Powieść Herlinga-Grudzińskiego „Inny świat” jest dokumentem, autobiografią, ukazującą życie więźniów radzieckich od aresztowania po prace w obozie, na podstawie tego co autor sam przeżył będąc jednym z nich. Tytuł jaki pisarz nadał, powieści, ma kluczowe znaczenie gdyż ukazuje on, że życie w łagrach kompletnie odbiega od dotychczas nam znanego i nie jest to tylko zmiana miejsca pobytu ale zmiana całego światopoglądu, wszystkich wartości, norm moralnych. Świat w którym żyją skazani jest pozbawiony człowieczeństwa, ludzkich odruchów, człowiek funkcjonuje w celu eksploatacji gospodarczej prowadzącej do powolnej śmierci. Aby człowiek mógł przejść w ten inny świat musi ulec przeobrażeniu, jego osobowość jest dezintegrowana a wszystko to za sprawą bardzo sprawnie działającego mechanizmu który poddaje obróbce ludzką psychikę. Cel, skuteczność oraz zasady działania tego systemu przedstawię za pomocą, poniższych, argumentów. Mechanizm ten został stworzony po to aby, zazwyczaj, niewinny człowiek mógł trafić do łagru gdzie będzie przymusowo pracował na rzecz związku radzieckiego. Działo się to pod przykrywką aresztowania i oskarżania niewinnej osoby o jakieś absurdalne przestępstwo, głownie polityczne, szkodzące państwu. Jako przykład może posłużyć nam postać „aktora” który został aresztowany za nadmierne zaakcentowanie postaci jednego z bojarów carskich. Aby doszczętnie wyeksploatować człowieka, należało go pierw odpowiednio spreparować, trzeba było go wyleczyć, gdyż sam oskarżony na początku jest przekonany o tym, iż jest nie winny. Dlatego pacjent, czyli więzień, musi przejść swoją rekonwalescencje jeszcze w areszcie, żeby w końcu zrozumieć że do tych czas błądził i uwierzył w to, że oskarżenie jest słuszne. Doprowadzano do tego różnymi metodami. Przede wszystkim śledztwo mogło trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat. W ciągu których człowiek był poddawany torturom. Jedną z nich było wybudzanie w środku nocy więźnia, nieprzytomnego sadzano na twardym krześle, oślepiano go jasnym światłem i godzinami torturowano oskarżeniami o urojone zbrodnie. Człowiek podczas takiego przesłuchania był pozbawiany możliwości załatwiania najelementarniejszych potrzeb oraz był drażniony widokiem kawy i papierosów których nie mógł skosztować. Po takich długo trwałych zabiegach, człowiek z taką ilością nie przespanych nocy spędzonych na torturach zaczyna zatracać swoją świadomość, wkoło zadawane pytania, ciągłe oskarżenia zaczynają wydawać się bardzo prawdopodobne, więzień powoli zaczyna wierzyć w cały ten absurd, poddaje się. I dopiero w momencie gdy : „Oskarżony ocknie się z...