Pewnego dnia położyłam się do łóżka wcześnie o dwudziestej pierwszej, ponieważ następnego dnia musiałam wstać rano do szkoły. Denerwowało mnie to, że nie mogłam zasnąć. Leżałam tek długo, gdy nagle... Znalazłam się w strasznym lesie. Nie wiedziałam co robić, ponieważ było ciemno. Nie widziałam gdzie dokładnie jestem, ale przed oczami miałam tylko rysy drzew. Odważyłam się i zrobiłam kilka kroków. Nagle poczułam straszny ból w prawej stopie, jakby mi się coś wbiło w skórę. Zmusiło mnie to do skakania na drugiej zdrowej nodze. Oparłam się o drzewo, by złapać oddech do dalszej wędrówki. Usłyszałam straszne krzyki, które dobiegały do mnie z dużej odległości. Przestraszyłam się ich. Krzyk, który dobiegał z miejsca, gdzie niedawno jeszcze dobiegało światło. Słuchałam tego w strachu. Przełamałam swoje obawy i wyruszyłam przed siebie. Nagle ktoś zablokował mi drogę. Był to piękny chłopak o ciemnych włosach. Zauważyłam, że na koszulce ma dużą plamę krwi. Spytałam się co mu się stało. Powiedział, że zaatakował go stwór podobny do dzika. Miał on czerwone oczy i wielkie kły, którymi go zranił. Wiedziałam już skąd pochodziły krzyki, ale nie znałam...