W dzisiejszych czasach we wszystkich krajowych i sojuszniczych armiach znaczenie odpowiednio zaawansowanego rozpoznania znacznie przybiera na sile. Poziom wojskowej technologii, używanego sprzętu radiolokacyjnego, samolotów i satelitów szpiegowskich dostarcza dowództwu cała masę potwierdzonych informacji o przeciwniku i jego możliwościach. Przy tak dużym zasobie wiedzy ogromnie trudne wydaje się zastosowanie jednej z podstawowych zasad sztuki wojennej, jaką jest element zaskoczenia. Historia jednak uczy, że jest to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów na zwycięstwo.

Leksykon Wiedzy Wojskowej określa element zaskoczenia jako jedną z zasad wojennych polegającą na działaniu nagłym, nieprzewidzianym przez wroga, mającym na celu wywołanie paniki i dezorganizacji jego działań i pozbawieniu go możliwości stawienia skutecznego oporu.

Zaskoczenie ma zapewnić osiągnięcie zamierzonych celów walki, jednocześnie powodując zmniejszenie do minimum strat własnych. Pomaga ono znacznie w uzyskaniu czasowej przewagi nad przeciwnikiem. Odbiera mu inicjatywę bojową.

Aby zaskoczenie było możliwe teoretycy twierdzą, że powinny być spełnione dwa zasadnicze warunki: tajność i nagłość.

Tajność polega na utrzymaniu w sekrecie przed wrogiem wszelkich przygotowań do planowanej operacji.

Nagłość zaś charakteryzuje się raptownym doprowadzeniem do nowej sytuacji radykalnie zmieniającej obraz rzeczy.

Tajność i nagłość są elementami nierozłącznymi, nie istnieją jedno bez drugiego. Nie uzyskamy nagłości w działaniu nie zapewniając jednocześnie tajności zamiarów i odwrotnie, tylko nagłość pozwoli nam uzyskać najlepsze rezultaty z tajności.

Na przestrzeni dziejów dostrzec możemy ogrom przykładów zastosowania zaskoczenia.

W 217 roku p.n.e., Hannibal w walce z rzymianami nad jeziorem Trazymeńskim, poznawszy drogę, jaką będzie maszerował przeciwnik, która przebiegała między wzgórzami a jeziorem ugrupował i zamaskował swoje oddziały na zboczu, aby w najdogodniejszej dla siebie chwili, będącej jednocześnie chwilą największego zaskoczenia dla rzymian zaatakować, zepchnąć wroga w stronę jeziora, gdzie nie było już możliwości odwrotu i rozbić jego oddziały.

W bitwie pod Monte Cassino działa plutonu armat kalibru 76,2 zostały pod osłoną nocy w terenie górzystym w częściach wciągnięte i zmontowane na Wzgórzu 324. Po zamaskowaniu zostały one przygotowane do użycia. Kiedy 12.05 nadeszła godzina „H” otworzyły ogień do niemieckich pozycji w rejonie klasztoru. Gniazda ogniowe zostały zniszczone a cel osiągnięto.

Powyższe przykłady obrazują, w jaki sposób można uzyskać element zaskoczenia poprzez atak z miejsca, z którego przeciwnik się nie spodziewa.

Kolejny przykład pokazuje, jak taki sam efekt możemy uzyskać poprzez decyzje nieszablonowe, a co ciekawe, jest to przykład z obrony a nie ataku.

W lipcu 1918 roku pod Reims w czasie tzw. Trzeciej ofensywy dowództwo niemieckie skoncentrowało na kierunku uderzenia ogromne siły. Oficerowie francuscy zdając sobie sprawę z faktu, iż w tamtym czasie ogromne straty powodował ogień artyleryjski nieprzyjaciela, zdecydowało wycofać pod osłoną nocy pierwszą linię obrony i umiejscowić ją daleko z tyłu poza zasięgiem dział niemieckich jednocześnie pozostawiając pozory działań mających na celu umocnienie obrony w tym rejonie. Niemcy nie zorientowani w zaistniałej sytuacji przygotowując natarcie przez 4 godziny prowadzili intensywny ostrzał pustych pozycji obrony francuskiej marnując ogromne ilości amunicji. Kolejnym etapem było samo natarcie. Kiedy niemieccy żołnierze podeszli pod puste pozycje francuskie nagle dostali się pod potężny ostrzał artylerii i broni maszynowej z głębi pola, co doprowadziło do klęski ofensywy. Widać tutaj dokładnie jak każda decyzja odbiegająca od szablonowych działań może doprowadzić do sukcesu operacji bądź zadania.

Podsumowując powyższe przykłady dochodzimy do wniosku, że aby osiągnąć element zaskoczenia niezbędne jest solidne przygotowanie zawodowe dowódcy, umiejętność wykorzystania zdobytej wiedzy i doświadczenia w konkretnym miejscu i sytuacji. Element ten jest w stanie doprowadzić do stanu, w którym przeciwnik wstrzymuje się od działania bądź podejmuje błędne decyzje. Jego system podejmowania decyzji jest zdezorganizowany, działający chaotycznie. Połączenie zaskoczenia z poziomem stresu dotykającym pojedynczego żołnierza jest w stanie doprowadzić do zahamowań ruchowych czasami nawet dochodzących do stanu bezruchu, co jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wszelkie działania wojskowe opierają się na działaniu zespołowym powoduje duże prawdopodobieństwo braku zdolności do podjęcia działań kontrujących. Niejednokrotnie zaskoczenie jest powodem powstawania paniki. Zaskoczenie jako jeden z głównych elementów sztuki wojennej było wielokrotnie na przestrzeni dziejów wykorzystywane i w większości przypadków stawało się najkrótszą drogą wiodąca do celu każdego dowódcy.

Bibliografia:

Leksykon Wiedzy Wojskowej, Warszawa, 1979, s.518.

Nożko K., Maskowanie, zaskoczenie i manewr w działaniach operacyjno-taktycznych systemu obronnego Rzeczypospolitej Polskiej, AON 1994.