-, a nawet dziesięciorzędowe, którymi w I wieku p.n.e. dysponowała już flota rzymska. Niebawem jednak okazało się, że technicznej przewagi nad przeciwnikiem niepodobno sobie zapewnić wyłącznie drogą zwiększania ciężaru i rozmiarów okrętu, a więc i wyporności. Okręty bowiem także miały istotnie przewagę nad mniejszymi okrętami przeciwnika w czasie uderzenia taranem, lecz były mało zwrotne, nieruchawe i stawały się przez to łatwym łupem wroga, zwłaszcza wówczas, gdy w walce decydowała szybkość i ruchliwość .Czasem okręty wojenne były ponadto zaopatrywane w pociski zapalające, jak np. beczki, kotły z płynną masą zapalającą, umieszczane na masztach lub wyrzucane z machin miotających.

Oprócz galer wojennych, które mogły samodzielnie wykonywać zadania bojowe na morzu, były także rozliczne statki transportowe, służące do przewożenia oddziałów desantowych wojsk lądowych(najczęściej piechoty). Statki takie nigdy nie działały samodzielnie, lecz zawsze pod osłoną okrętów wojennych. I one odgrywały wówczas dużą rolę w wojnie na morzu, a historia wojen morskich zna wiele przykładów współdziałania już w tym okresie wojsk lądowych z siłami morskimi. Głównym zadaniem floty rzymskiej było patrolowanie Italskiego wybrzeża i rzek, zabezpieczając morski handel przed piratami. Ilekroć musiano podjąć większe działania, tak jak morska blokada oblężonego miasta, Rzymianie prosili o pomoc sprzymierzone greckie miasta na południu Italii, socii navales, by tamci dostarczyli im załogi i statki.Nowe sposoby walki na morzu, mające znaczenie dla kształtowania się ogólnego kierunku rozwojowego morskiej sztuki wojennej przyniosły wojny punickie, a w szczególności I wojna punicka. Stoczone w czasie tej wojny dwie bitwy morskie: pod Mylae (260r.p.n.e.) oraz u przylądka Eknomos(256r.p.n.e.) wniosły nowe elementy do sposobów prowadzenia walki na morzu, udoskonalające przede wszystkim taką formę taktyczną jak abordaż. Konsul rzymski G. Duiliusz za pierwszy poważny sukces (zwycięstwo pod Mylae) uzyskał prawo do triumfu, a w Rzymie wzniesiono kolumnę ozdobioną dziobami zdobytych okrętów (columna rostrata). W odróżnieniu od pierwszej wojny, flota odgrywała małą rolę po którejkolwiek stronie w II i w III wojnie punickiej, z wyjątkiem przeprowadzania dostaw i posiłków

Cechą ogólną taktyki morskiej w starożytności jest walka na bliską odległość w bezpośrednim zetknięciu. W starożytności jedynym sposobem zniszczenia okrętu nieprzyjaciela jest abordaż względnie uderzenie taranem, niekiedy podpalenie. Natomiast miotanie pocisków w postaci kamieni czy belek miało znaczenie drugorzędne.

Bibliografia :

1.Historia starożytna, M. Jaczynowska, Warszawa 2004.

2.O.Jurewicz, L .Winniczuk , Starożytni Grecy i Rzymianie w życiu prywatnym i państwowym, Warszawa 1968.

3.L. Ratajczyk, Historia wojskowości, Warszawa 1980.

4.J. Sikorski, Zarys historii wojskowości powszechnej do końca wieku XIX, Warszawa 1975.