„Moja historia”

Tęsknota, smutek, żal, nadzieja-

- to wszystko powoli w rozpacz się zmienia.

Drąży me serce i jak szpikulec kuje.

Za każde słowo po stokroć Ci dziękuję.

Cierpię, lecz Ty tego nie zauważasz.

W gestach i czynach obojętność swą wyrażasz.

Próbuję zapomnieć o tym, co czuję,

Bo pamiętając prawie wariuję.

Nareszcie nadszedł kres mych boleści.

Ukojenie znalazłam w tych słów treści:

„Podobasz mi się i tęsknię za Tobą,

Jeśli zaczekasz, spotkam się z Tobą.”

Więc rok czekałam, wiele wycierpiałam.

Przyszedłeś z dziewczyną, a ja wyjechałam.

Teraz jestem kochana, choć wcale nie kocham.

Szczęśliwa nie jestem, ale nie szlocham.

Lepiej nie było, gdy płakałam przez Ciebie,

Lecz teraz także nie jestem w niebie.

Myślę o Tobie i nic już nie czuję.

Tym jak mnie skrzywdziłeś się nie zajmuję.

Masz własne życie, a ja mam swoje,

Nie obchodzą mnie Twoje miłosne podboje.

ruda251252 (Natalia)